Małe, duże
John Crowley
Alchemia dwóch rzeczywistości. Tej z naszego świata i tej drugiej pochodzącej od ukrytego świata istot Faerie. Obie istnieją tuż obok siebie, obie niemal się dotykają, chwilami przecinają, Centrum, w którym się spotykają to Egdewood, olbrzymi wiktoriański dom zaprojektowany przez architekta Johna Drinkwatera, założyciela rodu. Choć dzieje rodziny wypełniają tę książkę, nie jest to typowa saga rodzinna. Jeśli już szukać z czymś podobieństw, to nasuwa się Sto lat samotności Marqueza. Powieść Crowleya to utwór przełamujący schematy, wykraczający poza ramy gatunkowe tego co nazywamy fantastyką, choć była uhonorowana nagrodą World Fantasy Award. To książka jedyna w swoim rodzaju. Więc w centrum mamy ogromny stary dom będący drzwiami do innych światów. Żyje w nim mająca swą historię rodzina, lecz to życie jest częścią znacznie szerszej Opowieści. Manifestacje Innego są tu bardzo subtelne, pojawiają się nader dyskretnie, tak że wszystkiego trzeba się domyślać, przeczuwać w wolno przesuwającym się tekście. To sprawia, ze lektura się dłuży, ale i dostarcza niebywałych olśnień. Trzeba się pokornie pochylić, by dostrzec prozy tej ujmujące wnętrze. A są to cuda, cuda, które rozświetlą czytelnika w nią wchodzącego. Trzeba też mieć dużo czasu, by powieścią tą się delektować. Nie da się wchłonąć, wciągnąć jak lekko strawnego czytadełka. Przez kolejnych pięć ksiąg, aż po kulminację w ostatniej szóstej czytelnik odbywa długą, wcale nieśpieszną podróż, w którą niesie go wyobraźnia, jeśli tylko tej książce zaufa. I pamiętajcie: należy się zatrzymywać przy szczegółach, drobiazgach. TU wszystko jest ze sobą subtelnie zestrojone, kolejne rozdziały harmonijnie współbrzmią i wzajemnie się wyjaśniają. Ktoś na tym portalu napisał, ze ta książka jest nudna. Jeśli głównym kryterium ma być tempo akcji, to rzeczywiście tutaj jest ono bardzo wolne, choć przecież dzieje się niesłychanie wiele. Powolny rytm powieści niby usypia, ale zaraz budzi czymś niezwykłym. Chcąc poczuć rzadkie piękno tej powieści, czytelnik musi sięgnąć „tam gdzie wzrok nie sięga”. To jedyny sposób jej czytania.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
693 str.
Wydawnictwo
Mag
Język
polski
Format
papier
Cykl
Artefakty
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788366712232
Dodaj „Małe, duże" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena