Lucyfer: Diabeł na progu
Mike Carey
Zapraszam na www.subiektywnie-o-kulturze.blogspot.com/ "Nie jest już Władcą Piekieł. Nie jest już agentem niebios. Kim jest teraz? Jaka nazwa opisuje jego funkcję? Jest Lucyferem, Niosącym Światło. To jego najstarsze imię nadane przez Boga, noszone niczym piętno przez niezliczone eony, gdy wędrował w mroku." Diabeł do tej pory rządził w piekle, ale nawet taka praca może w końcu zmęczyć. Teraz Lucyfer wędruje po ziemi, a dokładniej po Mieście Aniołów - Los Angeles. Prowadzi "spokojne" życie jako właściciel renomowanego klubu "Lux". Spokojna emerytura szybko się kończy, gdy sam Stwórca prosi upadłego anioła o pomoc w uporaniu się z mocą, która może sprowadzić na wszystkich zagładę. Komiksy możemy podzielić na wiele kategorii. Te z nalepką "tylko dla dorosłych" najbardziej przyciągają moją uwagę. Wcale nie chodzi tutaj o seks, przemoc czy wulgarny język. Takie dzieła (tak, uważam dobry komiks za swego rodzaju dzieło sztuki) wymagają większej uwagi, zrozumienia i zastanowienia. W tej dziedzinie świetnie sprawdza się wydawnictwo DC Comics Vertigo, które po prostu uwielbiam. Ci z Was, którzy śledzą moje recenzje na bieżąco, mogli napotkać notkę o komiksie "Sandman" autorstwa Neila Gaimana. Tak, tego Gaimana, który napisał "Amerykańskich bogów" czy "Nigdziebądź". W serii o Władcy Snów postać Lucyfera pojawiła się jako pierwsza, a Mike'owi Carey'owi udało się świetnie ukazać Pana Piekieł w roli postaci pierwszoplanowej. Tom pierwszy - "Diabeł na progu" - składa się z trzech części - "Diabelska alternatywa", "Wróżba w sześciu kart" oraz "Zrodzona z umarłymi". Z pozoru mogą się one wydawać odrębne, ale pewnymi niuansami nawiązują do siebie, przez co można odnieść wrażenie, że są tylko wprowadzeniem do większej historii. Z każdym z rozdziałów dostajemy wspaniałe i dopracowane grafiki, które jednak różnią się od siebie. Kreska dla artysty jest czymś czym dla zwykłego człowieka pismo. Każdy ma inne. Na graficzną częścią pracowało wiele osób, stąd te drobne różnice. Nie mniej jest to świetna robota, którą należy podziwiać i doceniać. A jaki jest Diabeł? Przystojny, elegancki, arogancki, inteligentny, niebezpieczny... Z jakiegoś powodu takie postaci się lubi. One intrygują, a przez to, że nie są krystalicznie czyste, nigdy nie wiemy, czego się spodziewać. Lucyfer nie będzie grał czysto. Takie motywy zrobiły się nudne dawno temu. Choć "Lucyfer" bazuje na motywach "Sandmana", a postacie z tego drugiego są nawet momentami wspominane, nie należy sądzić, że jest to dzieło Neila Gaimana. Słynny autor fantasy w tym przypadku był tylko odpowiedzialny za konsultację merytoryczną. Ze wstępu dowiadujemy się, że przez wiele lat marzył on o odrębnym komiksie o Władcy Piekieł i skoro sam mistrz uważa to za dobre dzieło, to w moje słowa tak naprawdę powinny stać się zbędne.
Szczegóły
Rok wydania
2008
Liczba stron
157 str.
Wydawnictwo
Egmont Polska
Język
polski
Format
papier
Cykl
Lucyfer (tom 1)
Gatunek
komiksy
ISBN
9788323729198
Dodaj „Lucyfer: Diabeł na progu" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena