Lato'39. Jeszcze żyjemy
Wyposażona w wiedzę historyczną o wydarzeniach 1 września 1939 roku bardzo emocjonalnie odebrałam treść książki Marcina Zaborskiego „Lato' 39. Jeszcze żyjemy”. Autor miał bardzo dobry pomysł, żeby zebrać artykuły z prasy polskiej wydanej w lipcu i sierpniu feralnego roku '39 i przedstawić obraz społeczeństwa polskiego u progu wojny. Książka składa się z rozdziałów poświęconych różnym tematom: modzie, filmom, cenom produktów, akcjom społecznym czy modnym uzdrowiskom, ale także wydarzeniom elektryzującym opinię publiczną w owym czasie (np. katastrofa kolejowa pod Konstancinem, śmierć polskich himalaistów, czy pogrzeb Wojciecha Korfantego). Czytając poszczególne rozdziały ma się wrażenie, że to artykuły jakich wiele. Jednakże widoczny w nich jest przebijający od spodu lęk przed konfliktem zbrojnym. Opisywany jest na przykład wielki zryw narodowy do kopania rowów przeciwlotniczych, czy akcja zbierania funduszy na Fundusz Obrony Narodowej. Jednocześnie wciąż obecna jest w tych tekstach nadzieja, że jednak wojny nie będzie i naiwne przekonanie, że nawet jeśli dojdzie do ataku to przecież w kilka dni poradzimy sobie z Niemcami. Wiedząc, jaki był przebieg II wojny i jaką ofiarę złożyli Polacy w walce, czyta się te artykuły z niedowierzaniem. Prasa polska pełna jest treści udowadniających, że Niemcy nie mają z czym do Polaków startować, bo są gorzej wyszkoleni, mają słabsze uzbrojenie i oczywiście nie mają silnych sojuszników, w przeciwieństwie do Polaków, za którymi stoi Anglia, Francja i nawet prezydent USA nadesłał do prezydenta Mościckiego pismo z poparciem. Niektóre teksty trącą wręcz jakąś niezrozumiałą fanfaronadą i megalomanią, ale pewnie wtedy były odbierane zupełnie inaczej. Drugą rzeczą, która mnie uderzyła była wyraźnie widoczna niechęć Polaków do Żydów. Pojawiają się na przykład ogłoszenia o pokojach dla letników, w których podkreśla się, że właściciel domu jest chrześcijaninem i właśnie chrześcijan życzy sobie gościć u siebie, albo w informacji o gorszącym zachowaniu turystek zauważa się, że „wszystkie ukarane były wyłącznie wyznania mojżeszowego” i nazywa je „córkami Syjonu”, a innych Żydów „osobami wyznania handlowego”. Tym, czego mi zabrakło w tej książce, a co, według mnie, tworzy dobry reportaż są komentarze autora do załączonych treści. Marcin Zaborski całą swoją publikację pisze stylem typowym dla gazet lat 30. Miałam wrażenie, jakbym czytała ogromną porcję prasy przedwojennej, bo gdyby nie ujmowanie cytatów w cudzysłów to trudno byłoby się zorientować, co pochodzi z ówczesnej prasy, a co napisał sam autor. Trzeba mu jednak przyznać, że naśladuje język przedwojennego dziennikarza bardzo udanie. Podobnym stylem mówią lektorzy w przedwojennych kronikach filmowych. Warto zainteresować się „Latem'39” jeszcze z jednego powodu. Pełno w tej publikacji fotografii ilustrujących życie zwykłych ludzi. Są też plakaty, wycinki z gazet, kadry z filmów. Ciekawe świadectwo epoki minionej. Znam lepsze książki tego typu (np. Grzebałkowskiej czy Bojarskiego),ale i ta zasługuje na uwagę, szczególnie jeśli nie jest się historykiem tylko zwykłym czytelnikiem zainteresowanym realiami życia Polaków tuż przed wybuchem wojny. I tym osobom właśnie polecam tę książkę.
Szczegóły
Rok wydania
2019
Liczba stron
368 str.
Wydawnictwo
Bellona
Język
polski
Format
papier
Gatunek
historia
ISBN
9788311154308
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Lato'39. Jeszcze żyjemy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
