Bookfolio

Mimo iż niektóre opowiadania mnie denerwowały, miały wiele słabych punktów, to po prostu nie mogę dać innej oceny, no nie da się! Przeczytałam ten zbiór na raz, tak mnie wciągnął. Podoba mi się to, że nie epatowano tu zbytnio religijnością i bożonarodzeniowością, wiadomo, coś tam było, bo to zbiór opowiadać w klimacie świąt, ale mimo wszystko, dla ateistki było to bardzo znośne. Dobrze, że nie przerwałam czytania po pierwszym opowiadaniu, bo było tak słabe, że aż poczułam ciarki żenady, jak przy większości polskich komedii romantycznych. Potem na szczęście uratował mnie... Mróz! Którego to do tej pory czytałam tylko jedną książkę i bardzo mi się nie podobała, za to opowiadanie bardzo, więc ogłaszam wszem i wobec, że dam autorowi jeszcze szansę, zapewne źle wybrałam książkę i tyle. Wszystkie pozostałe opowiadania nadal mi się podobały, tylko pierwsze jest do niczego i znacznie zaniża poziom, okropieństwo. Bardzo podoba mi się motyw oddzielnych historii, które łączy jeden punkt wspólny, tudzież one się ze sobą potem jakoś splatają, lubię też takie filmy. To na duży plus, splotło się wszystko logicznie i prawdopodobnie. No, wiadomo, na tyle prawdopodobnie, na ile prawdopodobnie mogło, wszak to nie jest lektura na miarę Tołstoja, to jest czytadełko, wyjątkowo lekka obyczajówka z zabarwieniem romantycznym, dla niewytrawnego czytelnika. W sensie, wytrawny też może czytać, tylko musi mieć świadomość, że literacko to cienizna. Wydaje mi się jednak, że to już wiadomo, jak się sięga po takie wydawnictwo... Osobiście lubię poczytać i górnolotną klasykę, i dziadowskie durnoczytki. Czytam wyłącznie dla przyjemności, a ten zbiór dostarczył mi jej co nie miara. Początek i koniec to dzieło jednej autorki, początku nie liczę jako opowiadania, bo to raptem kilka stron, ale staje się on taką kanwą do reszty opowieści. Koniec to już bardziej opowiadanie, ale wciąż nie nazwałabym tego historią, to raczej rozwiązanie wszystkich zagadek z fabuły innych opowiadań i uważam, że obie te części są na przyzwoitym poziomie. Wiadomo, część naiwna, część infantylna, ale no, ustaliliśmy już, Nobla nie będzie, więc wybaczamy. Nie podoba mi się opowiadanie "Malutkie czary", być może dlatego, że dla mnie to komedia absurdu, najprostsze skojarzenia, rzekłabym, że ta historia jest wręcz prymitywna. Bardzo mnie zdegustowała i o mało przez nią nie porzuciłam książki. Na szczęście oprzytomniałam, wszak każde opowiadanie ma innego autora. Szczęśliwie następne było opowiadanie Mroza, które mnie zachwyciło. Coś mi się kojarzy, że on pisze jakieś takie książki z prawniczymi wątkami, tak jest i tutaj, "Sędzia", jest o... sędzi haha. Nawet googlowałam, bo dobre miałam przeczucie, że nie powinno się używać formy "sędzinie". Pozostałe opowiadania też mi się podobały. Na minus są zdarzenia, które dziwnie się układają idealnie po myśli postaci z książki, wiecie o co chodzi, ktoś ma wsiąść do samochodu-pułapki, ale akurat wtedy dzwoni telefon, ktoś musi skoczyć z płonącego budynku, a tam akurat na dole jest ciężarówka z materacami, itd. Przykłady nie z książki, zmyślone, żeby nie było, że spoileruję. Aż takich emocji i akcji to w tych opowiadaniach nie ma :) Mit księgarni i księgarza, romantyzowanie jej to też coś, co mnie mocno irytowało. Przez całe moje życie nie spotkałam księgarni/księgarza, którzy byliby takimi doradcami, znali się na książkach, nic z tych rzeczy, zawsze to byli tylko sprzedawcy, jak wszyscy inni, np. z żabki czy lidla. Oczywiście nic nie mam do sprzedawców, żeby nie było. Tylko nie rozumiem robienia ze sprzedawców książek takich wielkich postaci. Za dużo dzieci i matek w tych książkach, ale rozumiem, że pewnie taki jest target. Ja o dzieciach czytać nie lubię, więc no średnio mi to podeszło. Były też pewne nieścisłości, typu matka własne dziecko oddaje pod czyjąś opiekę, ale czuje jakąś odpowiedzialność za obce dziecko spotkanie przypadkiem i poświęca mu swój czas - no nie wydaje mi się. Obcy ludzie opiekujący się obcymi dziećmi, obcy oddający swoje dzieci pod opiekę innych obcych, bo ich znają przelotnie, no już to widzę. Ludzie, którzy w 3 dni podejmują decyzję, że jakieś tam dziecko wezmą, inni w te 3 dni decydują się na ślub, a dodam, że się oni poznali te 3 dni temu. Szał ciał, dobre tempo mają. Trochę za dużo dramatów i tragedii, wszyscy bliscy tu poginęli w jakichś wypadkach i inne niestworzone historie. Powinno się nimi zainteresować Archiwum X jak nic. A teraz coś, co mnie bardzo zdenerwowało - usprawiedliwianie kradzieży. Ktoś tam coś ukradł, wszyscy panika i burza, a on mówi, że nie ma pieniędzy, a to ok, to nie było tematu. Grrr! Druga sprawa, w księgarni można czytać sobie książki. Zastanawiam się, a tantiemy? To chyba nie jest tak, że bezkarnie można? Nie od tego są czasem biblioteki? Jakaś tam postać nie ma pieniędzy na książki i się w ogóle ukrywa i podczytuje, albo bierze najtańsze z promek. Ta osoba np. nie słyszała o istnieniu biblioteki? Za darmo! Mimo wszystko, czyta się to doskonale. To ciepła książka, pełna optymizmu, chociaż naznaczona traumami, smutkiem. Trochę ten smutek szybko w książce odpuszcza, ale, to fikcja, niech będzie, nie będę się już czepiać. Grunt, że naprawdę te opowiadania dostarczają czytelnikowi wrażeń, jest milutko, cieplutko, kocykowo, herbatkowo. To już mój drugi zbiór świątecznych opowiadań od wydawnictwa Filia i nie mam nic przeciwko czytaniu kolejnych. Tytuł... no nie jest za fajny, mnie osobiście odstraszają takie. Ale jak widać, nieskutecznie xD Wyzwanie czytelnicze LC grudzień 2024: Przeczytam książkę z motywem świątecznym (3)

Szczegóły

Rok wydania

2020

Liczba stron

424 str.

Wydawnictwo

Filia

Język

polski

Format

papier

Gatunek

literatura obyczajowa, romans

ISBN

9788381953153

Inne książki tych autorów

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Księgarenka przy ulicy Wiśniowej" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.