Kryptonim Verity
Elizabeth Wein
Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2015/04/96-kryptonim-verity-elizabeth-wein.html Uwielbiam czytać o kobietach, które były członkiniami ruchów oporu podczas II wojny światowej. Niedoścignionym autorem, który stosuje ten motyw w kilku książkach jest mój ulubiony autor - Ken Follett i na razie jeszcze nikt go w tym temacie nie przebił. Książka "Kryptonim Verity" zapowiada właśnie taki motyw, więc długo się nie zastanawiając, postanowiłam sobie tę książkę sprawić. Verity (tak nazwijmy naszą bohaterkę, chociaż ma ona wiele pseudonimów) jest Szkotką działającą w brytyjskim ruchu oporu. Gdy zostaje wzięta do niewoli przez nazistów, postanawia z nimi współpracować. Ma napisać raport, w którym wskaże nazwiska współpracowników, czy też miejsca lądowisk samolotów oraz ich rodzaje. Jednak bohaterka ten raport pisze bardziej w formie powieści, którą my czytamy. Opowiada ona o swojej przyjaciółce Maddie, która jest pilotem, a o sobie pisze w trzeciej osobie, bo jak twierdzi, nie jest już tą samą osobą, co wcześniej. Dopiero po jakimś czasie dowiadujemy się, że pewna postać, o której Verity pisała, jest nią samą. Ta historia przeplata się z teraźniejszymi przemyśleniami bohaterki dotyczącymi oficera gestapo von Lindena lub też opiekunki pani Engel. Pomimo tego, że Verity trafia do niewoli, do okropnego wroga jakim było gestapo, nie traci dobrego humoru w niektórych sytuacjach. Z jednej strony trochę mi to przeszkadzało, bo wątpię, żeby ktokolwiek więziony przez nazistów zachował choć resztki humoru. Jednak wydaje mi się, że Verity stara się zachować resztki siebie, żeby nie popaść w skrajną rozpacz z powodu sytuacji, w jakiej się znalazła. Dlatego też robi na złość swojej "opiekunce", która pilnuje jej w trakcie pisania raportu oraz próbuje żartować z niektórych sytuacji. Ostatecznie ten czarny humor uznaję za plus w powieści. Niektóre sytuacje był naprawdę groteskowe i nie wiedziałam,czego mam się spodziewać. Bo w jednej chwili bohaterka sobie "żartuje" (przynajmniej ja to tak odbierałam", a później pisze, że była torturowana. Sprzeczne sytuacje, które wywoływały u mnie konsternację. Z rodziału na rozdział powieść jest coraz ciekawsza i wyłania się z niej historia o dwóch przjaciółkach. Jeśli macie nadzieję na jakiś romans to niestety tutaj go nie znajdziecie, bo prym wiedzie przjaźń pomiędzy dwiema kobietami, które żyły w tych trudnych wojennych czasach. I gdyby nie wojna prawdopodobnie by się nie spotkały, gdyż pochodzą z dwóch różnych światów. Obie bohaterki to przede wszystkim bardzo odważne kobiety walczące za swój kraj na różne sposoby. Autorka zbudowała świetną fabułę, która z rozdziału na rozdział rozwija się i buduje zaciekawienie oraz chęć poznania zakończenia. Czy Verity zdradzi swoich współpracowników oraz ukochaną przyjaciółkę, czy może skaże się na śmierć przez milczenie? Na pewno nie jest to książka, która mogłaby się spodobać wszystkim. Nie jest uniwersalna, jest raczej skierowana do wąskiego grona odbiorców. Na pewno spodoba się osobom interesującym się nazizmem oraz tym, którzy lubią czarny humor w książkach. Mi osobiście bardzo się podobała, mimo początkowej niechęci. Polecam!
Szczegóły
Rok wydania
2023
Wydawnictwo
Filia
Język
polski
Format
papier
Gatunek
powieść historyczna
Dodaj „Kryptonim Verity" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena