Krwawa zemsta
Znam dobrze twórczość Joanny Chmielewskiej, czytałem jej powieści po kilka razy każdą. Uwielbiam tę autorkę ale nie oznacza to, że jestem bezkrytyczny. Pomimo ogromnej słabości do Chmielewskiej i mojego oddania wobec niej nie potrafię jednak przymykać oczu na jej potknięcia. „Krwawa zemsta” była potknięciem. Chociaż nie, źle piszę. Ta książka to jedno wielkie nieporozumienie i tragedia. Według mnie to najgorsza powieść tej autorki. Nudna, nieciekawa, przegadana i kuriozalna. Fabuła miast śmieszyć żenuje. Nagle bowiem autorka ciekawych – w dużej części – kryminałów spłodziła nudną obyczajówkę pełną plotkujących ludzi o mało dojrzałym podejściu do życia. Postaci są bardzo przejaskrawione, ani przez chwilę nie wydają się realistyczne, zamiast tego drażnią i denerwują czytelnika swoim zachowaniem. Główna bohaterka poza pracą nie robi nic tylko plotkuje z przyjaciółką i pije alkohol, mąż głównej bohaterki ma dojrzałość i mentalność rozwydrzonego nastolatka, w którym zaczynają kotłować się hormony. Wątek kryminalny istnieje zaledwie na kilku stronach na początku po czym rozwiewa się jak sen złoty i tyle mamy z kryminału. Szczytem żenady jest pseudonim jednej z bohaterek powieści czyli „Kręcidupcia”, przewijający się w powieści na każdej stronie po kilka razy. Poza tym Chmielewska zawsze potrafiła uciec się do zabawnych epitetów by określić kogoś w negatywny sposób. Wielka szkoda, że w „Krwawej zemście” operuje zwykłymi, ordynarnymi przekleństwami, które – biorąc pod uwagę całą jej wcześniejszą twórczość – zupełnie jej nie pasują. Żeby nie było nieporozumień – nie razi i nie bulwersuje mnie takie słownictwo. Ale mówimy o Chmielewskiej, która nigdy dotąd ich nie używała, bo jak sama kiedyś stwierdziła język polski jest na tyle bogaty, że nie trzeba się do tego uciekać. Szkoda, że nagle jednak uciekła. Autorka „popełniła” ten utwór w okolicy swojej osiemdziesiątki. Nie da się ukryć, że ostatnie jej powieści były marne, nie wiem czy to z racji wieku, czy po prostu stępił się jej pazur bądź wyobraźnia przestała podsuwać jej ciekawych pomysłów. Nie dało się też nie zauważyć, że świat poszedł do przodu a Chmielewska w pewnym momencie zatrzymała się a jej kolejne powieści nie wnosiły nic nowego, były ledwie popłuczyną jej najświetniejszych powieści, konstrukcyjnie i stylistycznie identyczne, wtórne, jałowe i nijakie. Ileż ja bym dał, żeby „Krwawa zemsta” nigdy się nie przydarzyła. Dla mnie to był upadek totalny. Za równo za pierwszym razem gdy to czytałem tuż po premierze, jak i teraz, po latach czytanie tej powieści wręcz bolało. Nie polecam nikomu!
Szczegóły
Rok wydania
2016
Liczba stron
413 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Olesiejuk
Język
polski
Format
papier
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788327425423
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Krwawa zemsta" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
