Bookfolio
Krwawa wyliczanka
kryminał, sensacja, thriller

Krwawa wyliczanka

Tony Parsons

Krwawa wyliczanka to moje pierwsze spotkanie z Tony Parsonsem i jego pisaniem. Do tej pory nie miałem przyjemności czytać nic jego autorstwa. Sięgając po tą książkę chciałem dostać dobry kryminał z intrygującą zagadką do odgadnięcia. Byłem zaciekawiony co jednak otrzymam mimo wszystko i czym może mnie autor zaskoczyć. Jak wypadnie jego debiut w kryminale i czy otrzymam coś wartego przeczytania, a może tylko dobrą książkę i nic po za tym. Nie zastanawiając się za dużo chciałem sprawdzić samemu jak będzie i gdy przyszedł czas na nią zacząłem czytać. Detektyw Max Wolfe wychowuje samotnie córkę i godzi pracę detektywa z ojcowskimi obowiązkami. Jako nowy w wydziale zabójstw zostaje przydzielony do zabójstwa dokonanego w okrutny sposób. Zaczynając śledztwo nie spodziewa się, że to dopiero początek makabrycznych morderstw i rozpoczyna się wyścig z mordercą o przerwanie ciągu zbrodni. Jego rodzina i on sam mogą znaleźć się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. W czasie śledztwa zaczynają wypływać ważne informacje na temat przeszłości i skrywanych sekretów. Powieść obyczajowa jaką tutaj otrzymałem przykuła moją uwagę. Perypetie rodzinne detektywa Wolfa wraz z relacjami dotyczącymi córki Scout i niesfornego psa Stana bardzo mi się podobały. Nasz bohater stara się łączyć ojcowskie obowiązki z pracą jaką wykonuje przy tym jak najwięcej spędzać czasu z rodzinną. Kiedy go nie ma zajmuje się wszystkim pani Murphy pełniąca rolę opiekunki. Obraz jaki nam przedstawia autor jest przejmujący i pełny emocji. Bardzo podobały mi się pojawiające uczucia względem córki bohatera i co musiał znosić ze strony psa, który najczęściej rozrabiał i był oczkiem w głowie Scout. Możemy przekonać się jakie problemy nie tylko natury zawodowej ma Max Wolfe z wychowaniem córki i samego łobuziaka psa. Pomimo stykania się z przestępcami pozostaje oddanym ojcem gotowym na duże poświęcenia dla rodziny. Nawet wtedy, gdy grozi im niebezpieczeństwo ze strony nieuchwytnego mordercy. Rodzinne obrazki wywołują różne odczucia podczas czytania i nieraz bawiłem się znakomicie, gdy Stan narozrabiał i został na tym złapany. Innym razem relacje na odcinku Wolf i Scout potrafiły również wywołać uśmiech i nieraz smutek. Poświęcenie ojca w wychowywaniu córki i jego miłość do niej, ale również rodząca się sympatia do psa sprawiała, że przyjemnie mi się czytało takie scenki. Powieść kryminalna jaką dostałem była z tych łącząca brutalną rzeczywistością jeśli chodzi o dociekanie sprawcy morderstw z klasycznym sposobem prowadzenia śledztwa. Bohater wciągnięty w sprawę okrutnego morderstwa nie tylko analizuje pozyskane wskazówki i poszlaki w celu wykrycia sprawcy, ale też nie cofnie się przed spuszczeniem łomotu komuś kto stanie mu na drodze. Autor starannie odkrywa małe cząstki łamigłówki, aby nie dopuścić do wcześniejszego poznania prawdy na temat kim jest morderca. Śledztwo jakie prowadzi zostało tak przemyślane, że wychodzące na światło dzienne tajemnice i sekrety mogą pomóc lub utrudnić odnalezienie wskazówki. Przyznaje, że można znaleźć próbę mylenia tropów i podsuwania fałszywych. Trudność polega na zmowie milczenia i skrywanych tajemnic przeszłości jakie mogą kryć się w murach elitarnej szkoły. Podczas czytania miałem wrażenie wykorzystania właśnie takiego wątku, który pojawia się coraz bardziej w kryminałach. Miałem pewne obawy czy uda się autorowi wykorzystać potencjał tkwiący w tutaj, aby stworzyć intrygującą zagadkę. W przypadku Krwawej wyliczanki udało się znakomicie, bo widać jaką pracę policjantów pomimo trudności trzeba włożyć w odnalezienie skrawka łamigłówki. Nieraz można popełnić błąd przy przypuszczeniach i wszystko trzeba zaczynać od początku. Widzimy obraz tytanicznej pracy włożonej w rozwikłanie i niebezpieczeństwo czyhające na nich w pogoni za przestępca. Nasz bohater stara się poukładać kawałki zagadki i drąży niczym kret w różnych możliwościach próbując odkryć prawdę. Dociec kim jest sprawca morderstw i jakie ma motywy składające go do zbrodni. Śledztwo jest trudne, żmudne i pełne niebezpieczeństwa. Nie brakuje jednak w nim pełnych przemocy scen, szybkiego tempa i twistów mających zaskoczyć czytelnika. Głównym bohaterem został detektyw Max Wolfe mający swoje własne problemy i dylematy. Jego sylwetkę autor nakreślił pod względem psychologicznym świetnie i jego zachowanie nie wzbudza irytacji podczas czytania. Jest twardym policjantem gotowym zawsze do działania i nie przebierający w środkach jeśli chodzi o złapanie przestępcy. Mający doświadczenie, spostrzegawczość, umiejętność łączenia faktów i nie poddający się jeżeli ma jakieś wątpliwości co do sprawy. Z drugiej strony otrzymujemy obrazek kochającego ojca, który zrobi wiele dla swojej córki i ciągle rozrabiającego psa, bo nie potrafi jej niczego odmówić. Kontrast pomiędzy praca detektywa i rodzinnym ciepłem dodaje kolorytu historii. Podczas czytania można polubić jego samego i tworzy się nić sympatii do jego postaci. Podobnie do niego fajnie wypadła Scout ze swoimi małymi problemami i bałaganiarski pies rozrabiający cały czas, ale ze względu na to wywołujący zabawne wrażenie. Rodzinne problemy i relacje łączące tych bohaterów zostały przedstawione znakomicie i są jedną z jasnych punktów książki. Taka jeszcze fajną postacią pojawiającą się na kartach jest komisarz Mallory, Edie Wren i Billy Green. Pozostałe postacie drugoplanowe i trzecioplanowe zostały nakreślone dobrze i nie ma się do nich czegoś przyczepić. Mają swoją rolę do odegrania w całej historii. Nie znajdziemy postaci jednowymiarowych i mdłych, ale takie mające głębie i często żyjące własne życiem. Nawet mniej sympatyczne lub jeśli chodzi o czarny charakter wypadają ciekawie. Nie ma tutaj podziału na złe i dobre, ale bardziej autor ukazuje to co gorsze lub lepsze w ludziach w zależności od potrzeby. Relacje łączące poszczególnych bohaterów są zabarwione emocjami i wypadły świetnie. Jeśli chodzi o dialogi tez nie mogę się przyczepić do czegoś, bo nieraz mają zabawny wydźwięk, lecz najczęściej są w poważnym tonie i nacechowane zostały emocjami. Książka Krwawa wyliczanka posiada wartką akcję i wydarzenia toczą się w szybkim tempie. Znajdziemy trochę opisów, które nie przynudzają. Narracja została poprowadzona w pierwszej osobie, gdzie narratorem jest bohater relacjonujący postępujące wydarzenia. Nieraz taki zastosowany zabieg może przeszkadzać, ale dla mnie nic takiego nie wydarzyło się w tym przypadku. Zastosowanie takiego rozwiązania przyczynia się do lepszego poznania głównego bohatera i najważniejszych w jego otoczeniu osób. To powoduje pogłębienie rysów postaci i wczucie się w jego sytuacje oraz kibicowanie mu podczas niebezpiecznych przygód. Zainteresowanie jego losami i kłopotami. Sama historia jest oparta na pewnych schematach, które występują coraz częściej w kryminałach. Twardy policjant próbujący zagłębić podczas śledztwa tajemnice skrywaną przez przeszłość, borykający się z własnymi problemami i czającym się niebezpieczeństwem. Tony Parson wykorzystuje dostępne środki próbując stworzyć nie tylko ciekawy kryminał, ale również pokusić się o dobrze nakreślone tło obyczajowe. Udaje mu się to zrobić bardzo dobrze, bo oba wątki tworzące całość przykuły moją uwagę. Najważniejsze jednak jest dość zaskakujące zakończenie, które wszystko wyjaśnia. Nie spodziewałem się kto może stać za morderstwami i finale, gdy poznajemy prawdę jest wyciągnięta jak królik z kapelusza w dobrym znaczeniu tego słowa. Potrafiąca zaskoczyć co stało się w moim przypadku i sam finał spodobał mi się. Brakowało mi w historii czasami większej dawki napięcia i nieraz kończenie w zwięzłym stopniu pewnych wątków. Później zaczynania, gdzie indziej niż spodziewałem się. Pomimo drobnych wad jakie mogą przydarzyć się debiutowi w pewnych momentach nie narzekam, że sięgnąłem po nią. Najlepiej wypada śledztwo i rodzinne sprawy bohatera, które po prostu czyta się z zaciekawieniem. Książka Krwawa wyliczanka pozostawiła po sobie dobre wrażenie, bo nie tylko dostałem kryminał, ale również dobrą powieść obyczajową. Przyznaje, że nie wiedziałem czego spodziewać się po niej i dlatego nie miałem jakiś wygórowanych wymagań względem jej. Trochę obawiałem się co mogę dostać i nie zawiodłem się. Otrzymałem ciekawą historie i zagadkę do rozwiązania, relacje rodzinne ojca z córką i nieraz wprowadzający humor psa, którego nie dało się nie polubić. Nie brakuje w książce mocniejszym momentów i brutalności, ale autor nie epatuje nią nie potrzebnie. Poscig za mordercą obfituje w zwroty akcji i poboczne wątki mające na celu skierowanie podejrzeń na kogoś innego. Pojawiają się fałszywe tropy mające zmylić czytającego. Sięgnięcie po Krwawą wyliczankę było dobrym pomysłem i jestem zadowolony z przeczytania. Nie żałuje czasu poświęconego na lekturę, który nie dłużył mi się, tylko chciałem jak najszybciej poznać co będzie dalej. Dlatego kartki w szybkim tempie znikały jedna za drugą. Sama historia wciągneła mnie niesamowicie i nieraz potrafiła być emocjonująca. Za sprawą Krwawej wyliczanki łączącej w sobie kryminał i powieść obyczajową jestem ciekawy innych dokonań autora. Książka spodobała mi się na tyle, że nie będzie to moja ostatnia przygoda z jego pisarstwem i jak na debiut wypadła bardzo dobrze. Na pewno kiedyś jeśli mi się uda sięgnę po inne książki jakie napisał. Najbardziej zaciekawiony jestem dalszych losów bohatera, nowej historii i co przyszykuje autor w kolejnej części przygód Maxa Wolfa. Dla miłośników kryminałów i powieści obyczajowej. Polecam.

Szczegóły

Rok wydania

2016

Liczba stron

384 str.

Wydawnictwo

Albatros

Język

polski

Format

papier

Cykl

Max Wolfe (tom 1)

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

9788379857296

Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Krwawa wyliczanka" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.