Krańcowo
Muszę przyznać, że od zawsze miałem słabość do niszowych i mniej popularnych tytułów. Często to właśnie w nich – z dala od mainstreamowego zgiełku – kryją się prawdziwe literackie perełki. Dzięki temu podejściu natknąłem się przypadkiem, przeglądając Facebooka, na powieść „Krańcowo” autorstwa Jarosława Domańskiego. Już sam opis książki – jako polskiej postapokalipsy – wystarczył, by rozbudzić moją ciekawość. Zasiadłem więc do lektury i... zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Od pierwszych stron da się wyczuć atmosferę niepokoju i tajemnicy, która przywodzi na myśl klimat kultowych gier i seriali takich jak Silent Hill czy Stalker. Książka wciąga czytelnika w świat, w którym granica między rzeczywistością a koszmarem wydaje się niebezpiecznie zatarte. Główny bohater – noszący wymowne imię Dziki – budzi się na cmentarzu, gdzie zostaje zaatakowany przez dziwną istotę przypominającą człowieka, ale wyraźnie zmutowaną. Jak się szybko okazuje, cały obszar, w którym się znajduje, został odcięty od reszty świata – bez żadnych wyjaśnień, bez kontaktu z zewnętrzem, bez możliwości ucieczki. Dziki, wyrusza w drogę, by odkryć, co właściwie wydarzyło się w Krańcowie. Jego głównym celem staje się jednak przetrwanie – w świecie opanowanym przez potwory, w którym rzeczywistość podlega niezrozumiałym przemianom. Na swojej drodze spotyka nie tylko inne jednostki próbujące przetrwać, ale także osobliwą wspólnotę zamieszkującą stary autobus, który niczym mobilna arka przemierza tę dziwną, opustoszałą krainę. Co pewien czas następuje tajemniczy „Błysk”, po którym w miasteczku pojawiają się nowe istoty – ludzie, ale też monstra, o niewiadomym pochodzeniu i intencjach. Na szczególną uwagę zasługuje klimat książki – gęsty, niepokojący i bardzo „polski”. Autor osadził swoją opowieść w realiach przypominających niewielkie polskie miasteczko po przemianach ustrojowych, co nadaje całej historii silnie lokalnego, swojskiego kolorytu. To nie jest kolejna kalka zachodniej postapokalipsy – to świat znany, ale zdeformowany, przetworzony przez dziwną siłę, przez co jeszcze bardziej niepokojący. Narracja prowadzona jest sprawnie, tempo opowieści jest dobrze wyważone, a dawkowanie informacji – przemyślane. Początkowo czytelnik, podobnie jak bohater, nie rozumie zbyt wiele z otaczającego go chaosu, jednak z czasem fabuła zaczyna się klarować, a poszczególne elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Bohaterowie drugoplanowi, mimo że epizodyczni, są ciekawie zarysowani i różnorodni, a sama koncepcja świata – intrygująca i oryginalna. Podsumowując – „Krańcowo” Jarosława Domańskiego to bardzo udany debiut w gatunku polskiej postapokalipsy. Książka zaskakuje pomysłowością, klimatem i dobrze poprowadzoną fabułą. Zdecydowanie polecam ją fanom nieoczywistej fantastyki, którzy szukają czegoś świeżego i oryginalnego. Ja na pewno sięgnę po kolejne tomy i z chęcią sprawdzę, co jeszcze czeka Dzikiego w świecie Krańcowa. Czytajcie!
Szczegóły
Rok wydania
2022
Wydawnictwo
Inne-WS
Język
polski
Format
papier
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788396400000
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Krańcowo" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
