Kongres futurologiczny. Maska
Stanisław Lem
KONGRES FUTUROLOGICZNY Lem to mistrz słowa. Owija w bawełnę, leje wodę, bawi się kolejnymi pomysłami (gaz miłosny, wielopoziomowe halucynacje...),słowotworzy, słowoprzeinacza, słowemsiębawi. Kongres to istna przejażdżka kolejką górską - śmiejemy się z niezwykłego humoru i smaku z jakim całość została przyrządzona i nagle zdajemy sobie sprawę, jak straszną i ponurą wizję świata autor serwuje. Opowieść meandruje, nie tracąc przy tym impetu i intensywności, zaskakuje, bawi i... przeraża. Wizja świata, z którego ucieczki teoretycznie nie ma, a gdy ta już się znajduje... żałujemy, że w ogóle jej pragnęliśmy. Od tej ucieczki nie ma już bowiem kolejnej ucieczki. Lekka zabawna opowieść, znienacka przeradza się w klaustrofobiczny koszmar, w którym o ironio!, głównym ograniczeniem staje się brak ograniczeń... Kolejną uderzającą mnie rzeczą jest niebywałe wizjonerstwo Lema, któremu możemy się tutaj przyjrzeć w pełnej krasie. Polecam także zapoznanie się z powstałą przed rokiem ekranizacją - KONGRES, reż. Ari Folman - fabularnie niemal zupełnie odbiegającą od książki, w pełni jednak wykorzystującą zaprezentowany w niej świat. MASKA Trochę dziwne to zestawienie, ta Maska w sąsiedztwie Kongresu Futurologicznego. Pierwszy tekst, wręcz tonie w humorze i różnych absurdach a jego lektura to całkiem niezła zabawa (z dosyć ponurymi wnioskami... ale jednak),Maska, do tej zabawy pasuje jak pięść do nosa. Czyta się ją bowiem topornie - bohaterka przygląda się nieznanemu sobie światu, stara się go zrozumieć, jednocześnie próbując zdefiniować samą siebie. Pierwsza połowa tekstu to jedna wielka zagadka, męcząca w dodatku, zyskuje jednak sporo, gdy w pewnym momencie sytuacja klaruje się. Dostajemy złożoną opowieść o pragnieniach, o wolnej i niewolnej woli, bezsilności wobec przeznaczenia. Rzecz wymagająca ale mocna, przynosząca sporo satysfakcji, skreślona mistrzowskim językiem. Również Maska doczekała się ekranizacji - w postaci krótkometrażowego filmu animowanego z 2010 roku, reż. Stephen i Timothy Quay. Film godzien uwagi także ze względu na świetną muzykę, napisaną przez Krzysztofa Pendereckiego.
Szczegóły
Rok wydania
1983
Liczba stron
188 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Literackie
Język
polski
Format
papier
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
83-08-01024-5
Dodaj „Kongres futurologiczny. Maska" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena