Komnata sekretów
Alek Rogoziński
Komnata sekretów
Alek Rogoziński
Książka Komnata Sekretów jest następnym kryminałem autora, po którego sięgam już od długiego czasu i dotychczas bawiłem się przy nich dobrze. Połączenie zagadki kryminalnej z dozą humoru i przejaskrawionych wydarzeń wciąga mnie od samego początku. Najnowsza propozycja jest kolejnym moim spotkaniem z autorem, od której oczekiwałem przygody i dobrej zabawy w czasie czytania jak zawsze sięgając po jego książki. Książka Komnata sekretów jest tym razem przygodowo kryminalną pozycją nie pozbawioną humoru i zwrotów akcji. Paulina Marzec za sprawą śmierci swojej babci spotykana nie znanego jej wcześniej starszego pana znającego zmarłą, który z nią chce porozmawiać. Jednak ginie on następnego dnia w wypadku. Bohaterka zaciekawiona tym wydarzeniem i tajemnicami rodzinnymi postanawia zająć się sprawą. Wplątuje się przy tym w poszukiwanie skarbu, w jakiej pomagają jej narzeczony, babcia Halina hejtująca prawie wszystkim i zagraniczna pani kustosz. Autor kolejny raz stworzył zabawną i lekką opowieść tym razem związaną z zagadką z czasów drugiej wojny światowej. Nie pozbawioną niebezpieczeństwa, wielu przygód i śledztwa jakie prowadzą bohaterowie. Od samego początku wciągnęło mnie poszukiwanie nieuchwytnego skarbu i poznawanie sekretów jakie pomału wychodzą na światło dzienne. Jednocześnie przyznaje autor jak zwykle nie ujawnia wszystkiego za szybko, ale dozuje informacje i poszlaki nie ułatwiając niczego przez trzymanie nas w niepewności przez cały czas. Nie odkrywa trzymanych kart w rękawie potrafił pogmatwać i nie pozwolić na poznanie prawdy od razu. Śledztwo prowadzone przez dziennikarkę Paulinę Marzec ze swoją babcią i jej narzeczonym było ciekawe od samego początku. Zawierało tropy do zbadania i poszlaki do eliminacji, które prowadziły nieraz w stronę ślepych zaułków, ale również mogły przynieść odpowiedzi na wiele pytań jakie wystąpiły. Pojawiające się zmyłki i fałszywe poszlaki niczego nie ułatwiały. Potrafiły skierować dzięki twistom na inne tory nasze podejrzenia niż mieliśmy w czasie czytania. Dlatego trudno mi było być pewnym wszystkiego i dopiero wraz z rozwojem wydarzeń pomału zazębiały się w całość. Jednak oprócz przygód bohaterów dostaliśmy też śledztwo prowadzone przez Darskiego w kwestii popełnionej zbrodni i niejasności. Może nie za bardzo rozbudowane, ale przynoszące pod koniec konkretne odpowiedzi. Pojawienie się Klaudii Hutnik w tym wszystkim wywołującej zamieszanie pełne absurdów potrafiło bawić. Przeświadczona o swojej zajefajnej osobistości i szukaniu aury we wszystkim oraz we wszystkich nieraz doprowadza niektórych na skraj skoczenia w głęboka przepaść, aby tylko odczepiła się od nich. Nie zabrakło oczywiście szefowej mafii chcącej odnaleźć skarb, której w czasie poszukiwań nie wszystko idzie tak dobrze jak sobie to zaplanowała. Pomieszanie każdego wątku ze sobą prowadzi do zabawnych sytuacji, absurdalnych momentów i potrafiących bawić mnie wydarzeń potraktowanych z przymrużeniem oka. Nieraz przerysowanych, ale również wciągających i zabawnych z dozą humoru po drodze. Dlatego spodobała mi się od razu i nie mogłem doczekać się co będzie działo się dalej. Kryminał z lekkim humorem i przygodami z historią dotyczącą poszukiwaniem ukrytego skarbu. Książka Komnata sekretów posiada świetnie zarysowane sylwetki bohaterów pod względem psychologicznym. Mających własne cechy charakteru, zachowania i dokonujących nieraz wyborów jakie rzutują na ich odbiór. Spotykamy tutaj dziennikarkę Paulinę Marzec, która postanawia dowiedzieć się co kryje się za rodzinnymi tajemnicami. Zagadkowa śmierć znajomego zmarłej babci tylko wzbudza w niej chęć poznania prawdy. Babcia Halina znająca się na ludziach poprawiająca sobie humor hejtowaniem prawie wszystkich w internecie. Jednak mimo tego postanawia pomóc Paulinie w odkrywaniu tajemnic jakie skrywa rodzina. Oprócz tego pojawienie się dziadka bohaterki zwanego ramolem, scena z nim potrafiła mnie rozbawić i nawet mu trochę współczułem przy tym. Kolejne postacie to narzeczony Marzec i pojawiająca się kustoszka z zagranicy włączająca się również w sprawę odnalezienia skarbu. Postacie sympatyczne i dające się polubić od samego początku. Pojawienie się Klaudii Hutnik w większej roli swojego życia przyniosło tutaj wiele zamieszania, ucieczek innych bohaterów od niej i chęć zniknięcia z okolicy wszystkich tam przebywających. Przechodziła jak tornado przeświadczona o swojej mądrości wywołując wiele zabawnych momentów w czasie czytania. Bawiłem się przy nich świetnie. Nie mogło zabraknąć Darskiego próbującego rozwiązać kolejną sprawę w jaką został zamieszany, ale tym razem związaną z poszukiwaniem zaginionego skarbu. Sympatycznych bohater, spokojny, inteligentny i mający uczulenie na Różę Krull oraz od niedawna na Hutnik. Nie mogło zabraknąć wmieszania się szefowej półświatka poszukującej również tego co wszyscy. Oprócz głównych postaci mamy wiele na drugim i dalszym planie jakie pojawiają się. Mają zazwyczaj do odegrania rolę przewidzianą przez autora. Czasami większą, a czasami mniejszą w zależności od zapotrzebowania. Jednak wszystkie postacie zostały zarysowane świetnie, posiada głębie i nie dostajemy jednowymiarowych. Dlatego można poczuć nić sympatii i wypadają ciekawie od samego początku. Autor z łatwością potrafi nakreślić sylwetki i powołać bohaterów dających się polubić z łatwością. Relacje między nimi zostały świetnie przedstawione i wciągają w wir wydarzeń nie pozbawionych absurdalnych momentów. Nie pozbawione humoru, lekkości, docinków, czasami powagi, ale również dokazywania w rozmowach bohaterów. Dlatego bawiłem się przy czytaniu tak dobrze i świetnie śledząc przygody jakie mieli. Dialogi bardzo dobre, z dozą humoru, wciągające i nie pozwalające oderwać się od czytania. Książka Komnata sekretów jest kolejnym lekkim kryminałem z ciekawą zagadką z przeszłości, poszukiwaniem skarbu i kłopotami związanymi z tego powodu. Wszyscy chcą odnaleźć ukryty skarb wyruszając w podróż próbując go znaleźć. Autor bardzo dobrze sobie radzi z prowadzeniem fabuły, która obfituje nie tylko w sensacyjne zwroty akcji, przygodę i śledztwo prowadzone w kwestii popełnienia zbrodni. Wykorzystanie motywów z drugiej wojny światowej i rabunku cennego skarbu dodaje jej koloru. Lubię takie książki z takimi tematami i bohaterów dążących do odnalezienia tajemniczych artefaktów z przeszłości. Przeżywających sporo przygód i niebezpiecznych sytuacji w drodze do celu. Jednocześnie autor robi to wszystko po swojemu przerysowując zdarzenia i traktując z przymrużeniem oka przygody jakie mają bohaterowie. Wprowadzając nieraz gagi, zbiegi okolicznościowe, absurdalne momenty i humor w niektórych sytuacjach potrafią bawić w czasie czytania. Relacje Pauliny z babcią poprawiają samopoczucie, gdzie starsza pani jest taką rządzącą osobą gotową na wszystko. Dociekliwą, potrafiącą powiedzieć swoje i nie dającą sobą pomiatać. Na pewno zazdrosne sceny potrafią bawić w wykonaniu Pauliny wobec anonsów jej narzeczonego z zagraniczną kustoszka. Jeszcze pojawienie się znanej piosenkarki Klaudii Hutnik wprowadza wiele zamieszania i absurdów w czasie czytania w kwestii odnalezienia skarbu. Śledztwo prowadzone jest z wyczuciem i nie brakuje w nim zwrotów akcji, które przynoszą zmiany naszych podejrzeń w kwestii popełnionego przestępstwa. Poszukiwania skarbu zaangażowanych jest tyle osób, że wszystko jest możliwe. Przygody poszczególnych bohaterów wciągają od samego początku. Ciekawy byłem jak sobie poradzą, ale najczęściej wszystko jest podane w krzywym zwierciadle i nie pozbawione absurdalnych scen. Dlatego bawiłem się przy czytaniu świetnie. Jednak mimo tego pewne niuanse pojawiły się jak na przykład mikroskopijna wizyta mojego ulubionego czarnego charakteru jakim jest Tygrys Złocisty na samym początku ze swoimi zwierzęcymi komentarzami. Szkodami trochę było mi, że nie dołączył do poszukiwań. Na pewno wyskakująca jak królik z kapelusza znana autorka książek w pewnym momencie mnie zaskoczyła swoim pojawieniem się. Nie uświadczymy jej większego udziału w fabule i było dla mnie zastanawiające skąd ona o wszystkim wiedziała. Wątek z pracodawcą Kasjopei początkowo pojawiał się, ale później zupełnie zaniknął. Ukazanie poszukiwań przez kogoś z ministerstwa miał potencjał, lecz zszedł po dłuższym czasie na dalszy plan wobec przygód naszych bohaterów chcących odnaleźć skarb. Najbardziej to zwróciło moją uwagę w czasie czytania. Może jeszcze jakieś drobne niuanse lub potknięcia pojawiły się. Oprócz tego dostałem przyjemny, lekki i potraktowany z dozą humoru kryminał jaki wciągnął mnie od początku. Autor stworzył ciekawą fabułę z zagadką do rozwiązania, wyścigiem kto będzie pierwszy w odnalezieniu skarbu z przeszłości i prowadzonym obecnie śledztwem w tym temacie. Nieraz zaskakującym i nie pozbawionym twistów, wyskakujących tropów i poszlak w czasie czytania. Rzucanie podejrzeń na różnych bohaterów nie ułatwia zadania odgadnięcia kto za wszystkim stoi. Dlatego dopiero pod koniec poznałem kim jest sprawca i jakimi motywami kierował się. Finał nie za szybko poprowadzony, zaskakujący i nie taki oczywisty. Sama końcówka trzyma w napięciu po wszystkich wyjaśnieniach i byłem ciekawy co w niej dostanę. Takiego obrotu sprawy jednak nie spodziewałem się pod koniec otrzymać z twistem jaki mnie totalnie zaskoczył. Książka Komnata sekretów jest kolejnym udanym i wciągającym kryminałem od autora, przy których bawię się dotychczas dobrze w czasie czytania. Przejaskrawione wydarzenia, absurdalne sytuacje, przerysowani bohaterowie i doza humoru w czasie czytania. Ciekawa zagadka kryminalna ukazana w oparach absurdalnych wydarzeń. Nie pozbawiona szybkiej akcji lecącej do przodu niczym kolejna górska. Wiele działo się podczas czytania i nie nudziłem się przy niej od samego początku. Wydarzenia bardzo dobrze poprowadzone, szybko i wciągająco. Nie brakowało w nich świetnego tła obyczajowego z przymrużeniem oka na przykład w scenach zazdrości lub rozmowach bohaterów. Kryminalnego śledztwa też potrafiło mnie zaskoczyć. Włączając w to zabawne sytuacje i absurdalne momenty jakie w nim pojawiły się. Poszukiwanie skarbu również potraktowane w krzywym zwierciadle i nieraz humorystycznie. Dlatego świetnie bawiłem się przy czytaniu. Nawet odnośniki do popkultury jakie pojawiły się ucieszyły mnie możliwością odkrywania takich smaczków. Autor kolejny raz nie zawiódł mnie i stworzył ciekawą fabułę ze zwrotami akcji, lekko podaną i przyjemnie czytającą się. Intryga kryminalna poprowadzona bardzo dobrze i trzyma w napięciu od początku do końca. Kryminał napisany lekko, przyjemnie, wciągająco z dozą humoru i absurdu przez autora. Dlatego jestem zadowolony z tego co dostałem i miło spędziłem z nią czas. Komnata sekretów okazała się przyjemnym i rozrywkowym kryminałem, który sprawił mi sporo frajdy w czasie czytania. Dlatego nie mogę doczekać się kolejnych książek od autora, po które na pewno sięgnę.
Szczegóły
Rok wydania
2026
Liczba stron
320 str.
Wydawnictwo
Filia
Język
polski
Format
papier
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788384410523
Dodaj „Komnata sekretów" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


