Koło ratunkowe
Elisa Rocher
Koło ratunkowe
Elisa Rocher
"Koło ratunkowe" to moim zdaniem bardzo ciekawe połączenie kilku gatunków literackich. Muszę przyznać, że przyciągnęła mnie do siebie jak zwykle okładką. Jestem jak sroka, którą interesują świecidełka, a mnie ładne lub ciekawe okładki. Owszem, to co jest w środku jest bardzo ważne, ale nic nie poradzę na to, że jestem wzrokowcem. Dodatkowym atutem zachęcającym mnie do wzięcia tej książki w ręce, był opis wydawcy, zacytuję jedno zdanie, które mnie zaintrygowało: "Jak schwytać międzynarodowego oszusta, przezwyciężyć własny strach i spotkać miłość swojego życia?" Prolog zawiera pięknie napisany list, który pozwoli nam zrozumieć dlaczego Zofia wybrała się w trzytygodniowy rejs wycieczkowcem. Ten rejs był również powodem, dla którego zaczęłam czytać książkę. Przypomniałam sobie swoje podróże statkiem, co prawda tylko po Bałtyku, lecz wrażenia podobne. Zosia mimo tego, że bardzo boi się wody, postanowiła z narzeczonym udać się w rejs aby naprawić psujące się między nimi relacje. Niestety, Mateusz oszukuje dziewczynę i tuż przed odcumowaniem wysiada ze statku nie mówiąc nic przestraszonej dziewczynie. O tym, że narzeczony wysiadł ze statku Zosia dowiaduje się od załogi..., ale Zośka ma charakter, nie poddaje się a wściekłość na Mateusza daje jej siłę aby wytrwać. Wyrzuca zaręczynowy pierścionek za burtę o mało nie wypadając za nią. "Czemu zostawiłeś mnie samą na tym jebanym statku?! Przecież doskonale wiesz, jak bardzo boję się takiej wyprawy. Od dwóch tygodni mam koszmary nocne, wizje, że rozbijamy się o pieprzoną górę lodową, tak samo jak Titanic." Z opresji ratuje ją czarujący mężczyzna. Od tej pory Zosia na pokład wychodzi tylko w kapoku, co powoduje wiele kąśliwych uwag współpasażerów i załogi. W końcu obsługa statku zabrania jej chodzenia cały czas w kapoku (to jej małe koło ratunkowe). Jednak Zośka znajduje na pokładzie kilka bardzo życzliwych jej osób, co powoduje, że powoli przestaje skupiać się na swojej fobii. Bardzo mi się podobały opisy statku, korytarze, windy, kajuty, restauracje, czułam się tak jakbym chodziła tam z bohaterką, przypominając sobie swój rejs. Jednak ta książka to nie tylko perypetie miłosne Zosi i rejs wycieczkowcem. Znajdziemy tu również wątek kryminalny, który jest nawet ciekawy, wydawałoby się, że wydarzenia na statku potoczą się w zupełnie innym kierunku, ale nagły zwrot akcji powoduje, że do końca książki nie możemy być pewni tego jak się zakończy fabuła. Nie można się nudzić czytając, zwłaszcza, że nie brakuje tu gorących erotycznych scen, które mogą powodować rumieńce na policzkach. Zachęcam do czytania w zimowe wieczory pod kocykiem, można sobie wyobrazić wspaniałe wakacje na luksusowym wycieczkowcu. Polecam. Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
342 str.
Wydawnictwo
Novae Res
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Koło ratunkowe" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
