Kill znaczy zabić
R.L. Stine
„Kill znaczy zabić” to już trzeci i ostatni tom „Ulicy strachu”, jaki miałam okazję przeczytać. W tej historii poznajemy Gretchen w momencie rozpoczęcia nowej szkoły. Jako zdolna cheerleaderka bardzo chciałaby dołączyć do drużyny. Niestety, w składzie jest tylko jedno wolne miejsce, więc Gretchen musi o nie zawalczyć z Dervą - bogatą i rozpieszczoną dziewczyną, która zawsze dostaje to, czego chce. Ale czy i tym razem? Do czego doprowadzi rywalizacja między dziewczynami? Tego zdradzić nie mogę. Mogę jedynie zapewnić, że właśnie w tym momencie rozpocznie się mordercza i bardzo niebezpieczna zabawa, która zmieni wszystko. Jak już wspomniałam przy poprzednich tytułach z tej serii, „kill znaczy zabić” to kolejna historia przeznaczona głównie dla młodszych czytelników. Nie oznacza to jednak, że starsi wyjadacze literatury będą się przy niej nudzić. Zdecydowanie nie! Do tej historii podeszłam bez większych oczekiwań, akurat miałam ochotę na coś lekkiego i właśnie to dostałam. Młodsi czytelnicy na pewno pokochają tę historię. Dla mnie była to fajna, przyjemna, wciągająca i relaksująca odskocznia, idealna na ponury i deszczowy wieczór. W tej powieści czytelnik zderzy się z ogromną rywalizacją między nastolatkami. Zaobserwuje do czego mogą prowadzić rożnego rodzaju obsesje i chęć zemsty. Pozycja ta skupia się głównie na relacjach międzyludzkich pomiędzy nastoletnim towarzystwem, ich problemach, czy targających nimi emocjami. I mimo, że powieść ta zaczyna się dość niewinne, zapewniam, że im dalej, tym akcja nabiera tempa, a momentów zaskoczenia i dreszczyku emocji także nie zabraknie. Przyznam szczerze, że Autor dał radę parę razy mnie zaskoczyć, niektóre fragmenty były tak wciągające, że strony przerzucałam automatycznie, więc książkę udało mi się przeczytać na jednym posiedzeniu. Tym bardziej, że w tej pozycji ciagle coś się dzieje! Co bardzo intryguje. „Kill znaczy zabić” to naprawdę fajna i zdecydowanie warta polecenia powieść, przy której niejeden odbiorca miło spędzi czas. Ciężko cokolwiek napisać o tej historii, aby uniknąć spoilerów, polecam po prostu sięgnąć i samemu wyrobić sobie własną opinię. W książce na pewno pojawia się kilka nie do końca rozwiniętych aspektów, co może trochę rozczarować. Sam język także pozostawia wiele do życzenia, bowiem ta prostota z jednej strony jest fajna, ale z drugiej zbyt… prosta. Jednak mając wgląd na to, że to historia dla młodzieży, nie ma czego się czepiać. Miło spędziłam czas podczas czytania, fabularnie również mi się podobało. Ciekawy pomysł i intryga. Samo zakończenie także zadowala, choć nie ukrywam - zabrakło mi większego rozwinięcia. Koniec końców „kill znaczy zabić” to zdecydowanie pozycja, z którą warto się zapoznać.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
352 str.
Wydawnictwo
Media Rodzina
Język
polski
Format
papier
Cykl
A Fear Street Novel (tom 6)
Gatunek
literatura młodzieżowa
ISBN
9788382650037
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Kill znaczy zabić" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
