Kartka ze szwajcarskim adresem
Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
„Kartka ze szwajcarskim adresem” jest dalszą częścią historii przestawiającej zawiłe losy miłości Marii i Czesława Cesarzów. Początek ich trudnego, pełnego przeszkód związku poznaliśmy w powieści „Historia spisanej atramentem”, która napisana została na podstawie autentycznych dzienników sprzed ponad stu lat. Swoje wspomnienia spisał w nich dziadek autorki, Marii Ulatowskiej – Czesław. To on, jak dowiedzieliśmy się z „Historii spisanej atramentem”, zrzucił sutannę, aby stworzyć rodzinę z ukochaną Manią. Maria Ulatowska i Jacek Skowroński zdradzili, że niestety, nie zachowały się kolejne części dziennika dziadka Czesława. Jednak parze autorów udało się odtworzyć dalsze losy młodych małżonków na podstawie zachowanej do dziś dnia korespondencji Marii. Odnalezione listy wystarczyły autorom, aby napisać doskonałą pod względem literackim, pełną emocji kontynuację historii trudnej miłości tej nietuzinkowej pary. Powieść wzbogacona została ponadto o wzruszającą opowieść o losach Ludmiły – siostry byłego księdza. Mania i jej ukochany Czesio rozpoczynają nowy rozdział swojego życia w dalekim mieście na północy Rosji, Kostromie. Mężczyzna znalazł zatrudnienie w tutejszej szkole, ale to zajęcie nie daje mu satysfakcji. Maria, z dala od rodziny, zajmująca się wyłącznie opieką nad synkiem i obowiązkami domowymi, czuje się bardzo samotna. Tym bardziej, że mąż emocjonalnie oddala się od rodziny, zamyka się w sobie. Z braku możliwości podzielenia się z bliskimi swoimi rozterkami i rozczarowaniem małżeńską codziennością, w tajemnicy przed Czesławem, zaczyna korespondować ze swoim byłym narzeczonym Osmanem (polskim Tatarem). Tym samym burzy ona emocjonalny spokój mężczyzny, który udało mu się osiągnąć po zerwaniu przez Marię zaręczyn. W tym samym czasie, bez zapowiedzi, w majątku Osmana w Czarcinach, pojawia się Ludmiła. Będąc w dłuższej podróży, postanawia odwiedzić po drodze dawnego znajomego. Pozostaje jednak pod jego dachem dłużej niż przewidywała. Osman zatrudnia, pozostającą obecnie bez zatrudnienia Ludkę, jako opiekunkę do schorowanego ojca, ta bowiem ma niezbędne do tego kwalifikacje. W Kostromie Czesław poznaje zamieszkujących tu Polaków, z nimi, ku niezadowoleniu Mani, spędza coraz więcej czasu. Nieświadomy ich antycarskiej działalności, zostaje posądzony o współpracę z nimi i aresztowany, za co grozi mu zsyłka na Syberię. Zrozpaczona Maria, której również grozi zsyłka, szuka pomocy u byłego narzeczonego, a ten bez zastanowienia przyjmuje ją wraz z synkiem pod swój dach. Osman czuje się zagubiony, mając obok siebie Marię. Uświadamia sobie, że zrobi wszystko, aby odzyskać jej uczucia. Jest jednak pewien problem. Przebywając przez jakiś czas pod jednym dachem z Ludką, zbliżyli się do siebie, mężczyzna poczynił już pierwsze deklaracje dotyczące ich wspólnej przyszłości... Która z Pań zostanie wybranką serca Osmana? Czy jest szansa na uniknięcie przez Czesława kary i odnalezienie przez niego ukrywającej się rodziny? A może przeznaczenie wytyczy bohaterom jeszcze inne, ścieżki losów? Zapewniam, że to co czeka bohaterów w dalszej części powieści będzie dla wszystkich czytelników ogromnym zaskoczeniem. Ja czytałam historię ich dalszych poczynań z wypiekami na twarzy, nie mogąc się nadziwić zawiłości ich życiowej drogi. Powstałe zawirowania, przede wszystkim w życiu kobiecych bohaterek, prowadzą do tego, że Maria z synkiem oraz Ludmiłą muszą ratować się szybką ucieczką do Szwajcarii. A to jeszcze nie koniec ich dramatycznych przygód... Tło historyczne powieści jest dość wyraźnie naszkicowane i skupia się przede wszystkim na działaniach władz rosyjskich, które mają na celu tłumienie wszelkich ruchów wyzwoleńczych Polaków. Stanowi ono doskonałe uzupełnienie obrazu autentycznych losów bohaterów sprzed lat. Piękny język książki, stylizowany na ten używany przed wiekiem, pozwala przenieść się czytelnikowi w opisane czasy. A fragmenty autentycznej korespondencji Mani, zamieszczonej na stronach powieści, to epistolograficzny majstersztyk. Takich listów już chyba nikt nie pisze, a szkoda... Zakończenie powieści jest bardzo wzruszające i chwytające za serce. Jednak pozostawia autorom otwartą furtkę do napisania kontynuacji losów rodziny Cesarzów. I tak też chyba się stanie. Pani Maria i Pan Jacek zdradzili w posłowiu, że co prawda nie mają więcej dokumentów, na podstawie których mogliby odtworzyć dalsze dzieje głównych bohaterów, jednak ich marzeniem jest opowiedzieć czytelnikom dalszą historię wspólnej drogi Czesława i Marii. Lecz tym razem podstawą do napisania powieści będą wyłącznie rodzinne wspomnienia, nieliczne fotografie czy informacje o ich znajomych i przyjaciołach.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
368 str.
Wydawnictwo
Skarpa Warszawska
Język
polski
Format
papier
Cykl
Historia spisana atramentem (tom 2)
Gatunek
literatura piękna
Dodaj „Kartka ze szwajcarskim adresem" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena