Jestem Numerem Cztery
Pittacus Lore
"Ceną wspomnień jest wspomnienie smutku, jaki ze sobą przynoszą". Pierwszy raz przeczytałam tą książkę 9 marca 2011 roku.. Jak te 10 lat szybko zleciało! Jaka ja byłam do niedawna rozczarowana, że dwa ostatnie tomy "Dziedzictw Planety Lorien" nie zostały u nas wydane.. Z racji, że nie potrafię czytać książek płynnie po angielsku latami przeszukiwałam internet, aby znaleźć jakieś wzmianki o kolejnych tomach w Polsce lub o jakimś nieoficjalnym tłumaczeniu, ale nic z tego.. Wreszcie, po tylu latach oczekiwania jakaś dobra duszyczka postanowiła rozradować wszystkich fanów i przetłumaczyła dwa ostatnie tomy serii i do tego krótkie dodatki w formie nowelek! DZIĘKUJĘ CI DOBRY CZŁOWIEKU! ♥ Wreszcie dowiem się jak skończy się ta genialna historia! Ale zanim się za nie zabiorę muszę najpierw odświeżyć sobie poprzednie tomy, a więc.. Po 10 latach postanowiłam wrócić do tej historii i przypomnieć skąd wzięła się u mnie obsesja na jej punkcie. Przyznam, że trochę obawiałam się czy po tylu latach ta książka spodoba mi się tak samo jak z pierwszym razem, ale okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam. "Jestem numerem cztery" jest tak samo świetne jak dekadę temu! Tak, ma swoje wady, których nie dostrzegałam (lub też nie zwracałam na to zbytniej uwagi) mając te 15 lat m.in. przewidywalność czy czasami nierozważność bohaterów, ale w żaden sposób nie odebrało mi to frajdy z czytania. Wątek miłosny też jakby taki na siłę (już chyba za pierwszym razem tak za nim nie przepadałam),mógłby się pojawić w późniejszych tomach, ale nie jest jakoś mega irytujący, więc potraktowałam go z przymrużeniem oka. Ale co najważniejsze! Akcja była tutaj od początku do końca, z krótkimi chwilami przerwy na szybkie złapanie tchu, ale o nudzie (przynajmniej w moim przypadku) nie było mowy. Świat przedstawiony, jego funkcjonowanie i bohaterowie są opisani zrozumiale, prostym językiem co zasługuje na duży plus, bo nie lubię kiedy nie wiem o czym czytam lub muszę się domyślać w trakcie. Choć książka jest lekko przewidywalna to potrafiła przyprawić mnie o nagłe przyspieszenie bicia serca czy nawet łzy pod koniec.. Tak, drugi raz! Już od pierwszej strony zaczęłam przejmować się losami Gardów, ich Cepanów i całej planety Lorien (a nawet Ziemii, w mniejszym stopniu, ale też) i nie zostali mi obojętni po dziś dzień ♥. Mamy tu superbohaterów z supermocami i z supermisją, czyli coś co lubię najbardziej! Tak, już wiem skąd się mi wzięła w gimnazjum fascynacja kosmosem. Już wiem, co mnie w ten temat wciągnęło i kto jest temu winien. Starszyzna Loryjczyków na pewno maczała w tym palce i jestem pewna, że nie było to bezcelowe ;) Jeśli ktoś czytał tą książkę i jednak go nie porwała tak jak mnie to proszę, dajcie jej szansę, bo w tym przypadku wiem, że im dalej tym lepiej. To mogę wam zagwarantować! Loryjczycy są naprawdę S U P E R! Daję słowo!
Szczegóły
Rok wydania
2011
Liczba stron
320 str.
Wydawnictwo
G+J
Język
polski
Format
papier
Cykl
Dziedzictwa Planety Lorien (tom 1)
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788362343270
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Jestem Numerem Cztery" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
