Jednookie walety
"Ręka umarlaka" zamknęła "trylogię w czterech częściach", skupiającą się na działaniu Lalkarza i prawdopodobnie definitywnie zakończyła historię, jawiącego się jako kolejny potężny antagonista, pasożyt Ti Malice... "Jednookie walety" zaś wracają niejako do korzeni serii i idei "powieści mozaikowej", stanowiącej zbiór opowiadań, z wolna budujących fundament pod kolejny "event" w uniwersum "Dzikich Kart" - tym razem związany z "plagą" Skoczków - nastoletnich wyrzutków, istot potrafiących wymieniać swe umysły z innymi, przejmując ich ciała i umiejętności, powodując coraz większą panikę i rozszerzającą się anarchię... Tutaj jednak zagrożenie zostaje ledwo zarysowane, bowiem autorzy skupiają się na postaciach, które do tej pory pełniły raczej marginalne role, lub pojawiły się dawno i zniknęły z kart tej serii na czas długi. To oczywiście poczytuję na plus - lekkie tasowanie bohaterami się przyda, zwłaszcza że na arenę wprowadzonych i sprowadzonych z powrotem zostaje kilka naprawdę interesujących bohaterów i łotrów! Tak więc dowiedzieć się możemy o dalszych losach, Jerry'ego Straussa, aktora który może zmieniać się w dowolną postać, jaką widzi, aczkolwiek niefortunnie uwięziony był w ciele wielkiej małpy i przez ponad 20 lata grał w filmach o "King-Kongu". Uwolniony przez Tachiona w "Wyprawie Asów" powraca w "Jednookich waletach" i to w zasadzie on jest głównym bohaterem, którego śledztwo w sprawie zaginionej ukochanej spaja wątki powiązane ze Skoczkami... Ponadto powraca, w świetnej historii, Mark Meadows, znany między innymi, jako Kapitan Trips, Ognik czy Radykał - który pod wpływem narkotyków, zmieniał się w wyżej wymienione, potężne istoty, wspierając aktywistów walczących z establishmentem w latach 60-tych i 70-tych... Teraz po latach musi walczyć o prawo opieki nad swą małą córeczką i wyrzec się tym samym ideałów, o które kiedyś walczył... Wreszcie pojawia się obszerniejsza historia o Kuriozum, dżokerze, który jest połączeniem trzech ciał i osobowości. Jego origin jest zaskakujący a historia, którą łączy się z rysującą się w tym tomie główną osią fabuły, zarówno trzyma w napięciu, jak i wzrusza... ...oraz masa innych, ciekawych, dotąd pomijanych lub ledwo poruszonych wątków, związanych z dżokerami i asami, tymi mniej znanymi i dawno porzuconymi. Stąd jestem bardzo ukontentowany, aczkolwiek z drugiej strony rozumiem rozczarowanie tych, którzy po trzech ostatnich, spójnych fabularnie i jednolitych narracyjnie, tomach znów otrzymali, nie przez wszystkich lubianą, "powieść mozaikową". Ja widzę - zwłaszcza po kilku finałowych nowelkach tomu - że stworzony został grunt pod wydarzenia, które wstrząsną tym uniwersum i nieźle zmaltretują fizycznie i psychicznie znane i mniej znane postaci tego świata! Polecam!
Szczegóły
Rok wydania
2019
Liczba stron
550 str.
Wydawnictwo
Zysk i S-ka
Język
polski
Format
papier
Cykl
Dzikie karty (tom 8)
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788381166782
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Jednookie walety" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
