Bookfolio
Inwazja porywaczy ciał

Inwazja porywaczy ciał

Jack Finney

fantasy, science fiction

Lubicie tematykę inwazji Obcych? Średnio przepadam za filmami zawierających motyw najazdu Kosmitów na naszą planetę, na palcach jednej ręki mogę policzyć obejrzane takie filmy. Mam więc braki, ale nie tylko filmowe, lecz i braki związane z tym wątkiem wykorzystywanym w literaturze. Dlatego, dobrze jest sięgnąć po pozycje tzw. klasyki, od których wszystko się zaczęło. Jedną z takich książek jest „Inwazja porywaczy ciał” Jacka Finneya i cóż tu dużo mówić – ta dość krótka pozycja sprawiła, że bawiłam się po prostu świetnie. Przekonał mnie sam pomysł na fabułę, może kuleją portrety psychologiczne bohaterów, a zakończenie nie każdemu przypadnie do gustu, jednak myślę, że autor osiągnął zamierzony efekt i pozostawił mnie z kłębiącymi się pytaniami. A to już coś i znaczy dla mnie wiele. Przenieśmy się do małego miasteczka Mill Valley w hrabstwie Marin. To doskonałe miejsce, by żyć w zgodzie z sąsiadami, w miasteczku zwykle nie dzieje się nic i życie każdego z mieszkańców jest po prostu bezproblemowe. W Mill Valley swoją praktykę lekarską prowadzi nasz główny bohater – Miles Bennell. To z jego perspektywy będziemy śledzić całą fabułę, narracja pierwszoosobowa odsłoni każdą nawet najmniejszą myśl bohatera i nic przed czytelnikiem się nie ukryje. Miles zresztą często sam zwraca się bezpośrednio do czytelnika, więc wrażenie uczestnictwa w wydarzeniach po prostu wzrasta. Autor nie sili się na długie wstępy, nie rozpisuje się o niepotrzebnych sprawach i bardzo szybko przechodzimy do sedna, otóż w miasteczku zacznie dziać się źle. Pacjenci zaczną skarżyć się lekarzowi na to, że ich bliscy, mimo że wyglądają zupełnie tak samo, zachowują się też bez żadnych zmian, tak naprawdę nie są ich bliskimi. Trochę to pokręcone, prawda? Miles też na początku będzie uważał, że pacjenci powinni skonsultować się lepiej z psychiatrą, ale jednak ta sprawa nie będzie dawać mu spokoju. Zwłaszcza że jedną z osób, która przyjdzie do niego, będzie dawna miłość Becky. Sprawa zacznie się robić bardzo poważna, gdy w piwnicy pisarza Jacka zostanie odkryty tajemniczy kokon. Co takiego zawiera i dlaczego miasteczko zrobi się nagle niebezpiecznie dla naszego bohatera? Jak łatwo wywnioskować z tytułu książki „Inwazja porywaczy ciał” spotkamy tutaj przybyszy z kosmosu. Wyglądają, zachowują się dokładnie tak, jak ludzie nam znani, są wiernymi kopiami, ale mają jedną skazę. Jaką? To najlepiej odkryć samemu! Akcja zaczyna się już na początku i można zauważyć, że z każdą stroną napięcie i poczucie grozy będzie wzrastać. Może nie przestraszycie się zawartych fragmentów i w nocy nie będą dręczyć was koszmary, ale mnie przez cały czas dręczyła niepewność związana z rozwiązaniem książki i jakiś niepokój niczym upierdliwa mucha mnie nie chciał opuścić. Nie chciałabym zejść do swojej piwnicy i znaleźć podobny kokon. Kosmici chcą opanować Ziemię, ale dlaczego? Coraz bardziej osaczają miasteczko, sprawiają, że ich plan zagłady jest prawie zrealizowany. Prawie, bo trafią na naszego doktora, który nie będzie chciał się podporządkować. Może nie każde postępowanie tego bohatera da się racjonalnie wytłumaczyć, nagłe wyjazdy z miasteczka, powroty, potem znowu wyjazdy, ale właściwie tu nie chodzi o logikę, lecz o poczucie grozy i strach. Autor sieje też mnóstwo wątpliwości, zadaje mnóstwo pytań choćby o znaczenie ludzkiej duszy i choć całość jest napisana po prostu poprawnie, nie ma tu językowych ozdobników, autor nie sili się też na mocne zagłębianie portretów psychologicznych bohaterów, to książka ma w sobie to coś, co każe po prostu jak najszybciej dowiedzieć się, jakie będzie zakończenie. Bo jak już sam Miles pisze na samym początku „Ostrzegam cię, że to, co zaczynasz czytać, jest pełne luźnych wątków i pytań bez odpowiedzi. To wszystko nie zostanie na samym końcu zgrabnie rozwiązane i zadowalająco wyjaśnione. W każdym razie nie przeze mnie. Albowiem ja sam nie mogę powiedzieć, że rzeczywiście wiem dokładnie, co się stało i dlaczego, albo przynajmniej, jak się zaczęło, skończyło – czy się skończyło – i czy mam rację co do istoty rzeczy.” Czy to już nie jest dobrą zachętą, by po prostu sięgnąć po książkę?

Szczegóły

Rok wydania

2023

Liczba stron

244 str.

Wydawnictwo

Vesper

Język

polski

Format

papier

Cykl

Wymiary

Gatunek

fantasy, science fiction

ISBN

9788377314791

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Inwazja porywaczy ciał" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.