Bookfolio
Homo nie całkiem sapiens. O automatyzmach myślenia, nadętych politykach, narzekaniu Polaków i pułapkach moralności

Homo nie całkiem sapiens. O automatyzmach myślenia, nadętych politykach, narzekaniu Polaków i pułapkach moralności

Bogdan Wojciszke

nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)

Obserwacje Polaków i ich ocena zderzenia: liberał-konserwatysta, prawica-lewica, tradycjonalista-'genderowiec', klerykał-antyklerykał, 'gazetowyborczolubny'-'gazetowyborczonielubny' potwierdzają istniejący fundamentalny podział. Samo stwierdzenie: "(...) PiS ma pełnię władzy, ale nie przestaje być antysystemowe, a w związku z tym staje się destruktywne dla państwa – na przykład niszcząc takie instytucje, jak Trybunał Konstytucyjny, publiczne media, czy uderzając w niezależność sądownictwa." czasem niestety wystarcza na opinię o całości publikacji, ocenę moralną autora takich słów, przekreślenie szansy na zniuansowaną analizę szerokiego kontekstu i ostatecznie blokuje ciekawą dyskusję o tym, co Polacy robią źle w przestrzeni publicznej. A to złe, to brak dyskusji i atrofia procesu wsłuchiwania się w inaczej myślących (nie sztuka popierać kogoś, z kimś się zgadzamy). Też uważam, że pewne partie tekstu opiniowanej książki są przedyskutowane gorzej (ale akurat nie polski grajdołek). Neutralność światopoglądowa nie oznacza powstrzymania się od zabierania głosu, a krytyka postaw nie jest odrzuceniem człowieka. Tego powinna uczyć psychologia społeczna, a "Homo nie całkiem sapiens" pokazuje, czemu mamy z takim pożądanym mechanizmem problem. Wspomniana książka, to rozmowa Marcina Rotkiewicza z psychologiem Bogdanem Wojciszke. Nie jest to wielka praca, a jedynie przyczynek do dyskusji o społeczeństwie bez pretensji do ścisłości, wyczerpania tematu. Większość poruszonych zagadnień powinna być znana każdemu laikowi, który przeczytał kilka publikacji popularnych o psychologii. Nie oznacza to jednak, że rekapitulacja w niej zawarta, czyni z czytania rozmowy pozbawionym sensu zajęcie. Obraz Polski w niej odmalowany powinien nas uwierać, bo kompetencje w naszym społeczeństwie nie są darzone szacunkiem. Powinien nas mobilizować do zmiany, bo ekspresja pozytywnych emocji w Polsce ogranicza się do specyficznych sytuacji (jak wesela i inne imprezy towarzyskie). Musimy zmagać się z polskimi demonami, bo od wieków prywatyzujemy zasługi i uspołeczniamy winy. Stworzyliśmy sobie taki środkowoeuropejski patchwork i udajemy, że jest ok. A to, że niektóre partie cyniczniej od innych grają na naszych kompleksach, to niewielki powód do dumy. Wojciszke w pierwszej części sporo miejsca poświęca na taką wstydliwą analizę społeczną Polaków. "Homo nie całkiem sapiens" w rozważaniach ogólnych jest pozbieraniem wiodących kierunków badań psychologii społecznej. Jest o systemie szybkim i wolnych Kahnemana i o konsekwencjach w religijno-politycznych wyborach na podstawie preferowanego profilu moralności. W sumie cały jeden rozdział poświęcony jest ustaleniom Haidta znanym z "Prawego umysłu" (kto nie czytał, ten ma wspaniałą okazję na szybkie zapoznanie się z istotą przekazu tej publikacji). Poprawność polityczna to jedno, ale statystycznie obserwowane ludzkie przekonania, to coś czasem zupełnie innego. Pierwsze mówi o zahamowaniach meta-społecznych i o tym, jak widzimy świat oraz jak wydaje nam się, że inni go widzą. Drugie wykazuje istnienie nieładnych (ale wciąż ludzkich) przekonań, w stylu: "bardziej lubimy ładnych" "bogaci są inteligentniejsi" "lubimy tych, których uważamy za moralnych" "reagujemy silnymi emocjami na własne sukcesy i porażki, a znacznie słabiej na swoje niemoralne zachowania" Uwiera? Zapewne, ale tak wychodzi z badań społecznych. Niepełne te badania? Może statystyczne narzędzia zastąpić czymś innym? No nie - nie da się. Po prostu tak mamy. I co z tym zrobimy? Wojciszke, jak rasowy badacz, o tym wprost mówi. Nauka o faktach (nawet skomplikowanych społecznych przekonaniach zbiorowości) powinna być pozbawiona osądu moralnego, a dopiero wnioski z dobrze dokonanej analizy powinny wpływać na modyfikacje naszych zachowań. Taki proces podejścia do nauki, stosowany z sukcesami w badaniach przyrodniczych i ścisłych, warto rygorystycznie przeszczepiać do nauk społecznych. Wojciszke sporo uwagi poświęca na promowanie metaanaliz badań społecznych, które uwypuklają skomplikowane korelacje. Te ostatnie prowadzą do ogólnych (a to również znaczy, że z istniejącymi wyjątkami) reguł, w stylu: "I tu widać, dlaczego konserwatyści mają większą zdolność mobilizowania opinii publicznej – bo jak coś nabiera sensu moralnego, to ma znacznie większą moc oddziaływania. Słabszym argumentem będzie stwierdzenie, że „coś mi się podoba albo nie”, niż mówienie „to jest dobre albo złe”. A konserwatyści potrafią przedstawić swoje preferencje właśnie jako ucieleśnienie norm moralnych." Niestety chyba zbytnio zbagatelizował burzę ostatnich lat, która sporo z wniosków z kluczowych badań psychologicznych stawia pod znakiem zapytania. Według mnie to wierzchołek góry lodowej, który Wojciszke spłyca do uchybień proceduralnych. Słynny eksperyment Zimbardo z więźniami z 1971 i jego domniemaną nieetyczność nagłośnioną ostatnio, uznał za efekciarskie medialnie (zarówno proces promowania zjawiska przez dekady jak i obecne próby jego dyskredytacji). Nie odrzuca jednak możliwych wniosków o 'ciemnej duszy człowieka', bo wcześniejsze badania Milgrama w sumie prowadzą do równie ponurych ustaleń. Z kolei dość ciekawie podsumowali rozmówcy istotne/wydumane/niejednoznaczne różnice płci, które przekładają się na społeczne postawy i rozpalają umysły. Ucinając sporo bezowocnych dyskusji, psycholog mówi: "Mężczyźni są nadreprezentowani w rejonach inteligencji bardzo niskiej i bardzo wysokiej, podczas gdy kobiet jest więcej w środkowym przedziale. Innymi słowy, jeśli spotkamy prawdziwego geniusza, to jest większa szansa, że okaże się on mężczyzną, a jeśli spotkamy kompletnego idiotę, to też jest większa szansa, iż będzie on mężczyzną." Z ciekawością czytałem o zawodowych zainteresowaniach psychologa, które skupiają się na dwoistości postaw nazwanych 'sprawczością' i 'wspólnotowością'. Wojciszke zaobserwował sporo opozycji, które można wywieść z tych etykiet: "Chyba najciekawsze w naszych badaniach okazało się to, że treści wspólnotowe, szczególnie moralne, dominują w spostrzeganiu innych ludzi. Kiedy patrzę na drugiego człowieka, to oceniam przede wszystkim jego wspólnotowość, która decyduje, czy go polubię, czy też nie. Czy będę dążył do kontaktu, czy raczej go unikał. Natomiast w odniesieniu do nas samych treści wspólnotowe są prawie niezauważalne. Niemal nigdy nie zastanawiamy się nad tym, czy jesteśmy uczciwi. Raczej zakładamy z góry, że tak, i koniec. W ogóle o tym nie myślimy." "Homo nie całkiem sapiens" to ciekawy zbiór współczesnych obserwacji zachowań społecznych. Jest sfera polityczna, moralna, są interpersonalne kalki, uprzedzenia i subiektywizm sądów. To dobra lektura do krytycznego spojrzenia na siebie, ale i przykładowo na sposób formułowania wniosków przez autorów publikacji. Nic tak nie rozwija, jak krytyczny osąd. Polecam.

Szczegóły

Rok wydania

2024

Liczba stron

204 str.

Wydawnictwo

Smak Słowa

Język

polski

Format

papier

Gatunek

nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)

ISBN

9788367709279

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Homo nie całkiem sapiens. O automatyzmach myślenia, nadętych politykach, narzekaniu Polaków i pułapkach moralności" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.

Twoja ocena

2026-06-10
Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post