Bookfolio
Historia pana B.

Historia pana B.

Clive Barker

horror

3/10 – SŁABY “Spal tę książkę” nawołuje demon zamieszkujący jej stronice. Nie chcesz tego zrobić? W takim razie zapoznaj się z pamiętnikiem średniowiecznego diabła. Podążaj jego śladami wprost z Piekła na ziemię, by obserwować bitwę pomiędzy siłami dobra i zła, której stawką jest potężny atrybut posiadający wielką moc – słowo drukowane. „Historia pana B.” to mój pierwszy kontakt z prozą Clive’a Barkera (do tej pory miałem styczność tylko z filmowym Hellraiserem),pisarza w pewnych kręgach uznawanego za kultowego. Właśnie chęć zetknięcia się z legendą Brytyjczyka była podstawowym bodźcem do zaznajomienia się z którąś z jego powieści. Do sięgnięcia akurat po tą pozycję skłoniło mnie też kilka innych, pośrednich czynników – po pierwsze w tamtym czasie była to wydawnicza nowość, po drugie pięknie opublikowana, a po trzecie opis książki i pierwsze kilka zdań, które zdążyłem przeczytać w księgarni jeszcze przed zakupem, znamionowało oryginalny i klimatyczny horror, czyli coś na co miałem akurat spory apetyt. Z wielkimi nadziejami wróciłem do domu i zabrałem się za konsumpcję nowego nabytku. Pierwsze kilka stron było nader obiecujące, przemawiał do mnie demon we własnej osobie, namawiając do spalenia świeżo co zakupionej lektury. Co to, to nie, pomyślałem i brnąłem dalej w tekst. Im dalej jednak brnąłem, tym bardziej mój zapał malał. O ile jeszcze pierwsze rozdziały traktujące o młodości demona zwanego Jakabok Botch i jego pobycie w domu (czyt. piekle) były momentami nawet zabawne, to w dalszych fragmentach czaiła się tylko i wyłącznie nuda, rozdzielana irytującymi błaganiami demona o puszczenie książki z dymem. Kto wie, może nawet bym się zdecydował, ale nie dość, że jestem uparty i postanowiłem doczytać ją do końca, to jeszcze cholernie szkoda by mi było tak ładnego wydania. Ostatecznie doczytałem „Historię pana B.” do ostatniego słowa. Książki nie spaliłem i nadal znajduje się w mojej skromnej biblioteczce, wśród wielu innych powieści, z których kilka mną wstrząsnęło, niektóre wzruszyły lub po prostu dały kawałek dobrej rozrywki. Ta natomiast, poza wspomnianym już wcześniej dwukrotnie zachwytem nad rewelacyjnym wydaniem, nie pozostawiła żadnego głębszego śladu. Szkoda, bo potencjał był spory, rzadko można bowiem przeczytać pamiętnik demona. Niestety ten akurat demon okazał się strasznym nudziarzem, w dodatku mało przerażającym, a raczej groteskowym. „Historia pana B.” to pseudofilozoficzna, przegadana i nudna pozycja, na tyle słaba, że na dłuższy czas odebrała mi chęć na dalszą przygodę z Clive'em Barkerem. Nie polecam.

Szczegóły

Rok wydania

2008

Liczba stron

240 str.

Wydawnictwo

Prószyński i S-ka

Język

polski

Format

papier

Gatunek

horror

ISBN

9788374697583

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Historia pana B." do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.