Genialni. Lwowska szkoła matematyczna
Mariusz Urbanek
Genialni. Lwowska szkoła matematyczna
Mariusz Urbanek
Mariusz Urbanek jakimś dziwnym trafem unikał do tej pory spotkania z moim zmysłem wzroku, choć przyznać muszę iż biografie wszelakie czytuję pasjami. I powiadam Wam po przestudiowaniu powyższej, raduje się me serce niepomiernie... gdyż posiadam jeszcze jedną księgę jego autorstwa: "Tuwim. Wylękniony bluźnierca" A jeżeli rzecz o Tuwimie okaże się choć w połowie tak dobra jak omawiana obecnie, będę kontent :) Kiedyś przy okazji pracy Waltera Isaacsona o Stevie Jobsie, napisałem że moim zdaniem by biografia była dobra, jej autor musi spełnić przynajmniej cztery warunki: 1. wybrać interesujący temat 2. snuć ciekawą, wciągająca opowieść 3. posiadać "lekkie pióro" 4. wykazać się rzetelnością I wiecie co? Mariusz Urbanek bez wątpienia wszystkie te warunki spełnia, ba powiem więcej, swą opowieść snuje poprawną i wprawną polszczyzną. Co w dzisiejszych czasach, zalewającego nas zewsząd językowego chłamu, zasługuje na dodatkowe uznanie. Tyle o formie, zaś jeśli chodzi o treść, to ja po prostu nie wiem co mam powiedzieć... Na tych niespełna 300 stronach, autorowi udało się "upakować" tyle informacji, że "czapki z głów mości panowie". Mamy tu barwne biogramy największych matematycznych umysłów, jakie wydała polska ziemia. Mamy zabory, Wielką Wojnę, odbudowywanie polskości po latach niewoli, sanacyjną krótkowzroczność i nieudolność, brak nadziei, dojrzewanie antysemityzmu, getta ławkowe, barbarzyństwo sowietów i niemieckich okupantów. Mamy cierpienia i śmierć, ucieczkę, nadzieję, mamy Los Alamos, H-bomb, niekonwencjonalną angielszczyznę Einsteina, ale również pragmatyzm i kolaborację... A jednak przede wszystkim mamy tu geniusz i to geniusz zmultiplikowany, matematyczny geniusz wieloosobowy, czyli coś co nie przytrafia się często! No, przynajmniej nie w naszych szerokościach geograficznych :) I można by tu gdybać, co byłoby dalej, jak rozwinęłaby się Szkoła Lwowska, gdyby nie Hitler i Stalin? Gdzie bylibyśmy dzisiaj jako kraj, gdybyśmy mieli mądrzejszych, bardziej przewidujących włodarzy? Ale - "to se už nevrátí" Powiem szczerze, nie lubię matematyki, ale dzięki Mariuszowi Urbankowi, polubiłem matematyków, Tych matematyków, matematyków ze Szkoły Lwowskiej. Doprowadzili oni swą dziedzinę wiedzy na wyżyny, dzięki swemu uporowi i nie czarujmy się, znacznie cięższej niż na "zachodzie" pracy, sprawili że Lwów stał się światową stolicą nauk ścisłych. I pozostaje nam jedynie żałować, iż słynny Alfred nie ufundował czegoś takiego jak Nobel matematyczny, gdyż w takim wypadku liczba polskich noblistów uległaby z pewnością podwojeniu... potrojeniu nawet... Aby nie być gołosłownym, pozwolę sobie tutaj na przypomnienie nazwisk przynajmniej tych najwybitniejszych członków Lwowskiej Szkoły Matematycznej: Stefan Banach Hugo Steinhaus Stanisław Mazur Władysław Orlicz Juliusz Paweł Schauder Stanisław Ulam Marek Kac Herman Auerbach Antoni Łomnicki Stanisław Ruziewicz Włodzimierz Stożek Stefan Kaczmarz Stanisław Saks i wielu innych... Ja jestem pod wrażeniem, Panie Mariuszu tak trzymać... i oczywiście serdecznie polecam :)
Szczegóły
Rok wydania
2014
Liczba stron
284 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Iskry
Język
polski
Format
papier
Gatunek
biografia, autobiografia, pamiętnik
ISBN
9788324403813
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Genialni. Lwowska szkoła matematyczna" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
