Gdzie poniesie wiatr
Powieści Kristin Hannah są dla mnie jak jajko niespodzianka, nigdy nie wiem co znajdę w środku. Wyciskacza łez, lekturę genialną, harlequina, czy jakąś literacką słabiznę? Po lekturze „Zdarzyło się nad jeziorem Mystic” obraziłam się na autorkę. Dobrze, że mi przeszło, bo „Gdzie poniesie wiatr” to dla mnie powieść idealna w każdym aspekcie. Historia osadzona w latach 30. w Ameryce, w czasach, o których wiedziałam niewiele. Że kryzys spowodowany krachem na giełdzie, że migracje zarobkowe - no tak. Ale że tak wielka katastrofa ekologiczna będąca skutkiem suszy i silnej erozji gleb ( 100 mln hektarów żyznych pól stało się nieużytkami )? Zrozpaczeni, przymierający głodem i z pragnienia rolnicy, miliony ludzi, którzy stracili domy i ziemię, całymi rodzinami ruszyli w poszukiwaniu pracy i miejsca, gdzie da się oddychać, znaleźć wodę i cokolwiek do jedzenia. Jeśli ktoś wcześniej nie zgłębiał tego tematu ( jak ja ),polecam, by przed lekturą wyszperał w internecie grafiki, bądź filmy o zjawisku Dust Bowl i zobaczył jak to wyglądało. Koszmar! I to trwający prawie dekadę. Powieść to fikcja historyczna. Nie przeszkadza mi, że fikcja, kładę bowiem nacisk na słowo „ historyczna ”. Wierzę, że autorka zrobiła solidny research i czerpała wiedzę ze znakomitych źródeł. Fabuła i postaci bez zarzutu. Świetna i pięknie napisana, interesująca historia o farmerce, niezwykłej kobiecie, która podjęła walkę o przetrwanie rodziny i wyruszyła z domu - z terenów objętych klęską, by szukać miejsca do przeżycia. To przez co przeszli jest niewyobrażalne, stracone złudzenia, cios za ciosem, klęska za klęską, a ich nieszczęście było wręcz namacalne. Bohaterowie bardzo wyraziści, choć panowie może trochę mniej, ale przede wszystkim to, co lubię: motyw silnej, niezłomnej kobiety. Emocji też co niemiara. Wzruszenia, łzy, złamane serce (moje). Martwiłam się o Elsę Martinelli i jej dzieci, trzymałam za nich kciuki, szczerze im współczułam, czekałam na odmianę losu i wreszcie na powód do choćby jednego lekkiego uśmiechu, bo książka jest niewiarygodnie smutna i przygnębiająca. Za ten smutek, którego końca nie widać od kompletu10 punktów odejmuję jedną malutką gwiazdkę. Powieść czyta się łatwo i szybko, choć odkładałam ją czasem, gdy wyczerpałam dzienny limit smutku. Opisy były tak sugestywne, że czułam pęd wiatru gnającego z prędkością 100 km/ h i niosącego tumany pyłu, który zasypywał wszystko, co tylko się dało, wciskał się przez najmniejsze szpary do domostw, zabijał zwierzęta i dusił ludzi. Błotna powódź ( bo i błoto dotknęło nieszczęśników ) zabierała resztki dobytku i oblepiała mazią ludzi i sprzęty. A palące słońce, drżące od upału powietrze, olbrzymie przestrzenie wypalonej ziemi, bez jednego źdźbła trawy, przez lata? I ręce pokłute przez bawełnę, odzież szyta z worków, jakbym to wszystko widziała. Człowiek może przetrwać wszystko, nieprawdaż? Jakie to aktualne! Dla mnie „Gdzie poniesie wiatr” to powieść idealna. Wartościowa i poruszająca, choć okrutna, porównywalna do „Gron gniewu”, tylko napisana 80 lat później i w damskiej wersji.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
460 str.
Wydawnictwo
Świat Książki
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788381397339
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Gdzie poniesie wiatr" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
