Bookfolio
Gdybym była czekoladą

Gdybym była czekoladą

Katarzyna Majgier

literatura dziecięca

Książkę udostępniła mi koleżanka, za co ogromnie jej dziękuję. Żałuję jednak, że to kolejna książka, którą głównie będę chwalić. Niestety, takie życie recenzenta czytającego dobre książki. =) Uważam, że jest to pozycja nieznana, bo została wydana niedawno – rok temu. I przyznam się szczerze, że to pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam, a wcześniej nie wiedziałam o istnieniu tak dobrej pisarki polskiej. I żałuję. Powieść ta opowiada o problemach piętnastoletniej Ani. Wszystko rozpoczyna się od zmiany wychowawczyni jej klasy. Zostaje nią młoda i niedoświadczona pani Wizygalska. Wraz ze swoimi przyjaciółkami starają się dowiedzieć, kim jest i skąd wzięła się w ich szkole. Niestety po odkryciu tej tajemnicy owa nauczycielka wsiąka jak kamfora i zwalnia się z pracy, zostawiając swoich uczniów na pastwę problemów, które ona sama wywlokła na wierzch i uświadomiła o ich istnieniu. Pomimo, że książka sprawia wrażenie błahej i zwyczajnej, nie jest taka i mogę to szczerze przyznać. Najważniejsze są w niej problemy, te z którymi my spotykamy się na co dzień, i to one grają pierwsze skrzypce. Każda z czwórki głównych bohaterek odkrywa, że ma ich o wiele więcej niż na początku sądziła i z pomocą pani Wizygalskiej stara się je rozwiązać, co kończy się kompletnym fiaskiem. Teraz czas na jeden z wątków pobocznych. Mianowicie telenowel amerykańskich. Ludzie mają prawdziwie problemy, a w nich te amerykańskie dziewczyny na okrągło: ciuchy, chłopcy itp. Podczas gdy w naszej nawet Polsce są osoby, którym w życiu jest trudniej. Już nie wspomnę o głodujących plemionach afrykańskich czy azjatyckich. Aż łapie za serce. Niestety w książce zauważyłam parę błędów. Nie było ich dużo, ale jednak. Bodajże nie mogłam rozszyfrować jednego zdania i musiałam je czytać parę razy. Co dziwne było to króciutkie pytanie napisane tak zawile, że aż dziw bierze z całej zaistniałej sytuacji. Chociaż w tej książce jestem to w stanie wybaczyć, ponieważ dostałam do rąk wydanie pierwsze (nie wiem, czy jest inne) i takie rzeczy się mogą zdarzać. Na pocieszenie dodam, że nie znalazłam ani jednej literówki ^^. Język użyty w książce jest bardzo prosty, co zawdzięczamy autorce i narracji pamiętnikarskiej. Spotykamy się z naszymi (tzn. młodych obywateli polski) codziennymi wyrażeniami, co w tej sytuacji przemawia na korzyść. Łatwo zrozumieć treść i pojąć główną myśl książki. Na koniec tylko parę słów polecających. Jest to książka dobra, na pewno nie rewelacyjna, ale warto zwrócić na nią uwagę i poświęcić jej swój wolny czas. Nie podobała mi się w niej końcówka, jakby książka kończyła się za szybko i niewyraźnie. Zbyt szybko przemijają kolejne stronice, ale coraz częściej spotykam to w obyczajówkach. Niestety to mi się nie podoba, ale dzielnie to znoszę. Trzymajcie za mnie kciuki ;>

Szczegóły

Rok wydania

2010

Liczba stron

280 str.

Wydawnictwo

Akapit Press

Język

polski

Format

papier

Cykl

Dzienniki Ani Szuch (tom 5)

Gatunek

literatura dziecięca

ISBN

9788361635864

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Gdybym była czekoladą" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.