Gawędziarz
Mario Vargas Llosa
Jak wielki wpływ może mieć na ludzkie życie przypadek? Fundamentalny, okazuje się. Podczas pobytu we Florencji narrator (którego nie sposób tu nie utożsamiać z autorem),niespodziewanie natrafia na wystawę zdjęć ukazujących codzienne życie i obyczaje rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej, plemienia Macziguengów. Jego szczególną uwagę przykuł znajomo wyglądający mężczyzna, pełniący wśród sfotografowanych szczególną rolę, rolę gawędziarza. Odtąd daje się on porwać nurtowi wspomnień, który tworzy fabułę powieści. Llosa zaczyna gawędzić... Saula Zurutasa poznał autor za czasów studenckich. Już wtedy wyróżniał się on nie tylko fizycznie (miał znamię zakrywające mu niemal połowę twarzy),ale również jego zainteresowania i poglądy były nietypowe. Fascynował go bowiem prymitywny świat mieszkańców dziewiczej puszczy, ich wierzenia, poglądy, sposób patrzenia na świat. Ponadto był rzecznikiem pozostawienia ich jako nietkniętych cywilizacją za wszelką cenę, postulował równowartość ich świata rodem z epoki kamienia łupanego ze światem współczesnego białego człowieka. Równowartość, a może nawet wyższość. Powieść Llosy sprawia wrażenie "nie trzymającej się kupy". Kolejne rozdziały przeplatając się ze sobą ukazują odmienne płaszczyzny fabularne oraz stylistyczne (swoją drogą autor bawi się stylem niczym dziecko plasteliną, lepi w poszczególnych partiach gawędziarza zdania nieudolne, zbliżone do mowy zapisanej naprędce, prostej, gdzie niczym mantra powtarzają się zwroty "tak było, być może" i "tego się przynajmniej dowiedziałem"). Jednak im głębiej w fabułę się zapuszczamy, tym bardziej oba światy zdają się do siebie zbliżać, Llosa chucha już niemal na szyję swemu bohaterowi. I tak raz słuchając opowieści narratora Llosy o pracy przy nakręcaniu programów telewizyjnych na tematy kulturalne, a w następnym rozdziale przenosimy się w samo serce dziewiczej puszczy, towarzyszymy Macziguengom w ich wędrówkach i codziennym, przesyconym magią i baśniowością, choć twardym i surowym życiu. Cała fabuła to tropienie, podążanie śladami nieuchwytnego gawędziarz, który snuje się między zaroślami buszu i grubymi pniami porastających dżunglę drzew. Wydaje nam się, iż już za moment schwycimy go za rękę, lecz okazuje się, iż zostaliśmy podstępnie wplątani w kolejną jego opowieść, a on sam w tym czasie zdążył już zniknąć nam z oczu. Kim właściwie jest ten owiany aurą tajemnicy i niedopowiedzeń człowiek? To łącznik rozproszonej odwieczną tradycją wędrowania wspólnoty, to siewca wieści, to pamięć plemienia. Umożliwia on trwanie Macziguengom, przechowuje w swej pamięci mentalny zapis tego, kim są, pozwala im pielęgnować ich świadomość plemienną. Powieść to przede wszystkim głębokie studium mitologii macziguengeńskiej: ich wierzeń, przesądów, podań kosmologicznych, prób interpretacji świata. Mnie to wciągnęło bez reszty. To świat iście baśniowy, magiczny, fantastyczny, choć niejednokrotnie przerażająco brutalny i niezrozumiały w swych twardych i absurdalnych, zdawać by się mogło regułach, dla ludzi uwikłanych w cywilizację. Zwykły katar znamionuje tu diabelskie opętanie (nie znający leków umierali na pospolite choroby a zwiastunowi niechybnej śmierci przypisywali zdroworozsądkowo i z braku innego wyjaśnienia, nadprzyrodzoną moc),natomiast znaki tatuowane na twarzy i ciele miały przyciągać szczęście i oddalać nieszczęście. Piękne, wymagające pokładów niewyczerpanej wyobraźni i opierające się na naiwnej interpretacji świata wolnej od naukowych wtrętów macziguengeńskie legendy wyjaśniają wszystko, co może stanowić dla człowieka zagadkę istnienia. Wyjaśniają w sposób dosadny, pełen fantazji, mimo, iż szyty grubymi nićmi prymitywnego i ograniczonego rozumu. Skąd się wzięły komety? pyta młody Macziguenen. Było to tak... i już snuje się niesamowita legenda o duchach i nadprzyrodzonoych bytach. Skąd gwiazdy, świetliki; skąd noc i dzień? Na wszystko jest gotowa odpowiedź: dawno, dawno temu... Usiądź i słuchaj.
Szczegóły
Rok wydania
2009
Liczba stron
232 str.
Wydawnictwo
Znak
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788324011391
Dodaj „Gawędziarz" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena