Galeria koszmarów feranosa
Zamknięcie oczu. Rozluźnienie się. Nastanie ciemności. Tuż przed snem widzisz rzeczy, których nie da się ujrzeć za dnia. Są tam chwile uwiecznione niczym na czarno białym zdjęciu, są też klatki z taśmy filmowej pokazujące każde przykre i dobre wspomnienie. Są też w końcu obrazy zapisane na dysku twardym twej świadomości, tam gdzie jesteś i pozostaniesz zawsze sam. Postaraj się ich dotknąć. Bojaźń nie może tobą kierować, więc sprawdź jak uciekają Ci przez palce. Krzyk i rozpacz wypełnia twą duszę, lecz nie bój się. Idź tam, gdzie był twój początek i gdzie będzie koniec. Otwórz oczy. Zacznijmy jeszcze raz. O autorze tego zbioru już wcześniej słyszałem. Ba! Nawet widziałem jego książkę, choć tylko na fotkach. Nastał jednak moment, kiedy mogłem nie tylko spojrzeć na nią, ale również dotknąć, sprawdzić, czy rzeczywiście istnieje. Autor niniejszej pozycji, pieczętujący się mianem Feranosa sprawił, że na nowo doceniłem urok krótkiej formy, przez płynność tekstów, które tu znalazłem, choć pod względem tematycznym już tak lekko nie jest. Zbiór składający się z dziewięciu opowiadań i dziesięciu Dobranocek, pławi się w ciemnościach grozy, jednocześnie tworząc przestrzeń dla mrocznej strony fantastyki i wewnętrznego strachu człowieka przed tym, co nieuniknione. Każdy tekst poprzedza jedna ze wspomnianych Dobranocek, która klimatem ma wprowadzić do opowiadania i przy okazji nastawić na to, co czekać będzie po drugiej stronie literackiego lustra; tam zaś czekać będzie horror codzienności, jeden wielki lęk przed okrutnym światem. Opowiadania Feranosa często lawirują między koszmarami a rzeczywistością, obnażając ludzką słabość i ból zatopiony w traumie. Cierpienie jednostek jest mocno zaakcentowane, toteż kiedy czyta się następne teksty, to ich ciężar robi się już nieznośny. Nie jest to żadna przygana, lecz naturalny proces, kiedy zbyt długo przygląda się otchłani mroku. Jak to często w zbiorach opowiadań bywa, nie każdy tekst jest równy, są bowiem takie, które stoją na szczycie podium (Miś, Jelonek, Lament potępionych),ale nie zabrakło również tych mniej absorbujących (Dziewczynka i kotek). Przyznać jednak muszę, że całościowo książka trzyma dość równy poziom i każde z zamieszczonych treści ma w sobie coś niepokojącego, coś niełatwego w ocenie. Upiorność wizji przedstawionych w tej galerii obrazów miesza się z psychodeliczną atmosferą stąpającą czytelnikowi na odcisk, a gdy nadejdzie kolejny cios, to dyskomfort będzie jeszcze większy. Widać u Feranosa spory potencjał do tworzenia literatury pozbawionej sztampy i płytkości wyrazu. Jego opowieści pod założonym na siebie kostiumem grozy, oferują więcej niż zwykła rozrywka - bo tam gdzie pojawia się koszmar, jest również czas dla przemyśleń nad tą gorszą stroną istnienia oraz samotnością toczącą umysł jak choroba. Lektura zdecydowanie warta polecenia.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
242 str.
Wydawnictwo
Mgławica Sów
Język
polski
Format
papier
Cykl
Galeria koszmarów feranosa
Gatunek
horror
ISBN
9788397493643
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Galeria koszmarów feranosa" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
