Bookfolio
Fototapeta

Fototapeta

Michał Witkowski

literatura piękna

Opublikowana w 2006, rok po "Lubiewie". Sedno tego nieudanego przedsięwzięcia trafnie przedstawił Dariusz Nowacki na wyborcza.pl: ".."Fototapeta" jest i zarazem nie jest najnowszą książką Michała Witkowskiego. Autor zgromadził w niej opowiadania opublikowane w prasie literackiej przed ukazaniem się sensacyjnego "Lubiewa", kolekcję uzupełnił dużym fragmentem zaniechanej powieści "Psie Pole". Innymi słowy, wyczyścił swoją szufladę, zapewne do samego dna. Małostkowością byłoby jednak zgłaszanie pretensji, że zamiast nowego dzieła dostajemy ścinki. Witkowski, nawet gdyby bardzo chciał, w ciągu ostatniego roku nie mógł napisać niczego nowego, ponieważ nazbyt był zajęty konsumowaniem owoców wielkiej, zupełnie nieprawdopodobnej sławy..." No i mamy osiem "kawałków", bardzo różnych. Z pierwszego z 2001 r., odnotowałem zwrot: "włosów mam jak mysz na cipie". Drugi z 2006 r. o wycieczce do ZSRR: temat zgrany, a autor poza wulgarnością niczym nie imponuje. Natomiast w trzecim, z 2002 r., mnie podpada, bo plucie na komunizm urodzonemu w 1975 nie przystoi, bo nigdy nie miał z nim do czynienia, a po tragicznym okresie do 1956 i zawiedzionej nadziei lat 1956 – 1970, mieliśmy wyrażną poprawę w latach siedemdziesiątych, z której nie umieliśmy skorzystać. Zdenerwowało mnie szczególnie zdanie dotyczące lat osiemdziesiątych (str. 116): „Wyrzucanie tych niesmacznych kanapek z kiełbasą, w której więcej tłuszczu niż mięsa. Gdziekolwiek, byle wyglądało na to, że się je w szkole zjadło..” To chłopcu z dobrobytu we łbie się przewróciło, bo wprawdzie minęły czasy, gdy tow. Wiesław szczycił się, że jada tylko salceson, ale kiełbasa dalej była rarytasem. W dodatku autor – bohater chwali się rodziną inteligencką, czyli szczególnie wygłodzoną na skąpych 2,5 kg kartkach miesięcznych, w porównaniu z 4 kg dla fizycznych. Tytuł tego żałosnego trzeciego kawałka „Mosina”, pochodzi ze starego (XIX w.) powiedzenia, szczególnie aktualnego w pierwszych dekadach PRL-u, tj „elegantka z Mosiny”, ironicznie, podkreślającego zaradność polskich kobiet, które starały się być eleganckie mimo braku wszystkiego. Bardziej jednak ten tytuł pasuje do wysiłków autora, który starał się być dowcipny i ironiczny, a wyszedł humor z Mosiny. Proszę Państwa, czasu przede mną coraz mniej, więc przerywam lekturę w połowie, bo nie mogę go więcej marnować na ten bełkot, a jest mnie szczególnie przykro bo polubiłem Witkowskiego czego dałem wyraz w swoich ocenach (2 razy po 9 gwiazdek)

Szczegóły

Rok wydania

2015

Liczba stron

324 str.

Wydawnictwo

W.A.B.

Język

polski

Format

papier

Gatunek

literatura piękna

ISBN

9788328020108

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Fototapeta" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.

Twoja ocena

2026-06-10
Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post