Emocje. Krzyk do zrozumienia
Trafiłam na tę książkę w momencie, kiedy dość dużo myślałam na temat emocji i tego, jak działają na moje życie. Co prawda niedawno czytałam inną pozycję na ten temat, jednak chyba nigdy nie będzie on wyczerpany. Od razu uprzedzam, że lepiej się...nie uprzedzać. To, że książkę napisał ksiądz nie oznacza, że nie odnajdzie tam dla siebie czegoś niewierzący lub ktoś, kto po prostu boryka się z wątpliwościami w tej kwestii. Myślę, że trzeba i naprawdę warto wychodzić ze stereotypów. Jest oczywiste, że autor wiele pisze o Bogu, taką ma perspektywę, ale nie wyklucza ona uniwersalnych prawd i postaw, a wręcz je zawiera. Dla mnie najbardziej odkrywcze były rzeczy, które wydają się banalne. Może dlatego, że o banałach łatwo się zapomina na rzecz poszukiwania górnolotnych prawd, z których nierzadko nic tak naprawdę nie wynika. Do serca wzięłam sobie między innymi chociażby to, że nie można nikogo obarczać winą za to, jak przeżywamy emocje i jak się przez nie zachowujemy, co dotyczy szczególnie destrukcyjnych zachowań niejednokrotnie usprawiedliwianych wedle zasady: "bo mnie sprowokowałeś/aś, bo przez ciebie tak się zachowuję" itd. To wielka lekcja brania odpowiedzialności za swoje reakcje, a z drugiej strony wielkie przypomnienie, że o ile bierzemy taką odpowiedzialność, o tyle nikt nie może nam zakazać samego odczuwania takich lub innych emocji. W tym kontekście emocje jawią się jako symbol naszej wolności, indywidualności, prawa. Pokazane są jako wskaźnik tego, co dzieje się w naszym życiu. Są i powinny być też motorem do zmian w przypadku, kiedy są bolesne. Ks. Dziewiecki zachęca do tego, by tak na nie patrzeć i tak je wykorzystywać, zamiast skupiać się tylko na ich odczuwaniu. Wiele jest tu przykładów zaczerpniętych z życia. Książka jest odpowiednia dla osób w różnym wieku. Ciekawy jest przedostatni rozdział, w którym autor odpowiada na pytania czytelników. Wiele z nich pokrywało się z moimi, dlatego jest to w moim odczuciu cenna część książki. Na koniec odniosę się do niektórych opinii, w których dominował pogląd, że przedstawione porady, punkty zaczepienia dla własnych przemyśleń, są zbyt proste i powierzchowne. Według mnie ich prostota nie oznacza łatwości wprowadzenia w życie. Dlatego może treść "Emocji. Krzyku do zrozumienia" jest negowana przez osoby, którym trudno jest uwierzyć, że naprawdę mogą wziąć odpowiedzialność za to, jak przeżywać i wykorzystywać swoje emocje. https://www.facebook.com/JustynaCzytuje/photos/a.763157744066367/1086719145043557/?type=3&theater
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
224 str.
Wydawnictwo
RTCK (Rób To Co Kochasz)
Język
polski
Format
papier
Gatunek
nauki społeczne
ISBN
9788365927491
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Emocje. Krzyk do zrozumienia" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
