Emigranci
Mrożek mnie przestrasza. Zagląda przez futrynę. Sączy esencję ze mnie tego, którego się wstydzę. Udaję brak wstydu. Dwóch panów. Niech będzie, że A oraz X. W obcym miejscu. Obcym mentalnie bardziej niż geograficznie. A jest kasiasty, X jakby uduchowiony. Szufladkowanie zresztą nie warte funta kłaków. Uduchowienie jak u karła, a zachłanność wcale nie jednoznaczna. I jest taki mrożkowy syk, coś jakby drutowanie. Że będzie dobrze ale przecież wiadomo, że nie będzie. Można ciułać kasę. Można umysłową gorycz. A ja, czytając, mam wrażenie, że jestem winny. Że, z każdego z owych dwóch panów, to najgorsze mi się ostało. Że byłbym niżej niż oni. Różne są powody, by przejść przez futrynę. Tą właśnie, zza której wyziera Mrożek. Gdy wyglądam z nim rzadko jest przyjemnie. To nie jest wytchnienie. Kiedy będę potrzebował już tylko wytchnienia, będę stary. Nie chcę wytchnienia. Jeszcze chwilę nie.
Szczegóły
Rok wydania
2016
Liczba stron
187 str.
Wydawnictwo
Noir sur Blanc
Język
polski
Format
papier
Gatunek
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
ISBN
9788373926035
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Emigranci" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
