Egipt
Ferdynand Goetel
Egipt
Ferdynand Goetel
SŁOWO WSTĘPNE DO PIERWSZEGO WYDANIA W Egipcie byłem w r. 1925, jako jeden z uczestników Kongresu Geograficznego. Dla geografii mam kult wyjątkowy, ale «uczonym» geografem oczywiście nie jestem. Na kongresie znalazłem się wypadkiem wielu różnorodnych okoliczności, z których największą rolę odegrała żądza poznania kuli ziemskiej. Żądzę tę zaspokoiłem, jeżeli chodzi o Egipt, w znacznej mierze, przy czym świetna, zakrojona na wielką skalę organizacja kongresu ułatwiła mi niejedno. Pierwsze moje i kapitalne podziękowanie należy się też komitetowi kongresowemu w Egipcie, jak i subkomitetowi polskiemu, iż mnie «literata», krajoznawcę o kwalifikacjach nieuchwytnych, dopuścił do swego wybranego grona. Podziękowanie następne składam p. Adolfowi Szillerowi, towarzyszowi podróży i właścicielowi «Foto Szalay» w Warszawie, za łaskawe, bezinteresowne udzielenie mi swych fotograficznych zdjęć, których jakość zechcą ocenić sami czytelnicy. Koleżeńska jego uprzejmość, okazana mi jeszcze w Egipcie, kiedy to niejedno zdjęcie wykonywał na moją prośbę wprost na żywym ekranie wydarzeń, stała się w rezultacie jednym z potężnych bodźców do napisania tej książki. Bliższej rodzinie dziękuje się w cztery oczy, poprzestaję przeto na stwierdzeniu, iż prócz pana Szillera dostarczył mi niektórych zdjęć brat mój, dr Walery Goetel. Cykl wreszcie zdjęć do oazy Khargi zawdzięczam p. drowi Włodzimierzowi Antoniewiczowi. A teraz parę słów o samej książce. Tematem dla literatury może być wszystko, może być nim przeto i Egipt. Zadufany w swój mandat literacki, zasiadłem też do pracy o Egipcie zaraz po powrocie z podróży i — musiałem ją przerwać na czas dłuższy. Temat wydał mi się bardzo trudny, pomimo iż podróż udała się znakomicie. Egipt, kraj o kulturze kilku tysięcy lat, curiosum historyczne, archeologiczne, geograficzne, polityczne, Mekka badaczy, spekulantów i dysputantów, dolina, w której kichnąć trudno, nie obudzając stugębnych ech, okazał się terenem, po którym nie sposób poruszać się swobodnie bez jakiego takiego przygotowania. Sięgnąłem po książki — były ich całe biblioteki w językach obcych, po polsku niemalże nic. Zdałem sobie wówczas sprawę, iż będę musiał pisać o «wszystkim» i omalże nie cofnąłem się ostatecznie. Zacząwszy czytać to i owo, nabrałem jednak odwagi. Można przecież pozostać «literatem» nawet brnąc przez kolumny dat, cyfr i tzw. historycznych i naukowych faktów. Próbę tej mojej geografii literackiej oddaję pod sąd czytelników. Warszawa, 1 grudnia 1926 F. Goetel
Szczegóły
Rok wydania
1930
Liczba stron
189 str.
Wydawnictwo
Gebethner i Wolff
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura podróżnicza
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Egipt" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
