Dziewczyny z Portofino
Grażyna Plebanek
Zmieniają się czasy, realia i warunki życia, ale wchodzenie w dorosłość zawsze jest takie same i łączy się z podobnymi problemami i dylematami. Czy to w latach 70. czy dziś młode kobiety zawsze się zmagały z utrwalonymi w społeczeństwie stereotypami i oczekiwaniami, cierpiały z powodu zawiedzionych uczuć i szukały dla siebie miejsca w świecie. Zawsze też mogły liczyć na siebie nawzajem. I o tym jest powieść Grażyny Plebanek. Autorka umieszcza akcję książki w czasach PRL-u, ale tworzy historię uniwersalną. Bo to, co wydarzyło się w życiu Beaty, Agnieszki, Hanki i Mani powtarza się od zawsze w losach kolejnych kobiet. Jednakże dziewczyny z warszawskiego osiedla o obco brzmiącej nazwie Portofino dorastają w czasach dobrze mi znanych i dlatego odebrałam tę opowieść bardzo osobiście. Poczułam, że to książka o mnie. Dorastanie w bloku z wielkiej płyty, gdzie sąsiedzi słyszą odgłosy ze swoich mieszkań, a jednak nie wtrącają się do domowych awantur; dzieci spędzające całe dnie z kluczami na szyi pod trzepakiem; szkoły, w których wychowuje się świadomych obywateli, którzy w przyszłości mają stać na straży socjalizmu; powszechny brak towarów w sklepach i marzenie o świecie zgniłego Zachodu- to świat dziewczyn z Portofino. Tu przeżywają pierwsze miłości i zawody miłosne, poznają zasady rządzące światem dorosłych i podejmują czasem tragiczne decyzje życiowe. To tu spotykają się po latach jako dorosłe kobiety, żeby wyjaśnić sobie nieporozumienia i umocnić swoją przyjaźń. Ta książka tchnie jakimś niezrozumiałym smutkiem. Może dlatego, że żadna z bohaterek nie ma łatwej życiowej drogi. Potykają się, błądzą, dostają solidne lekcje od życia, ale wszystkie walczą o realizację swoich planów, o godne życie według własnych reguł. Czasami płacą za to wysoką cenę. Zerwanie kontaktów z najbliższymi, podjęcie decyzji o usunięciu ciąży, wyjazd za granicę, aby zarabiać jako prostytutka- te decyzje bohaterek są wynikiem ich determinacji w realizowaniu marzeń o lepszym życiu, a jednocześnie pokazują beznadzieję życia w tamtej Polsce. Ktoś w opinii porównał powieść Grażyny Plebanek z „Dziewczętami z Nowolipek” Poli Gojawiczyńskiej i miał rację. Tak jak w tamtej powieści tak i tu mowa jest o bezpardonowym burzeniu naiwnych dziewczęcych wyobrażeń o życiu i konfrontowaniu ich z prozą życia. I z tego też wynika smutek tej historii. Polecam tę mocną i żywą prozę, która dla jednych może być swoistą podróżą w czasie, a dla innych źródłem informacji o dorastaniu w zupełnie innych realiach.
Szczegóły
Rok wydania
2017
Liczba stron
352 str.
Wydawnictwo
Znak Literanova
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788324036608
Dodaj „Dziewczyny z Portofino" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena