Dziewczyny wyklęte
Nie będę oceniała tej książki, by niską notą warsztatu autora nie skrzywdzić jej bohaterów. Liczyłam na poważne i rzetelne opracowanie tematu, a otrzymałam zbiór przebeletryzowanych (jeśli mogę się tak wyrazić) historyjek, w których autor doskonale wie, co bohater myślał i czuł w obliczu niebezpieczeństwa, a nawet samotnej śmierci. Treść książki jest interesująca, opisywane sprawy bardzo ważne, ale forma przekazu literackiego zabierała mi 90% przyjemności z lektury. Styl tej książki określiłabym jako patetyczno – infantylny. Przypuszczam, że autor nadając opowieściom formę fabularyzowaną chciał przybliżyć czytelnikowi ich bohaterów. Niestety, tym razem zabieg ten nie spełnił założonego celu, wręcz przeciwnie – w jakiś sposób spłaszczył bohaterów i odjął im wiarygodności. Czytając dialogi koleżanek w stylu „Wiesz, partyzanci od dawna namawiają mnie na konspirację, to fajni chłopcy, chyba się zdecyduję” po prostu nóż się w kieszeni otwiera. W każdym niemal rozdziale „śnieg skrzył się tysiącem barw”. Jedna z bohaterek „w obliczu ciąży najczęściej przebywała w leśnych bunkrach”, „historia narodu polskiego była poniżana”, dziewczyny „ukrywały tajne dokumenty w dolnych partiach bielizny osobistej” (sic!),„młodzi tulili do siebie nadwątlone zawieruchą wojenną ciała”, „deszcz siąpił miarowo, jakby chciał ją uspokoić: nic się nie martw, wszystko będzie dobrze”. Takie perełki znalazłam w kilku początkowych rozdziałach, potem już nie chciało mi się zaznaczać. Przyjrzyjmy się bliżej bohaterom książki, zwłaszcza w kontekście jej tytułu. Słowo „dziewczyny” sugeruje, że opowiadać ona będzie o młodych osobach płci żeńskiej. Niestety, tak jest tylko w kilku rozdziałach, w innych zaś to mężczyźni wysuwają się wyraźnie na plan pierwszy. Faktu, że jedna z „dziewczyn” ukończyła 50 lat i była zakonnicą czepiać się nie będę. Nie mam także zamiaru nikogo osądzać, ale wydaje mi się, że rozdział o szarpanym wyrzutami sumienia niemieckim konfidencie i współpracowniku UB, który zakłada oddział partyzancki z pobudek stricte osobistych, wśród rozdziałów o jego ofiarach, wydaje mi się co najmniej nie na miejscu. Kolejny problem to sam dobór bohaterek – czytając tę książkę można by pomyśleć, że podziemie antykomunistyczne w powojennej Polsce to to 3-4 grupy partyzanckie. Czytelnik ciągle obija się o te same postaci, raz na pierwszym planie, raz w tle. Całość ratują nieco cztery końcowe rozdziały – prawdziwe, przejmujące, pozbawione zbędnej poetyki. Nie żałuję, że przeczytałam, bo temat ważny i mało znany, ale ta lektura tylko zaostrzyła mój czytelniczy apetyt. Mam nadzieję, że temat młodych kobiet z podziemia antykomunistycznego doczeka się solidnego i poważnego opracowania. Ta książka zdecydowanie nie spełniła moich oczekiwań w tym zakresie.
Szczegóły
Rok wydania
2015
Liczba stron
528 str.
Wydawnictwo
Fronda
Język
polski
Format
papier
Gatunek
biografia, autobiografia, pamiętnik
ISBN
9788364095610
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Dziewczyny wyklęte" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
