Bookfolio
Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu
fantasy, science fiction

Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu

Kady Cross

Pierwszą myślą, która pojawiła się w mojej głowie tuż po zobaczeniu okładki Dziewczyny w mechanicznym kołnierzu, było pytanie: Gdzie jest Finley i kim jest ta dziewczyna? Przeraziłam się, że główna postać zostanie zastąpiona inną, ale z drugiej strony czułam też miłe podekscytowanie czekającą mnie lekturą drugiego tomu Kronik Steampunku. Muszę przyznać, że spodziewałam się po nim czegoś innego, w zasadzie gorszego, bo jak przecież można porzucić ideę pisania o Fin, a jednak otrzymałam przyzwoitą kontynuację, która okazała się dla mnie sporym zaskoczeniem. Poniżej możecie przeczytać moją opinię na temat książki. Jest rok 1897. Minęło sporo czasu od aresztowania Jaspera, więc jego przyjaciele w końcu postanowili przejąć inicjatywę i na własną rekę wyciągnąć go z więzienia. W tym celu udali się do Nowego Jorku, w którym władzę dzierżyły groźne gangi. Aby uratować przyjaciela, Finley Jeyne postanowiła wniknąć w szeregi jednego z nich i dowiedzieć się o co tak naprawdę chodzi w sprawie Jaspera. Jak potoczą się jej losy, kim jest dziewczyna w mechanicznym kołnierzu i co z tym wszystkim ma wspólnego Nikola Tesla? Tego dowiecie się z lektury! Jak się szybko okazało, brak postaci Finley na okładce wcale nie świadczy o jej nieobecności w fabule książki. Uspokajam zatem: dziewczyna w stalowym gorsecie nadal jest na pierwszym miejscu! Cieszę się, że nie uległo to zmianie, ponieważ polubiłam Finley już na samym początku i teraz ciężko by mi się czytało powieść bez jej udziału. Muszę przyznać, że jej dwoista natura była dla mnie wystarczającym powodem do tego, żeby się nią zainteresować, choć tak jak wspominałam w recenzji poprzedniego tomu, wolałabym, by częściej pokazywała się od tej mroczniejszej strony swojego charakteru. Wówczas dziewczyna zachowuje się odważniej, potrafi lepiej o siebie zadbać, a przy okazji dać nauczkę czarnym charakterom - to dla mnie wystarczający argument. Z drugiej strony ta bardziej krucha strona Fin sprawia, że jest ona rozbrajająco słodka i niemalże niemożliwe wydaje mi się jej nielubienie. I właśnie w tej dwoistości chyba tkwi cały jej urok. Kady Cross poczyniła postępy, jeśli chodzi o szczegółowość opisów. Tym razem lepiej potrafiłam wyobrazić sobie świat przedstawiony, w tym przypadku XIX-wieczny Nowy Jork z czasów, gdy rządziły nim liczne gangi. Wszystko za sprawą detali, które autorka sprytnie wplotła w tekst, umożliwiając mi zobaczenie miasta oczami wyobraźni. Nieco gorzej wypadła, jeśli chodzi o tempo akcji, które momentami było tak ślamazarne, że kilka razy przyłapywałam się na ziewaniu. Na szczęście częściową nudę rekompensowały mi sytuacje, w których działo się wiele rzeczy naraz, a w Dziewczynie w mechanicznym kołnierzu dopatrzyłam się ich całkiem sporo. Najbardziej jednak żałuję, że wydarzenia ukazane w książce okazały się zbyt przewidywalne, przez co nawet zakończenie nie było dla mnie tak ekscytujące jak być powinno. Brakowało mi emocji, dzięki którym na serio mogłabym wczuć się w tę historię i zamiast tylko czytać, bardziej ją przeżywać. Autorka zadbała za to o zadowalające tło historyczne oraz aurę steampunku. W XIX-wiecznym Nowym Jorku faktycznie rządziły gangi, o czym mogliście się już dowiedzieć z filmu Gangi Nowego Jorku, w którym zagrał Leonardo DiCaprio. W książce pojawił się również Nikola Tesla, genialny wynalazca, któremu zawdzięczamy wiele współczesnych dobrodziejstw ludzkości. Bardzo to uwierzytelnia historię Kady Cross i sprawia, że staje się ona dużo atrakcyjniejsza. Tłu historycznemu dodaje smaczku obecność elementów steampunku. Nikogo zbytnio nie dziwi obecność maszyn obok wozów konnych, zaś mechaniczna pantera Emily robi furorę! Cieszę się, że autorka o tym nie zapomniała, tym samym czyniąc lekturę tej książki jeszcze przyjemniejszą. Na sam koniec kilka słów o wątku miłosnym. Jest on obecny na kartach powieści, a jakże, lecz myli się ten, co sądzi, że dotyczy on wyłącznie Griffina i Finley. Miłosne zawirowania przeżywają też inni bohaterowie, ale w żadnym wypadku nie jest tak, by którykolwiek wątek wybijał się ponad właściwą fabułę. Wszystko jest ładnie wyważone i nie tchnie ostentacją, a zatem zapewniam, że lektura jest lekkostrawna. Nie tylko ze względu na dobry styl autorki, ale i brak wyolbrzymionych problemów uczuciowych, które zabiły niejedną już fabułę. Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu Kady Cross to przyzwoita kontynuacja Kronik Steampunku i lektura doskonała na majówkę. Lekka i przyjemna w odbiorze historia spodoba się osobom, które chcą się rozluźnić przy czymś niezobowiązującym. Mam nadzieję, że już wkrótce uda mi się zapoznać z trzecim tomem serii, bo bardzo bym chciała wiedzieć jak zakończy się ta wciągająca historia! Oczywiście polecam. Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu (Kroniki Steampunku #2),Kady Cross, Fabryka Słów 2014, s. 384.

Szczegóły

Rok wydania

2014

Liczba stron

383 str.

Wydawnictwo

Fabryka Słów

Język

polski

Format

papier

Cykl

The Steampunk Chronicles (tom 2)

Gatunek

fantasy, science fiction

ISBN

9788375748536

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena