Dzienniki raka
„Czuję się jak inna kobieta, uwolniona z poczwarki, staję się wyraźniej sobą, silną i podnieconą, napinającą muskuły, gotową do działania.“ Audre Lorde to „Czarna poetka lesbijka". Matka, kochanka i feministka. Wszystko to składa się na jej osobę w równej mierze, jak to że jest kobietą, która przeszła przez horror raka piersi. Która doświadczyła strachu, bólu i niepewności, jakie niejednego mogłyby zniszczyć, podczas gdy ona przekuła to w swoją siłę. Proces leczenia zamieniła w działanie, a swoje myśli zebrała w jednym miejscu tworząc manifest odwagi. W niezwykle trafny sposób wyraziła swoją złość na konwenanse, szczęście z siostrzaństwa i wątpliwości, jakie dopadały ją na drodze ku życiu. „Znam ból i przetrwałam go. Pozostało mi tylko oddać mu głos, podzielić się nim, by mógł się stać użyteczny, żeby się nie zmarnował.” Proza Audre Lorde ma w sobie „myśl krytyczną, życiopisarstwo oraz poezję"*. Połączenie to tworzy tekst mocno emocjonalny, ale też przemyślany i mający ogromną wartość. O uczuciach pisze pięknie. Strach nie jest pozbawiony barw a „przygniatający mi dłonie niczym stalowy pręt". Plastyczność języka bawi się więc uczuciami czytelnika. O odwadze, feminizmie, siostrzaństwie i kobiecości pisze w sposób, który swoją siłą zaraża. Jest ponad podziałami ze względu na płeć, rasę, orientację, wiek czy majątek, więc w tekście tworzy miejsce, gdzie każdy jest równy. O raku pisze z brutalną szczerością. Podkreśla strach, gdy zderzyła się z własną śmiertelnością czy siłę, jaką dzięki bólowi zyskała. Ale skupia się też na drobnych lepszych oraz gorszych momentach. Czuć w jej słowach ogromną odwagę oraz chęć życia. Pragnienie dojścia do głosu i zostawienia po sobie śladu. „Skoro zaakceptowałam umieranie jako część życiowego procesu, któż miałby mieć nade mną władzę?" Co za rewelacyjny tytuł! Mogłabym Wam jedynie rzucać cytatami i jestem pewna, że obie strony (ja oraz wy) byłyby zadowolone, ale zamiast tego dam radę — czytajcie. Audre zdecydowała się na mastektomię pod koniec lat siedemdziesiątych, ale tekst, który stworzyła jest ponadczasowy, a jej perspektywa wciąż jest świeża. Porusza tak wiele zwykle przemilczanych problemów i robi to w tak piękny sposób... Lektura boli, ale daje konkretną wiedzę. To perspektywa, którą warto znać. „Moja praca polega na tym, by zamieszkać w ciszach, którymi żyłam, i wypełnić je sobą, aż wydobędę z nich dźwięki najjaśniejszego dnia i najgłośniejszego grzmotu. I wtedy nie będzie już we mnie miejsca na to, co było, z wyjątkiem wspomnienia słodyczy podkreślającego to, co może i powinno być." . przekł. Anna Dzierzgowska . . *z przedmowy Anny Pochmary, która rewelacyjnie wprowadziła czytelnika w świat Lorde
Szczegóły
Rok wydania
2022
Liczba stron
118 str.
Wydawnictwo
Fame Art
Język
polski
Format
papier
Gatunek
biografia, autobiografia, pamiętnik
ISBN
9788396438140
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Dzienniki raka" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
