Bookfolio
Dziennik Edwarda Chomika
literatura piękna

Dziennik Edwarda Chomika

Miriam Elia, Ezra Elia

Książeczkę można potraktować na różne sposoby. Czy jest o chomiku? Tak ,oczywiście. Teraz tylko zależy ,którą drogę wybierzemy. Napisana przez rodzeństwo Miriam i jej brata Ezra Elia, na cześć ich posępnego chomika Edwarda, który pojawił się na krótko w ich życiu i równie szybko zniknął. Dla dzieci do samodzielnego czytania ta książka zupełnie się nie nadaje. Skierowana jest do dorosłych czytelników, czy też młodzieży. Kto kocha gryzonie z pewnością lektura również mu się spodoba. Napisana w formie dziennika ,którego narratorem jest chomik Edward. Na pierwszej stronie brat z siostrą zaznaczyli, że dokonali przekładu z języka chomiczego. Książeczka jest małego formatu. Twarda oprawa . Ilustracje czarno-białe, ale bardzo wymyślne typu komiksowego, a zarazem wykonane prostą kreską. Książkę można przeczytać w formie bajki nawet dziecku, ale na pewno nie w tej postaci co jest napisana. Omijając pewne fragmenty, po swojemu koloryzując, będziemy w jakiś sposób, dany sobie ją czytać. Tylko po co? Dla dzieci jest mnóstwo pięknych innych książeczek o chomikach. Czyli pozostańmy przy tym, że to rodzaj bajkowej trochę humorystycznej opowieści dla starszego czytelnika. Przemyślenia i uczłowieczenie chomika, który rzekomo robi coś na złość człowiekowi, można w ten sposób traktować jako rodzaj satyry skierowanej z całą stanowczością nie do gryzonia. Drugie podejście to potraktowanie książki jako z natury mądrej , filozoficznej, w której występuje chomik jako rewolucjonista w walce o wolność. Zależy jeszcze o jaką wolność tu chodzi . W przebraniu chomika występuje człowiek zniewolony . Czym? Może być to każdy z nas. Więzień polityczny, kobieta walcząca o swoje prawa, człowiek zniewolony miłością, inwalida w wielkim mrówkowcu bez dostępu do windy, w klatce swojego mieszkania. Więźniem może być też człowiek z depresją ,a jego cela to własna głowa. Można wymieniać tak dalej. Każdy kto przeczyta lekturę to sobie sam wybierze o kogo chodzi. Mnie nasuwa się od razu Andrzej Poczobut, choć wiem ,że nie ma z tym nic wspólnego. Są to moje wyłącznie osobiste skojarzenia. Trzeci sposób rozumowania książki to jest protest przeciwko hodowcom tych sympatycznych zwierzątek, bezmyślnie kupujących chomika i traktujący je w sposób instrumentalny. Wiele osób kupuje futrzaka jako chwilową zabawkę dla dzieci, nie mając żadnej wiedzy o tych gryzoniach. A zwierzę każde tak samo czuje jak człowiek i ma swoje potrzeby. I nie wystarczy , że nasypie się mu ziarenek do miseczki lub włoży garstkę sianka. To są podstawowe potrzeby tylko i wyłącznie. Po pierwsze chomik jest samotnikiem, niezależnym zwierzęciem i naprawdę nie lubi żadnego towarzystwa swojego gatunku. Każdy chomik potrzebuje osobnej klatki. Próby łączenia ich w jednej klatce, nawet dużej, to dla tego gatunku ogromny stres, który może przerodzić się w agresję między osobnikami i prowadzić do walki, zranienia czy nawet zagryzienia. Chomiki są żywiołowe , ciekawskie. Uwielbiają kopać i biegać, stąd najczęstszą zabawką wkładaną do klatki jest kołowrotek. Ale sam w sobie nie wystarczy i jest tylko dodatkiem. Chomikowi trzeba zapewnić specjalną klatkę , dla niego przeznaczoną i takie są na rynku z odpowiednim wyposażeniem. Chomik prowadzi zawsze nocny tryb życia ,a w dzień śpi. Dlatego trzeba szanować granice zwierzątka. Kula , w której zamknięty chomik biega po pokoju nie jest odpowiednią zabawką. Nie ma tam odpowiedniej wentylacji, brak możliwości swobodnego wyjścia z jej wnętrza. W rezultacie jest bardzo stresogenna. Zabawa stoi wyłącznie tylko po stronie człowieka . Przypadek z labiryntem z tektury i książek jest również tylko jednostronną zabawą dla właściciela. Ten zamiast bawić się z chomikiem, bawi się nim , męcząc go. Ruch poza klatką przez chomika jest obowiązkowy , przynajmniej godzinę dziennie w sposób kontrolowany. Nadzór jest konieczny, gdyż może on wejść w jakąś szczelinę , pojemnik , z którego już nigdy nie wyjdzie , jeśli go sami nie znajdziemy. To było tak pokrótce odpowiedź na piekło, które zgotowało rodzeństwo Panu Edwardowi w klatce i nazwało go posępnym chomikiem. Rzeczywiście od tego mógł dostać depresji zwierzęcej. A jego postępowanie wynikało nie ze złośliwości w stosunku do człowieka, nie z rodzaju morderczych instynktów tylko z chomikowych praw natury. Polecam lekturę tym, którym zwierzęta są bliskie sercu oraz wszystkim z zacięciem filozoficznym bez odrazy do gryzoni.

Szczegóły

Rok wydania

2014

Liczba stron

86 str.

Wydawnictwo

Feeria

Język

polski

Format

papier

Gatunek

literatura piękna

ISBN

9788372293732

Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Dziennik Edwarda Chomika" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.