Dzień nastania nocy
Jest to prequel "Zakonu Drzewa Pomarańczy", ale możecie śmiało czytać te książki Samanthy Shannon w dowolnej kolejności. Ja zaczęłam właśnie od "DNN" i już wiem, że po "ZDP" również sięgnę, a może nawet łatwiej będzie mi się odnaleźć w historii Zakonu, znając tak dobrze chronologię. Wracając jednak do prequelu, jest to niemal 1300 stron i możecie przeczytać je w wydaniu z twardą oprawą lub rozdzielone na dwie części w miękkiej. Ja mam tę drugą opcję i serdecznie ją polecam, bo myślę, że czyta się wygodniej, no i po odpowiednim ułożeniu książek, pięknie układa się obrazek z tej cudownej okładki! Niniejsza recenzja dotyczy tylko pierwszej części historii. 😊 Książka podzielona jest na trzy główne części, a każda z nich na rozdziały, w których poznajemy perspektywę różnych bohaterów, spośród których na pierwszy plan wychodzą trzy kobiety. Unorę, Sabran i Esbar poznajemy w prologu, kiedy to odkrywamy zalążki ich losów, niby oddzielnych, a jednak połączonych... Kolejne rozdziały rozgrywają się w wielu miejscach, ale jasno jest przedstawione, na której stronie święta toczy się akcja i którzy bohaterowie w niej uczestniczą. Myślę, że nie będę zagłębiać się w fabułę, bo nie ma to najmniejszego sensu i nie sposób jej streścić, więc odsyłam jedynie do opisu od wydawnictwa, który nieco nakreśli Wam najważniejsze wątki, a ja napiszę po prostu, co szczególnie mi się podobało. 😊 Przede wszystkim, jest to bardzo rozbudowany świat fantasy. Mamy tutaj różne królestwa, a raczej królowiectwa (od angielskiej wersji "queendom"- tu brawa dla osoby tłumaczącej!),różne wierzenia i religie, różne zwyczaje, różne legendy, różne zasady, a nawet skrajnie odmienne okoliczności przyrody. Z początku, jak to zazwyczaj bywa z tym gatunkiem, ciężko ogarnąć, co się dzieje i wszystko zrozumieć, ale tutaj przychodzi nam z pomocą mała ściąga, którą ja (niestety) odkryłam dopiero na końcu, a Wam może wiele ułatwić! Z tyłu drugiej części znajdziecie glosariusz tłumaczący trudniejsze zagadnienia, opisujący stwory i zjawiska, wykaz postaci i parę zdań na ich temat, a także skrót chronologiczny, przedstawiający wydarzenia w odpowiedniej kolejności. Świetna sprawa i na pewno pomocna, tak samo zresztą jak mapki na początku książki. 😊 Wracając jednak do tematu - bohaterowie tej powieści będą wiedli fascynujące życia, niektórzy spokojne, inni mniej, ale dość stabilne. Świat jednak zacznie się zmieniać, woda gotować, a ziemia drżeć, co zwiastuje być może powrót największego z wrogów stworzonego świata. Smoki zaczną się budzić, a ludzkość czeka prawdopodobnie wojna z siłami, z którymi nie sposób wygrać. Czy bohaterowie połącza swoje moce, aby z nimi walczyć? A może będą walczyć ze sobą nawzajem?🤔 Autorka stworzyła coś genialnego! Nie mogę wyjść z podziwu, jak można obmyślić coś tak skomplikowanego, a jednocześnie spójnego i pięknego. Czytałam z zafascynowaniem każdą stronę i nie skróciłabym powieści ani o jedną, a wręcz nie mogę doczekać się ciągu dalszego. Samantha Shannon w cudowny sposób przedstawiła różne reprezentacje, właściwie większość bohaterów należy do społeczności LGBTQ+ i jest to tak cudownie ukazane. Nie jako coś, o co trzeba walczyć, nie jest to sztucznie podkreślane czy wychwalane, a po prostu przedstawione jako coś oczywistego, niemal mimochodem. Pięknie! Mam nadzieję, że w realnym świecie również kiedyś dojdziemy do podobnych relacji i standardów. Tutaj też duży ukłon dla tłumaczki- świetnie poradziła sobie z językiem polskim i dostosowania go do opisu np. postaci niebinarnych czy po prostu nieistniejących stworzeń. 😉 Kolejny zabieg, który był bardzo ciekawy, to niejakie odwrócenie ról utartych przez społeczeństwo. Relacje kobiet i mężczyzn tu również różniły się w zależności od miejsca akcji, ale w niektórych z nich, np. właśnie w zakonie, to kobiety były wojowniczkami, a mężczyźni pełnili funkcje stereotypowo kobiece, czyli zajmowali się dziećmi czy gotowali. Jednoczenie nie było to przedstawione jako szkodliwy matriarchat, a zdrowe, przyjacielskie relacje - wbrew pozorom - partnerstwo i życie w idealnej symbiozie. Kolejny aspekt pokazujący alternatywną rzeczywistość i jej zalety. Co do pojedynczych bohaterów, uwielbiam wielu z nich. Żaden nie jest idealny, są pełni sprzeczności i przywar, ale jednak niektórych pokochałam całym sercem. Wspaniałe, silne postaci, wyraziste, trzymające się zasad, inteligentne, sprytne i ambitne. Przy tym jednak również romantyczne, skłonne do poświęceń, ale i walki o swoje. Ciężko byłoby mi wybrać ulubioną! Może zmieni się to po przeczytaniu całości.😉 Jak to w fantastyce, nie zabraknie tu cudownych stworzeń, wspaniałej magii i mocy, opisów fascynującej przyrody i zjawisk, których na żywo nigdy nie moglibyśmy zobaczyć. Autorka stworzyła coś absolutnie wspaniałego, historię, która porwie Was od pierwszych stron i z każdą kolejną będzie wciągać bardziej. To nie jest książka, którą przeczyta się na raz. Tą książką się żyje, myśli się o niej i chce się więcej. Naprawdę gorąco polecam! Tę część oceniam na 9/10 i biegnę czytać drugą, bo tak naprawę dopiero teraz zacznie się prawdziwa akcja!
Szczegóły
Rok wydania
2023
Liczba stron
1280 str.
Wydawnictwo
Sine Qua Non
Język
polski
Format
papier
Cykl
Korzenie chaosu
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788382109689
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Dzień nastania nocy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
