Dzień
Michael Cunningham
Dzień
Michael Cunningham
Ciekawy pomysł na powieść, ale wymagający od czytelnika dużo cierpliwości. Mnie czasami jej brakowało i wtedy czułam znużenie tą powolnie snującą się fabułą, jednostajnością i nostalgią, ale po zastanowieniu się doszłam do wniosku, że to zamierzony zabieg i że to właśnie on tworzy jedyną możliwą atmosferę. Już wyjaśniam, o co mi chodzi. „Dzień” to historia rodziny żyjącej w kamienicy na Brooklinie- Dana, jego żony Isabel i ich dwójki dzieci- pięcioletniej Violet i jedenastoletniego Nathana. Na poddaszu ich domu zamieszkuje jeszcze Robbie, nieco nieporadny brat Isabel i ukochany wujek dzieciaków. Przyglądamy się im przez 3 dni, ale nie po kolei, ale zawsze 5 kwietnia przez 3 lata z rzędu. W dodatku są to szczególne lata: tuż przed, w trakcie i tuż po pandemii. W ich życiu nie dzieje się nic spektakularnego, ale daje się wyczuć pogłębiające się pęknięcie w relacji między małżonkami. Każde z nich jest sfrustrowane niezrealizowanymi planami, monotonią codzienności i rutyną, w jakiej utknęli. Robbie to ich dobry duch- czasem zajmie się domem, rozładuje napięcia między rodzeństwem, doradzi w sprawie wyboru stroju, odprowadzi dzieci do szkoły. Dlatego moment, w którym musi się on wyprowadzić z klitki na poddaszu stanie się początkiem rozkładu tego stadła. Rok 2020, kiedy bohaterowie zostają uwięzieni w mieszkaniu i zdani na siebie na okrągło dla nich czasem przełomowym. Kiedy więc przyglądamy się im rok później, zauważamy skutki pandemii. Widać je nie tylko w świecie zewnętrznym (zmiana mieszkań),ale i wewnętrznym. Każde z bohaterów zapłaciło swoją cenę za rok w izolacji. To już nie są ci sami ludzie i nie ta sama rodzina. Przy okazji opowieści o rodzinie Cunningham podejmuje też temat fałszywości świata kreowanego na użytek mediów społecznościowych. To właśnie Robbie tworzy wyimaginowanego Wolfa, któremu buduje wirtualne życie składające się ze ściągniętych z innych stron www fotografii, wymyślonych podróży, przyjaciół i przygód. To taki sposób na nadanie własnemu rozczarowującemu życiu jakichś barw. Wielu to robi, nie zastanawiając się nawet, dlaczego. Autor wskazuje tu powody: samotność, rozczarowanie sobą, kompleksy. To smutne, ale w dużej mierze prawdziwe. No cóż, nie napiszę tu, że nowa powieść Cunninghama jest arcydziełem. To dobra powieść obyczajowa, zmuszająca do egzystencjalnych refleksji i wywołująca zadumę nad skutkami niedawnej pandemii, ale żeby ją przeczytać trzeba się nastawić na powolne smakowanie niezbyt wartkiej akcji. Jeśli ktoś czytał zaliczane już do klasyki „Godziny” i zasmakował w tego typu stylistyce, to „Dzień” też mu się spodoba.
Szczegóły
Rok wydania
2024
Liczba stron
328 str.
Wydawnictwo
Rebis
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788383380230
Dodaj „Dzień" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


