Dziękuję ci, kapitanie
Arkady Fiedler
Dziękuję ci, kapitanie
Arkady Fiedler
W młodości pochłaniałem fiedlerowskie książki z zapałem. Egzotyka wśród przaśnej rzeczywistości, duch przygody, barwny język. No i te dwie „wojenne”, będące jedną z niewielu dostępnych w PRL-u, niezakłamanych opowieści o polskich bohaterach z „niewłaściwym” orzełkiem na czapkach/mundurach. Wróciłem po latach do „Dziękuje Ci kapitanie” przywołując młodzieńcze wspomnienia. Fiedler opisuje wojnę od ludzkiej strony. Nie ma jednego wspomnienia, jednego uczucia, jednej motywacji. Jest mozaika fantastycznych postaci, mało znane epizody z losów polskiej floty handlowej zaprzęgniętej w mozół „oliwienia” wysiłku zbrojnego Aliantów. Widać jednak, że dla Fiedlera morza i oceany to nie jest ulubiony żywioł. Ignorancję, którą łatwo wytropić (choćby gdy wspomina o „przyrządzie de Gaussinga” - nie było żadnego pana de Gaussinga, był Gauss, a nazwa pochodzi w tym przypadku od gaussa, jednostki magnetyzmu) potrafi jednak uroczo ukryć szczerym podziwem dla marynarzy i poetyckimi opisami.
Szczegóły
Rok wydania
1984
Liczba stron
144 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Poznańskie
Język
polski
Format
papier
Cykl
Na Szlaku Wielkiej Przygody
Gatunek
literatura podróżnicza
ISBN
8321005063
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Dziękuję ci, kapitanie" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
