Bookfolio
Dżentelmeni PRL-u

Dżentelmeni PRL-u

Emilia Padoł

biografia, autobiografia, pamiętnik

Znani, podziwiani, budzący skrajne emocje. Idole, których wielu chciało naśladować, kobiety za nimi szalały. Autorka określiła ich w tytule mianem dżentelmenów, a jednak chyba sama miała wątpliwości, gdyż później cały czas stara się udowodnić, iż bohaterowie tego tomu zasługują na owo określenie. Pierwszym z opisywanych dżentelmenów jest Leopold Tyrmand, za którym „do dziś ciągnie się sława jednego z największych playboyów PRL-u – mężczyzny, który zawsze mógł liczyć na towarzystwo najpiękniejszych , najbardziej stylowych dziewczyn”. A którym Jerzy Suszko powiedział: „Owszem, Tyrmand był kochliwy i lubił kobiety, ale za każdym razem wkładał w uczucie bardzo wiele sentymentu. Nie był taki, n jakiego się kreował”. Tuż po nim pojawia się Zbigniew Cybulski – przez wielu uwielbiany, przez innych niedoceniany, określany mianem aktora jednej roli. Zdaniem Andrzeja Wajdy „…pierwszy w powojennym kinie polskim aktor całkowicie oryginalny. Niepowtarzalny talent (…) Jego gra filmowa, jednocząca rolę, którą grał w zgodzie z biologią i własną osobowością, tworzyła na ekranie jedność nieosiągalną dla innych współczesnych mu aktorów”. Czy ta opinia jest słuszna? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam, ale pod warunkiem, że najpierw obejrzy wszystkie filmy, w których zagrał Zbigniew Cybulski. Przeczyta wspomnienia o nim, choćby tylko zawarte w tym tomie. Wówczas może łatwiej będzie mógł wykreować sobie własne wyobrażenie tej postaci. Kolejny „niepokorny” to Marek Hłasko, budujący przez lata swój żal do matki. Szukający samego siebie, eksperymentujący z używkami. Utrzymujący osobliwą relację z Agnieszką Osiecką. Dalej Leon Niemczyk, którego ekran – jak słusznie zauważyła Autorka – zapamiętał „jako mężczyznę silnego, ale nie brutalnego, wyrazistego, jednak nie prymitywnego”, zaś Jerzy Kawalerowicz powiedział: „Niemczyk miał naturalność i lekkość amerykańskich aktorów. I niepokojący urok tajemnicy. Nie demonstrował, co przeżywa bohater, ale po prostu wyrażał to”. Sam aktor określił następująco przebieg własnej kariery: „Miałem to szczęście, że grałem w filmach wybitnych i że trafiałem w ręce wspaniałych reżyserów”. Z kolei Daniel Olbrychski wahał się, czy zostać sportowcem, czy aktorem, a swój wybór uzasadniał tymi słowy: „…ta droga wydawała się znacznie prostsza, aby być podziwianym przez miliony”. Jaki portret Daniela Olbrychskiego wyłania się z przedstawionych tu wspomnień? Człowieka złożonego jak postaci, które grał. Szukającego prawdziwego uczucia. Zadziornego, wrażliwego i na swój sposób kochającego życie. A Stanisław Mikulski zapowiedziany przez Autorkę jako ‘dżentelmen, który chciał być draniem”? Zagrał wiele ról teatralnych i filmowych, ale podobnie jak inni opisani tu aktorzy wielokrotnie odczuwał skutki utożsamiania przez publiczność oraz środowisko zawodowe z postacią Hansa Klossa. Przez W ostatnim pożegnaniu wnuczka mówiła o Nim: „Pełen uroku dżentelmen, o wielkim sercu i nienagannych manierach”. Ich losy niejednokrotnie były poplątane. Traumatyczne przeżycia, nieszczęśliwe miłości przeplatały się z sukcesami zawodowymi. Okresy uwielbienia z czasami zapomnienia, osamotnienia. W dwóch przypadkach (Zbigniew Cybulski, Marek Hłasko) tragiczne były również okoliczności śmierci. I kolejny podziwiany, będący obiektem westchnień wielu pań – Jerzy Zelnik, borykający się przez wiele lat z wizerunkiem Ramzesa. Obsadzany w rolach amantów, lecz jak sam przyznał zawsze interesował go „amant skomplikowany, z wewnętrznym rozdarciem, jak np. Zygmunt August”. O sobie samym powiedział: „Wolę kierować się uczuciami niż chłodną głową. Czasami przesadzam, potem się wstydzę, ale nic na to nie poradzę”. W ostatniej części tego tomu pojawia się dwóch jakże różnych mężczyzn – Andrzej Łapicki i Jan Nowicki. Pierwszy z nich elegancki, o nienagannych manierach, nieco wyniosły, wytworny. Dzięki decyzji o małżeństwie z dużo młodszą partnerką stał się pod koniec życia bohaterem serwisów plotkarskich, czasopism, w których „nie jest ważne co się pisze, ważne, by ludzie czytali”, tabloidów. I taka forma popularności, zainteresowanie paparazzi jego życiem osobistym zdawały się nieco deprecjonować sukcesy zawodowe aktora, który przecież miał wiele znakomitych ról na swoim koncie. Tym bardziej dziwi podkreślany wcześniej i widoczny w tym opracowaniu niedosyt zawodowy Aktora oraz rezerwa z jaką podchodził do wykonywanego zawodu. A może to właśnie ta rezerwa – jak sugeruje Autorka – działała na kobiety jak magnes. Z kolei Jan Nowicki, który swój warsztat zawodowy budował przede wszystkim w krakowskim Teatrze Starym, początki swojej kariery filmowej uznał za mało ambitne. A przecież już wówczas zauważano nie tylko jego cechy zewnętrzne. Krzysztof Lubelski pisał, że Jan Nowicki „był na ekranie obiecującym młodzieńcem, przed którym świat stoi otworem. Zachłannie ciekawym tego świata, odważnym, zdobywczym”. Podobnie jak poprzednicy stworzył kreację, która stała się z jednej strony wielkim sukcesem, z drugiej nieszczęściem, etykietką. Chodzi oczywiście o rolę w „Wielkim Szu”. I podobnie jak Oni był poszukiwaczem szczęścia, miłości i samego siebie. Mamy 9 postaci. Poznajemy, przypominamy sobie znane fakty dotyczące ich osiągnięć i porażek życiowych. Może chwilami zabrakło możliwości głębszego poznania tych dżentelmenów, ale trudno tego wymagać patrząc na cel i rozmiary opracowania. Zawsze można sięgnąć po inne i wiedzę wzbogacić, skonfrontować... Co szczególnie warto podkreślić wśród zalet opracowania? Rzetelny dobór źródeł. Myślę, że ten tom może zainteresować nie tylko miłośników filmu, poezji Hłaski czy osób zainteresowanych kulturą i życiem codziennym w czasach PRL.

Szczegóły

Rok wydania

2015

Liczba stron

336 str.

Wydawnictwo

Prószyński i S-ka

Język

polski

Format

papier

Gatunek

biografia, autobiografia, pamiętnik

ISBN

9788380690332

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Dżentelmeni PRL-u" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.