Dysonans
Przeokropna książka. Wcale mi się nie podobała. Nie, nie chodzi o to, że jest zła. Uważam, że jest świetnie napisana i wspaniale oddaje i ducha epoki, i charakter ludzi, których opisuje. Moim zdaniem pani Stachniak przez tą powolną narrację, przez te opisy przemyśleń i nic nie znaczących detali w pełni ukazała beznadzieję tego trójkąta miłosnego. Są to ludzie pogubieni w smutnej historii Polski, w realiach epoki i w swoich uczuciach. Nigdy nie lubiłam romantyzmu - dla mnie na wskroś durna epoka. A bohaterowie "Dysonansu" są do bólu romantyczni. Autorka zbudowała bardzo wiarygodne portrety swoich bohaterów. Zygmunt Krasiński, może i wielki poeta, ale żałosny człowieczek, skoncentrowany na sobie, lubujący się w swoich cierpieniach i egoistyczny w zaspakajaniu swoich potrzeb. Uwielbia być uwielbiany, sprawia mu przyjemność manipulowanie kochającymi go kobietami. Stworzył w swoim umyśle jakąś chorą wizję koegzystencji żony i kochanki, i nie wiadomo jakim cudem zmusił obie kobiety do grania w jego grze. Że Eliza Branicka na to się zgodziła, to jeszcze rozumiem - młoda, naiwna, egzaltowana. Uległa złudzeniu, że będzie wytchnieniem dla niebieskiego ptaka, że przy nim wiele się nauczy i stanie lepszym człowiekiem. Naprawdę mogę to zrozumieć. Ale żeby Delfina Potocka, kobieta doświadczona przez los, znająca swoją wartość i salonowe gierki, dała się uwieść takiemu romantykowi? On kochał jej cierpienie, nie ją. On własną wygodę stawiał na pierwszym miejscu, nie jej szczęście. I chyba głównie dlatego nie podoba mi się ta książka, że nazbyt zgodnie z moimi odczuciami i wyobrażeniami opisuje polską emigrację po klęsce powstania listopadowego. Dużo tam pięknych słów, za dużo. I w uczuciach Krasińskiego też zbyt wiele pięknych słówek, którymi on sam głównie się podnieca. Mam ponurą satysfakcję z tego, że to Eliza okazała się w ostatecznym rozliczeniu najsilniejsza i najodważniejsza z całej tej trójki. Jeżeli obiektywnie oceniałabym książkę, powiedziałabym, że jest świetna, zwłaszcza ukazanie cierpienia matki po stracie dziecka, opis wizyty u zębnika, czy rozterek młodej panienki na wydaniu. Ale oceniam tę historię subiektywnie, a że takie układy irytują mnie, twierdzę, że jest okropna. Wyciągając średnią z mojej niechęci i z podziwu dla sposobu napisania powieści, który tą niechęć wzmaga, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że książka jest dobra i ktoś, kto lubi tego typu utwory, powinien po nią sięgnąć.
Szczegóły
Rok wydania
2009
Liczba stron
336 str.
Wydawnictwo
Świat Książki
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788324711567
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Dysonans" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
