Bookfolio
Dukla
literatura piękna

Dukla

Andrzej Stasiuk

Lata 90- te. Dukla - niecałe dwa tysiące ludności. Ukryta w Beskidzie Niskim, otulona malowniczym krajobrazem z nienaruszoną przyrodą. Sceneria budzącego się dnia - cicha, senna, chłodna i ciemna….. Tak rozpoczyna się spotkanie ze Stasiukiem w Dukli. Wraz z nim, jeszcze w ciemności, ale już w nastroju budzącego się letniego dnia wyruszamy w podróż. Jeszcze nie ma fabuły, nie ma akcji, są jedynie przewracający się na drugi bok śpiący ludzie i budzący się o świcie wiejski kot. Wschodzące słońce zaczyna odsłaniać brzydotę mijanych miejsc - podwórkowe rupieciarnie, wraki samochodów, niepełniące żadnej roli kolki i żerdzie, dyszle wozów… I Dukla zimą. Jak gdyby dla kontrastu wydobywany z pamięci, utopiony w bieli zimowy krajobraz tego samego miejsca. Jest mroźny dzień i czuć ciepło bijące z pieców rozpalonych w domostwach, w których życie toczy się wokół stołów i telewizorów. I znów lato, sobotni wieczór. Przystrojony kopami siana, czystymi koszulami, radosny szczęściem chwili odpoczynku, smakujący piwem, czipsami i zalotami młodości. W Dukli zawsze coś się dzieje, do Dukli chce się ciągle wracać. Tu nawet pogrzeb ma w sobie coś pięknego, coś, co zachwyca. Niedzielna Dukla, ze święceniem samochodów po mszy i Ukraińcami z rozłożonymi na kocach towarami, usiłującymi sprzedać cokolwiek wychodzącym z mszy wiernym. Lata siedemdziesiąte i wakacje u wujostwa. Upalny, letni dzień i wszechobecne zapachy ukochanego miejsca. Dukla wraca jak bumerang we wspomnieniach autora. Senne, prowincjonalne, zamknięte na wpływy z zewnątrz, ożywa i nabiera blasku pod piórem autora. Razem z nim przechadzamy się po wąskich uliczkach miasteczka, przyglądamy się kamieniczkom, ogrodom i mieszkańcom. Klub PTTK, ze swymi fioletowymi ścianami i namalowanymi na nich szuwarami ze srebrną wodą, gdzie leżajskie zawsze ma swój specyficzny smak. Kino objazdowe, klamry pasów z mustangiem, wystające grzebienie z tylnych kieszeni dżinsów Odra, zapach potu, perfum i upału. Z głośników w remizie strażackiej muzyka - Anna Jantar, Irena Jarocka, Locomotiv GT, Siedem dziewcząt z Albatrosa….. Mężczyźni w dzwonach z klinami, enerdowska ruhla na nadgarstku, na palcach sygnety z plastikowymi kamieniami, na szyjach drewienka ze zdjęciami zespołu ABBA, Slade…… Bo latem Dukla odżywa, a sznyt „miastowych”, coraz śmielej odwiedzających ją w sezonie, dodaje jej tylko kolorytu. Wspomnienia autora mieszają teraźniejszość z przeszłością, lata siedemdziesiąte przeplatają się z osiemdziesiątymi i dziewięćdziesiątymi. We wspomnieniach Dukla na przestrzeni tych lat i jej zmiany, których autor sam doświadczał. Magiczna, nostalgiczna wyprawa w czasy minione, z których wspomnienia tworzą układankę obrazów oglądaną niczym w kalejdoskopie. Stasiuk pisze niezwykle obrazowo. Emocje bohaterów stają się emocjami czytelnika. Zapach piwa, dymu papierosowego, tanich perfum zdają się łaskotać nozdrza w trakcie czytania. Czuć zapach księgarni, zakurzonych ulic upalnego lata i Klubu Ruch, gdzie miejscowi wpadają na piwo czy oranżadę. Autor, choć z ogromną nostalgią wraca do wspomnień, to dostrzega w nich też miałkość życia płynącą z rodzącego się w Polsce, wiejącego z zachodu dobrobytu. Obcobrzmiące, jeszcze nie pasujące do polskiej rzeczywistości Sony, Samsung, Panasonic stoją w kontraście z nieśmiałą i ciągle zakompleksioną prowincją. Jej społeczność autor pokazuje taką, jaka jest - bez upiększeń, pozbawioną krytyki, lecz nie pozbawioną szczypty niewinnego sarkazmu. Udowadnia, że można pięknie, subtelnie i prawdziwie pisać nie tylko o ludziach. Równie nastrojowo i barwnie pisze o surowej naturze, jej narodzinach i nieuchronności przemijania. Książka do delektowania, smakowania i sycenia każdym słowem. Stasiuk pisze pięknie, choć pozornie o niczym. Tęsknota przepleciona jest tu błyskotliwym humorem. Potrafi igrać słowem, działa na wyobraźnię balansując pomiędzy poetyckim i delikatnym a siermiężnym i prowincjonalnym językiem. Chwyta chwilę, zauważa detale pozornie bez znaczenia, a jednak składające się na nasze widzenie świata. „Dukla” to czuła narracja, prostota codzienności i raj dla czytelniczej wyobraźni.

Szczegóły

Rok wydania

2008

Liczba stron

128 str.

Wydawnictwo

Czarne

Język

polski

Format

papier

Cykl

Poza serią

Gatunek

literatura piękna

ISBN

9788375360370

Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Dukla" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.