Drugi dziennik. 21 czerwca 2012 – 20 czerwca 2013
Jerzy Pilch
Drugi dziennik. 21 czerwca 2012 – 20 czerwca 2013
Jerzy Pilch
Ten dziennik pilchowy pisany był w latach 2012-13, wtedy pisarza zaczęły dopadać poważne dolegliwości, w szczególności choroba Parkinsona, nieuleczalna, powoli rozwijająca się choroba układu nerwowego, która z czasem prowadzi do inwalidztwa. W tym tomie Pilch powoli oswaja się z tą straszną chorobą i swoją samotnością. Wprawdzie sporo pisze o tym jak dobrze się czuje siedząc sam w swoim lokum w Warszawie na Hożej, ale moim zdaniem robi dobrą minę do złej gry. Gwoli prawdy, znajdziemy też w książce wiele informacji o chorobie, o życiu z nią, brzmi wtedy Pilch optymistycznie, ale... wydaje się, że usiłuje swoje przerażenie i rozpacz przykryć słowami. W ogóle rzecz cała jest przegadana, autor wchodzi w niekończące dygresje, napawa się swoją frazą, podziwia ją, to z czasem staje się męczące. Czytałem w tym samym czasie drugi tom dzienników Sandora Maraia z lat 1949-1956, uderza różnica, tam jest powaga i odwaga, stanięcie twarzą w twarz ze swoim tragicznym losem, u Pilcha zaś mamy ucieczkę, zasłonę ze słów i niekończących się opowieści. Muszę jednak przyznać, że trafiają się w książce zdania dramatyczne: „Godzinne i niezakończone tryumfem zapinanie koszuli. Heroiczna próba zakręcenia butelki coca-coli. Gwint nie zaskakuje, niczym zdecentrowany element maszynerii o najwyższym stopniu komplikacji. Dławiące marzenie, by jeszcze kiedyś zjeść talerz zupy łyżką.” Oczywiście mamy też typowe pilchowe bon-moty: „Swoją drogą, ujmując rzecz frontalnie: miała po mnie zostać kronika dymania, zostanie kronika zdychania, niby szlachetniej, ale jednak wolałbym na odwrót.” Albo to prorocze zdanie: „Piłka nożna to jest gra, w której bierze udział 22 mężczyzn, a i tak zawsze przegrywają Polacy.” Zdarzają się też odwołania do klasyków: „Wszyscy mówią: Olimpiada! Olimpiada! A ja olimpiady na oczy nie widziałem.” (zagadka, do kogo się tu Pilch odwołuje?) Nie wiem, jak się czas obejdzie z dziełem Pilcha, za życia był niezwykle popularny, trzeba powiedzieć, że umiał uwodzić ludzi, roztaczał wokół siebie atmosferę wybitnego twórcy i króla życia. Jakoś nigdy nie ceniłem jego prozy i do niedawna myślałem, że próbę czasu wytrzymały jedynie dzienniki i felietony, teraz już nawet dzienników nie jestem pewien.
Szczegóły
Rok wydania
2013
Liczba stron
282 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Literackie
Język
polski
Format
papier
Gatunek
biografia, autobiografia, pamiętnik
ISBN
9788308052822
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Drugi dziennik. 21 czerwca 2012 – 20 czerwca 2013" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
