Bookfolio
Dragon Age: Cesarstwo masek
fantasy, science fiction

Dragon Age: Cesarstwo masek

Patrick Weekes

Niejednokrotnie przekonaliśmy się o tym, że podróż potrafi nieść naukę, być wspaniałą kolebka wiedzy o nas samych. Naszych pragnieniach, potrzebach i tym czego naprawdę potrzebujemy, aby wieść godne życie. Każda wyprawa nas czegoś uczy, w tym przypadku ponownie wracam ku światu Dragon Age, tym razem miałam okazję zaczytywać się w czwartym tomie, którego tytuł brzmi „Cesarstwo Masek”. Początkowo zaciekawiła mnie zmiana autora Patrick Weekes zastąpił, albo inaczej przekazał nam swoją wizję nowej historii. Od pierwszych stron widoczna jest różnica w stylu i prowadzeniu narracji, co nie jest niczym dziwnym i zaskakującym. Każdy z nas ma swoje style zarówno podczas pisania, jak i wypowiadania się. W przypadku Davida Gaidera należało pamiętać, że na co dzień zajmuje się pisaniem scenariuszy, co jest bardziej oszczędne w doborze słów. Musiało być trudno „przesiąść się” z takiej pracy i stworzyć coś bardziej obszernego. Dotychczas nie musiał przejmować się byt wieloma aspektami dziejącymi się poza akcją, którą kreślił. Patrick Weeks tymczasem stara się uatrakcyjnić swoją powieść barwnymi opisami i przestawieniem świata z innego punktu widzenia. To ciekawa zmiana. Jak to wpłynęło na odbiór lektury? „Dragon Age: Cesarstwo Masek” opowiada historię Cesarzowej Celene, która po wielu trudach zdobyła tron Orlais. Została przywódczynią rodu Thedas. To nie tylko mądra kobieta i bardzo sprytna, jak na dobrą władczynię przystało miała niesamowite zdolności manipulacyjne. Wszystko początkowo było dobrze, cesarstwo elfów się rozwijało. Za rządów Celene wkroczyło w nową erę, jednak musicie przyznać, że wszystko co dobre szybko się kończy. Nad Orlais nadciągnęły ciemne chmury niosąc ze sobą wizję wojny. Magowie i templariusze nie potrafią dojść ze sobą do porozumienia, ciągłe zatargi niosą ze sobą konflikty, które narastają. Elfy cierpiące, czujące się uciskane także zaczynają się buntować, świat przestał być spokojny. Czy jest dla niego jakaś nadzieja? Czy Orlais przetrwa? Jedyną szansą na przetrwanie jest pozostawienie Celene na tronie, czy aby na pewno? Czy nie ma innej drogi? Wielki i zasłużony książę Gaspard zaczyna wątpić, czy Celene jest w stanie ocalić cesarstwo. Nie było walki o cesarstwo, w którą by nie wstąpił, jednak tym razem zaczyna myśleć, czy nowy władca nie będzie odpowiedniejszym następcą, a inne podejście zgodne z kodeksem nie ugasi ognia walki. W czasie wojny nigdy nie wiadomo jest komu powinno się udać, czy przyjaciołom, czy wrogom, czy znaleźć sobie zupełnie innych i nowych pobratymców? Świat polityki nigdy nie należał do przyjemnych i czystych, jeśli nie jest się wprawnym graczem można zwyczajowo się pogubić. Czy słowo w takich czasach ma jakiekolwiek znaczenie? Zwłaszcza, kiedy jest łamane na potęgę. Czy elfom uda się zjednoczyć i ocalić Orlais? „Dragon Age: Cesarstwo Masek” to przede wszystkim fantastyczna książka, która ukazuje nam, że zarówno dobro, jak i zło nie są jednostajnymi elementami. Ukazuje jak trudno jest ufać nawet swoim ludziom zasiadając na tronie. Dobry władca powinien mieć swoje zdanie, ale także potrafić przemyśleć i wyciągną wnioski z tego, co mu podpowiadają doradcy. Briala wierna wieloletnia służąca cesarzowej tak naprawdę próbowała wywrzeć na nią wpływ, który wykorzystałaby dla siebie. Gaspard także do aniołków nie należał, marzyła mu się władza, był gotowy zrobić wszystko, aby sięgnąć po koronę. Każdy z pobocznych bohaterów można powiedzieć, że ma dwie twarze. Sama władczyni ze swoim zmysłem do manipulacji nie wydaje się krystaliczną postacią. Bardzo trudno było mi ją rozgryźć i wiecie, co? Tak do końca nie jestem przekonana czy Cesarzowa Valmont udało mi się trafnie zaszufladkować. Jestem przekonana, że także możecie mieć z tym problem. „Dragon Age: Cesarstwo Masek” jest naszprycowana akcją i różnymi ciekawymi opisami, dialogami, dobrze rozrysowanymi bohaterami, z którymi próbujemy dojść do jakiegoś ładu. Postacie dadzą się lubić, można ich także nie darzyć zbytnią sympatią. Można tutaj dopatrzyć się motywu niewolnictwa, ponieważ właśnie tak były traktowane uciśnione elfy. Książka mi się podobała, jestem ciekawa dalszych odsłon i ponownych podróży, które będę mogła odbyć z bohaterami uniwersum Dragon Age.

Szczegóły

Rok wydania

2019

Liczba stron

383 str.

Wydawnictwo

Insignis

Język

polski

Format

papier

Cykl

Dragon Age (tom 4)

Gatunek

fantasy, science fiction

ISBN

9788366360129

Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Dragon Age: Cesarstwo masek" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.