Bookfolio
Doom Patrol. Tom 1

Doom Patrol. Tom 1

John Nyberg, Dougie Braithwaite, Richard Case, Grant Morrison

komiksy

Choć działają w tym samym uniwersum co Superman, Batman i Wonder Woman, członkowie Doom Patrolu nie są typowymi superbohaterami. Nie pomaga tu nawet fakt, że podobnie jak wspomniani herosi, pracują w grupie. To po prostu inny rodzaj postaci – są bardziej nieobliczalni, nie można ich zamknąć w żadnych sztywnych ramach, a ich cechy sprawiają, że choć potrafią rozwiązać napotykane problemy (a te często mają dość globalny zasięg),to robią to po swojemu. Jako jedno z najbardziej udanych podejść do „Doom Patrolu” nader często uznawany jest run Granta Morrisona. W końcu i polscy czytelnicy mają okazję przekonać się ile prawdy jest w tych pochwalnych peanach. Doom Patrol to nazwa grupy, w skład której wchodzą nieszablonowe indywidua. Ekipa, dowodzona przez poruszającego się na wózku Nilesa Cauldera jest wręcz stworzona do tego, by mierzyć się z zagrożeniami dalekimi od normalności. Robotman, Szalona Jane i inni bohaterowie zmierzą się między innymi z fikcyjną rzeczywistością próbującą zastąpić nasz świat i obrazem, który zjadł Paryż i ma chrapkę na więcej. A to zaledwie wierzchołek góry lodowej, kryjącej w sobie daleko większą liczbę osobliwości. Grant Morrison już na kartach „Azylu Arkham” pokazał, że jego podejście do superbohaterów będzie bardzo nieszablonowe. W tamtym komiksie poruszył zagadnienie natury szaleństwa. Tutaj, choć obłęd też jest w paru miejscach widoczny i kluczowy, to większą rolę odgrywa coś innego, ale mocno mu pokrewnego – dziwność. Ta cecha tyczy się przede wszystkim samych „doomowców”. Dlaczego? Otóż w skład grupy wchodzą tak barwne postacie jak zamknięty w robotycznym ciele mózg byłego rajdowca, kobieta posiadająca ponad sześćdziesiąt różnych osobowości, z których większość ma swoje własne supermoce, czy też zabandażowany od stóp do głów były pilot, wewnątrz siebie kryjący negatywnego ducha i osobowość dwojga ludzi – kobiety i mężczyzny. A zapewniam, że zaprezentowana tu galeria osobliwości to jeszcze nie wszystko. W pierwszej odsłonie „Doom Patrolu” nie ma co szukać jednej, nadrzędnej fabuły. Ten tom to raczej zbiór kilku krótszych opowieści, które w połączeniu dają bardziej kompletny obraz drużyny jako takiej. Te wszystkie składowe nie są oklepanymi opowiastkami superhero, co to to nie. Na kartach dzieła Morrisona królują awangarda, psychodelia i odjazd, które to cechy momentami przysłaniają wszystko inne, nawet fabułę, na pierwszym planie pozostawiając głównie zabawę formą. Nie będzie to podejście, które spodoba się każdemu czytelnikowi, od tej inkarnacji „Doom Patrolu” odbiją się zwłaszcza czytelnicy oczekujący kolejnej wersji tej samej rozrywkowej opowieści, którą dobrze znają, i którą lubią, ale jeśli już wczujemy się w ten specyficzny nastrój, lektura przyniesie nam sporo frajdy. Grant Morrison nie oszczędza odbiorców jeśli idzie o przegląd dziwacznych pomysłów i treści. Czego świadkami będziemy na kolejnych kartach komiksu? Znajdziemy tu tak nietypowe motywy, jak chociażby nożycorękich akolitów dziwnego kultu wycinających ludzi z rzeczywistości czy też miasto zbudowane z kości. Dalej mamy nieco bliższy normalności wątek ożywających wyimaginowanych przyjaciół, to jednak nic w porównaniu do opowieści, której głównymi bohaterami są zamknięty w pojemniku mózg, będący przy okazji jednym z liderów Bractwa Zła, który prowadzi filozoficzne dysputy z superinteligantnym gorylem, żywiącym do swojego towarzysza skryte uczucie. Z pewnością nie każdy czytelnik będzie zadowolony z warstwy graficznej albumu, zwłaszcza jeśli nie potrafi docenić ejtisowego sznytu, z jakim pracują tu rysownicy. Jest to jednak produkt swoich czasów i trzeba to przyjąć z całym dobrodziejstwem inwentarza, pamiętając, że tak się wtedy po prostu rysowało. A gdy już przyjrzymy się ilustracjom bliżej, zobaczymy, że artyści potrafili bardzo dobrze oddać szalone wizje Morrisona, co widać na przykład w sposobie prezentacji postaci (dziwaczny Pan Nikt czy też gadający goryl Mallah) oraz kadrach obrazujących akcję dziejącą się w różnych nietypowych i dalekich od naszej rzeczywistości lokacjach. To, że „Doom Patrol” ukazuje się na polskim rynku zawdzięczamy utrzymującej się koniunkturze na komiksy. Wydaje się, że podejście, wedle którego zainteresowanie nimi jest odbierane jako przeglądanie banalnych obrazkowych bajeczek powoli odchodzi do lamusa, a coraz więcej ludzi dostrzega, że to taka sama literatura jak każda inna. To z kolei pozwala na publikowanie coraz ambitniejszych, trudnych, a nawet dziwnych tytułów, stojących raczej z boku mainstreamu. Jednym z nich jest właśnie dzieło Granta Morrisona, które jakkolwiek w wielu miejscach wydaje się być bardzo chaotyczne, to całościowo czaruje niepodrabialnym klimatem fabularnego szaleństwa. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2019/09/doom-patrol-tom-1-recenzja.html oraz na łamach serwisu Arena Horror - http://arenahorror.pl/ARENA_HORROR/komiksy/doom_patrol_1.HTML

Szczegóły

Rok wydania

2019

Liczba stron

424 str.

Wydawnictwo

Egmont Polska

Język

polski

Format

papier

Cykl

Doom Patrol [Egmont] (tom 1)

Gatunek

komiksy

ISBN

9788328142695

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Doom Patrol. Tom 1" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.

Twoja ocena

2026-06-10
Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post