Dom mordu
Guy N. Smith
Dom mordu
Guy N. Smith
Guy N. Smith jest autorem horrorów i thrillerów, do których nieraz wracam z sentymentu, bo zapewniają rozrywkę i dobrze bawię się czytając jego książki. Kiedy zobaczyłem zbiór opowiadań byłem ciekawy jak wypadnie. Krótka forma, groza i snucie opowieści mogły przynieść intrygujące historie grozy lub okazać przeciętnymi historiami do poczytania. Jednak wiem czego spodziewać się po jego książkach i dlatego zabrałem się do lektury. Zbiór opowiadań zawsze ma do tego, ze obok naprawdę dobrych utworów mogą znaleźć się przeciętne lub nawet złe. Jednak w przypadku autora stawiającego na pulpowy i rozrywkowy charakter swoich książek oraz opowiadań. Nie kryje się z tym, że mają zapewnić chwilę relaksu i rozrywki podczas czytania. Zawartość zbioru jest różna od takich lekkich opowieści z elementami grozy po horror. Gdzie różne motywy znane nam z takich horrorów zostają zaczerpnięte i wykorzystane przez autora. Piekielnica jest próbą odpowiedzenia sobie jakie sekrety skrywa starsza pani. Mieszkańcy mroku jest historią o skrywanej mrocznej tajemnicy w pobliżu domu. Trupojady jest krótką makabryczną opowieścią grozy związaną z cmentarzem. Dom pośród lasów jest historią o nawiedzonym domu, do którego trafia bohater. Wyspa żywych trupów podejmuje zagadnienie zombie. W opowiadaniu To mamy do czynienia z mroczną lalkową historią. Dom mordu jest kolejną historią o nawiedzonym domostwie i legendach związanych z nim. Czarny druid porusza tematykę przeszłości i tajemniczych obrzędów druidów. Kat jest opowiadaniem o karze śmierci jaką wykonano na bohaterze. W Warszawskiej wiedźmie powraca Mark Sabat, który przyjeżdża do Polski. Skrzydlate zło jest opowieścią o pewnych legendach i bagnisku dotyczących mieszkających tam istot. Dom Mordu jest zbiorem opowiadań, w której autor podejmuje się różnej tematyki od wiedźm, potworów, duchów, nawiedzonych posiadłości, złych lalek i zombie. W jego utworach widać, ze nastawione są na dreszczyk niepokoju i mają rozrywkowy charakter. Podobały mi się historie o nawiedzonych domach, które lubię zawsze czytać. Autor postawił bardziej na klimat, ale też nie brakowało lekkiej dawki makabry. Opowiadanie Kat jest najlepszą tutaj historią i lepiej dopracowaną. Mogącą wywołać niepokój podczas czytania i za sprawą zakończenia. Trupojad chociaż krótki to mający swój mroczny urok i klimat, który spodobał mi się. Jeszcze opowiadanie To, bo lubię mordercze kukiełki wykorzystujące swoje moce do mordowania. Szaleństwo i obsesja bohatera w tej historii rozpoczyna się od samego początku aż do zakończenia. Może jeszcze Wyspa żywych trupów za sprawą atmosfery niepokoju jakby miało coś się za chwilę zdarzyć, które za sprawą zakończenia wywołuje grozę. Kolejne opowiadania są niezłe, ale grozy w nich za dużo nie ma. Do takich należą na przykład Piekielnica zapowiadająca się początkowo ciekawie, ale za sprawą szybkiego zakończenia traci wiele. W Mieszkańcach mroku początkowo akcja rozwija się dobrze, lecz pod koniec spodziewałem się mocnego finału jakiego nie uświadczyłem. Czarny druid mógł by być o wiele lepszy jak byłby dłuższy i rozbudowany. Zaczyna się obiecująco, bo autor sięga po motywy wierzeń druidów jak w Śmiertelnym locie, lecz przez większość czasu zabrakło mi klimatu grozy, który pojawia się na chwilę pod koniec historii. Warszawska wiedźma osadzona w polskich klimatach jest nową odsłoną przygód Marka Sabata i jego złego brata na naszych ziemiach. Pomysł ciekawy, lecz spodziewałem się więcej makabry i udziału złych sił we wszystkim. W Skrzydlatym złu spodziewałem się dawki makabry, a dostałem bardziej przygodową opowieść z lekką grozą pojawiająca się pod koniec. Nic zaskakującego w niej nie ma, ale czyta się dobrze. Książka Dom mordu jest zbiorem dobrych i niezłych opowiadań z pogranicza grozy, z dawką przygody i samego horroru. Autor stawia tutaj na rozrywkowy charakter swoich utworów i widać to podczas czytania. Wykorzystując znane motywy i tematykę grozy buduje swoje krótkie opowiadania w sposób, że czyta się przyjemnie i lekko. Dostajemy pulpowe opowieści mające za zadanie bawić nas i dostarczyć odpoczynku po czymś wymagający. Dom mordu idealnie do tego nadaje się i nie żałuje czasu poświęconego na czytanie. Autor nie traci czasu na budowanie postaci bohaterów, którzy zostają nakreśleni nieraz w dwóch zdaniach. Mimo tego prostota i ukazanie w nich zachodzących zmian dodają klimatu samym opowiadaniom. Motywy nadprzyrodzone, pojawienie się potworów, wiedźm lub duchów powoduje, że nieraz ma się dreszczyk niepokoju podczas czytania. Innym razem są dodatkiem do historii nie wywołujących przerażenia swoim pojawieniem się jak w Skrzydlatym złu. Nie można niekiedy im odmówić mrocznego klimatu, nieraz makabry, dziwnych zjawisk i niepokojących wydarzeń. Autor ma własne pomysły na historie, które udało mu się tutaj dobrze przedstawić. Pisze przystępnie, lekkim stylem i wciągającym. Dlatego każde tutaj przeczytane przez ze mnie opowiadanie przyjemnie czytało mi się. Pomimo długości kilku stronicowych lub nawet krótszych potrafi wciągnąć i napisać pulpowe horrory w ciekawy sposób. Opowiadania pełne mroku, dawki makabry, pulpowych zagrywek i mrocznego klimatu. Książka Dom mordu jest dobrym zbiorem opowiadań po jaki sięgnąłem autora horrorów klasy b i c, do którego mam sentyment. Nieraz wracam do nich ciągle dobrze bawiąc się i mimo, że nieraz czytałem po kilka razy, to nadal bawię się doskonale przy czytaniu. Sięgając po Dom mordu miałem nadzieje, ze dostanę właśnie takie pulpowe, pełne makabry i nieraz klimatyczne opowieści, przy których miło spędzę czas. Nie zawiodłem się pod tym względem, bo przyjemnie czytało mi się wszystkie opowiadania i miło spędziłem z nimi czas. Na pewno styl pisania autora sprawił, ze wciągnęłam się i fajnie bawiłem w czasie czytania. Prostota występująca w opowiadaniach, prostota w budowaniu postaci, pulpowe zagrywki i do tego atmosfera z dreszczykiem dopełniająca obrazu. Akurat wiem czego spodziewać się po autorze i dlatego nie zawiodłem się. Piszący zazwyczaj pulpowe horrory pełne makabry, scen rozbieranych, potworów, duchów, krwawych scen i nieraz klimatu. Tutaj zapewniającą odskocznie i rozrywkowy charakter, przy których można dobrze bawić. Ten zbiór opowiadań na jeden lub dwa wieczory na odpoczynek po czymś wymagającym będzie w sam raz. Dom mordu sprawił, że chętnie wezmę się za inne książki, bo czasami lubię przeczytać takie nie zobowiązujące horrory jakie pisze autor.
Szczegóły
Rok wydania
2019
Liczba stron
122 str.
Wydawnictwo
Dom Horroru
Język
polski
Format
papier
Gatunek
horror
ISBN
9788395467844
Dodaj „Dom mordu" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


