Bookfolio
Do utraty tchu

Do utraty tchu

Patrycja Różańska

literatura obyczajowa, romans

Julia Song niezależna, pewna siebie kobietą sukcesu, prawa ręka szefa w Wydawnictwie. Kochała swoją pracę, tu czuła się spełniona. Nigdy nie traciła głowy, do dnia, w którym w Wydawnictwie, pojawia się Max, syn właściciela. Przy nim Julia nie była sobą, traciła rezon i pewność siebie. Bo Max to typ niegrzecznego chłopca, przystojny, bardzo seksowny, a przede wszystkim tajemniczy i mroczny, to właśnie to przyciągało Julię. Odkąd mężczyzna pojawił się w Wydawnictwie, już nic nie było takie samo. Prawda jest taka, że od początku zaczyna iskrzyć, wyzwalają się między nimi skrajne emocje. Gdy natrafiłam na konspekt książki, to zaintrygował mnie, bo już czytałam kilka opowieści o żołnierzach powracających z misji i bardzo wciągnęły mnie. „Do utraty tchu” w tej książce na ten temat czuję niedosyt, za mało rozbudowany, wątek samych misji. Nie za wiele też autorka pisze, co tak naprawdę wydarzyło się na wyjeździe, co działo się z Maksem. Jak Ci wszyscy żołnierze radzą sobie w takich warunkach? Przecież to było główną przyczyną zachowań i wahań emocjonalnych Maksa. Bo każdy żołnierz, po tak ważnym i niebezpiecznym zadaniu, ma wiele różnych negatywnych wspomnień. Julia, też nie zrobiła na mnie powalającego wrażenia, a to praktycznie jej poświęcona jest większa część fabuły. Rozpieszczona jedynaczka, z zachłanną potrzebą skupienia uwagi na swojej osobie. Nie do końca radziła sobie z problemami, jakie stawiało przed nią życie. Zawodowo, niezależna, twardo stąpającą po ziemi Pani wiceprezes. W życiu prywatnym niepewna, słaba kobieta, która przy najmniejszym potknięciu czy niepowodzeniu, biegnie do baru i topi smutki w drinkach. Choć muszę przyznać, że był jeden epizod, z którym, utożsamiałam się, mogę śmiało powiedzieć, że wiem co wtedy czuła Julia. „Do utraty tchu” reasumując, chyba, miałam za wysokie wymagana względem tej książki. Jak dla mnie za mało odczuć opowiedzianych przez Maksa, bo wiadomo nie dziś, że każda wojna zmienia psychikę człowieka. Bo każdy żołnierz na misji doświadcza prawdziwego piekła i ja chciałam o tym „posłuchać”. Za mało Maksa za dużo Juli. Jednak uważam, że książkę warto przeczytać. Mamy tu niełatwą historię o trudnej miłości między dwojgiem zagubionych ludzi. Opowieść o wybaczaniu i zaakceptowaniu złożonej przeszłości. Czasem nie wszystko przychodzi łatwo i od razu, szczególnie jeśli chodzi o miłość, ale o szczęście warto walczyć. Polecam….. Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Szczegóły

Rok wydania

2022

Liczba stron

366 str.

Wydawnictwo

Amare

Język

polski

Format

papier

Cykl

Walcz o mnie (tom 2)

Gatunek

literatura obyczajowa, romans

ISBN

9788382198171

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Do utraty tchu" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.