DMT: Molekuła duszy
Rick Strassman
Książka zainteresowała mnie kilka lat temu. Przeczytałam ją jakoś w okolicach EURO 2012. A po niedawnej lekturze książki Anke Evertz postanowiłam ją sobie przypomnieć – odświeżyć. Nietuzinkowy autor opisuje tu przebieg badań nad dimetylotryptaminą z perspektywy nie tylko ściśle naukowej. Badania kliniczne przeprowadzone przez Ricka Strassmana może nie są zbyt brawurowo przedstawione, co do stylu pisarskiego, ale mimo to bywają wartościowe i frapujące. W obecnym odświeżającym czytaniu pominęłam, w dużej mierze, nużącą ciut część książki poświęconą przygotowaniom eksperymentu od strony formalno-prawnej. Ta część jest najtrudniejsza dla czytelnika, stąd moja decyzja o ledwie przekartkowaniu. Niemniej mamy tu przedstawione szczegółowo liczne aspekty, z jakimi przyszło się borykać badaczowi, by móc rozpocząć badania nad reakcją ludzi na DMT. Piętrzące się obostrzenia nie są z drugiej strony dziwne. DMT to bardzo silnie psychoaktywny alkaloid występujący w kilku roślinach rosnących najczęściej w Ameryce Południowej. Jest on produkowany także przez ludzki mózg, a dokładniej jego część, zwaną szyszynką. Odpowiednie stężenie tej substancji wprowadza ludzi w stany podobne do transu, snu, wizji, odrętwienia. Spora część tych ekstaz ma formy religijne. Niektórzy ochotnicy po sesjach uważali, że otarli się o śmierć, inni zaś twierdzili, że nawiązali kontakt z istotami pozaziemskimi. Badani doznawali niezwykłych wielowymiarowych przeżyć odnoszących się do sfery duchowości i sensu istnienia. Te obserwacje dają wiele odpowiedzi, ale pozostawiają też liczne tematy otwartymi. Możliwym jest to, iż rozmaite substancje, w tym psychodeliczne, znacząco wpływają na nasze zachowanie, a także na postrzeganie świata w taki sposób, iż tworzą pewną iluzję, w której tkwimy tak mocno, jak w micie założycielskim. Podsumowując… nie jest to lektura dla każdego, ale polecam ją zwłaszcza w kontekście książki p.t.: „DZIEWIĘĆ DNI W NIESKOŃCZONOŚCI”. Dzięki pracy dr Ricka Strassmana wiele opisanych tu wrażeń i spraw można odbierać w nieco innym świetle. Każdy sam, zresztą, winien się zastanowić, czy wizje i majaczenia mózgu stymulowanego neuroprzekaźnikami lub halucynogennymi preparatami mają się jakoś do rzeczywistości. A co jeśli stan śmierci klinicznej oraz wszystkie wizje mistyków i objawienia świętych, to halucynacja; przypadkowy lub indukowany z rozmysłem wybryk odpowiednio: szyszynki lub jakiegoś naparu?
Szczegóły
Rok wydania
2011
Liczba stron
344 str.
Wydawnictwo
Illuminatio
Język
polski
Format
papier
Gatunek
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
ISBN
9788366134676
Dodaj „DMT: Molekuła duszy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena