Deadpool: Martwi prezydenci
Tony Moore, Gerry Duggan, Brian Posehn, Val Staples
Deadpool: Martwi prezydenci
Tony Moore, Gerry Duggan, Brian Posehn, Val Staples
Inicjatywa z jaką wyszło ostatnimi laty Marvel Comics, a było nią nadanie biegu i rozpoczęcie wydawania: linii komiksowej "Marvel NOW!", okazała się nie tylko złotym środkiem, tym świętym Graalem, który musiał zostać dostrzeżony - jakby przeznaczone było mu istnienie i dawanie radości wielu fanom - i wyłoniony przez szanowne i zasłużone grono twórców komiksu, ale, co najważniejsze, stała się ona również niczym kamień filozoficzny zamieniający bolączki i narzekania komiksożerców na narracyjno-rysunkowy zastój, w czystą satysfakcję. "Marvel NOW!" to jedna z najpopularniejszych i najłatwiej dostępnych w naszym kraju serii wydań zbiorczych historii obrazkowych zazębionych wokół fantastyki, fantastyki naukowej, a najbardziej wokół historii superbohaterów - przetłumaczonych na język polski. Cykl ten jest tak dobrze intuicyjnie zrobiony, że zbyt miałkie i proste jest stwierdzenie, że leży on w głównym jądrze zainteresowań zafascynowanej formą kreacji komiksowej rzeczywistości młodzieży. "Marvel NOW!", niczym dobrze spełniający swe zadania algorytm, po prostu wtapia się w macierz komiksowego ogółu; urozmaiconą szatą graficzną, budowaną przez multum artystów, jakby samo przez się, rozszerza Uniwersum i spektrum działań artystycznej różnorodności. A potwierdzeniem popularności i niebywałej mnogości ciekawych i inspirujących historii obrazkowych "Marvel NOW!" jest seria powieści graficznych w tym cyklu, z zawadiackim, mającym swoją pyskówkę i charakterystyczny styl, Deadpoolem. Zanim doszło do starcia światów komiksowego Uniwersum Marvela w Crossoverze Hickmana z 2015r., w tzw. ,,inkursji", swe kolejne numery w linii "Marvel NOW!" powoli zaliczał Deadpool, dochodząc do zaskakującej, jak na ów cykl ilości 10 tomów. Nie dość, że Wade Wilson na przestrzeni tych przeznaczonych mu pozycji stał się dobrze rozpisywaną i rysowaną postacią, to poprzez śledzenie od 1 do 10 numeru jego przygód ma się świadomość, że najsłynniejszy, najbardziej niekonwencjonalnie myślący najemnik z Uniwersum Marvela płynnie ewoluuje; jego historia scala się w jedność, nie przeszkadzają mu pojedyncze luki w fabule, ani zmiany szaty graficznej: jej stylu, w tym barwy i grubości ,,kreski”, oraz głębi tonu koloru, które nawet na przestrzeni jednego tomu mogą się zmieniać. Być może niepotrzebnym rozwiązaniem z mojej strony – rozwiązaniem, które mogło mi lekko zaburzyć kompletne zrozumienie postaci Deadpoola w linii wydawniczej "Marvel NOW!", czego w tym przypadku odradzam Wam tego typu, co moje, postępowanie, było zapoznawanie się z dziwacznymi, jakby momentami przerysowanymi ,,przygodami” ubranego w czerwono-czarny spandexowy trykot, najemnika z nawijką, od tomu 6. Teraz mam świadomość, że nie było to zbyt słuszne rozwiązanie. Czegoś mi brakowało. Cegiełką, która uzupełniła by moją deadpoolowską układankę do ostatniego puzzla, dając kompletny dla popularnego cyklu "Marvel NOW!" obraz Wade’a Wilsona i jego alter ego, jest tom pierwszy serii: "Deadpool, Martwi Prezydenci". To tu wreszcie dowiem się, jak to było u źródła, doświadczę ,,pierwocin” deadpoolowskich kroków w tej części Uniwersum ,,Domu Pomysłów”, któremu prawdziwą formę nadał niezrównany ojciec chrzestny komiksu i rycerz popkultury, Stan Lee. Z drugiej strony coś w tym jest, że ogniki ciekawości rozpalają jeszcze bardziej umysł fana do ekstatycznej białości, gdy przyjdzie zmierzyć się mu z początkiem historii jakiegoś bohatera bądź grupy bohaterów z jakiegoś fantasmagorycznego, ujmującego zmysły wątku, znając całą późniejszą część takowych dziejów i historii. W "Martwych Prezydentach" nazywany przez wielu fanów zawadiaką, któremu prędzej do neutralności niż do bycia anty-bohaterem o orzeczonym umysłowym szaleństwie, Wade Wilson, spróbuje zrozumieć – ba, od razu zacząć działać na tym polu: dlaczego Prezydenci Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, począwszy od Georga Washingtona, a skończywszy, oszczędzając wam spoilerów, na wielu znakomitościach idąc w przód linii czasu, nagle będąc dawno rozłożonymi do ostatniego strzępku tkanek miękkich zimnymi truchłami ,,wstają” z grobu i lekko mówiąc zaczynają dookoła siać spustoszenie. Oto historia, która stoi u podwalin, sumując, 10-tomowej antologii wykreowanych na łamach "Marvel NOW!", losów pozbawionego wszystkich klepek świata ,,najemnika” z nawijką, Deadpoola. Niezrównani Posehn i Dougan. To oni, przelali aktem kreacji morze myśli twórczej na papier, dając możliwość ujścia siły ich scenopisarskich możliwości, kreując w tym komiksie, po raz pierwszy w tej linii sławetnego, niezapomnianego Deadpoola. Jako autorzy "Martwych Prezydentów", patrząc okiem miłośników komiksowych płaszczyzn, dali oni nam coś, co spełni wymagania tych ,,komiksowych świrów”, którzy mają przynajmniej w podstawowych ramach informacji pojęcie o genezie Deadpoola, jego zadziornym charakterze, działaniach, którymi się para i niebotycznych zdolnościach, włącznie z jego czynnikiem gojącym, któremu, uwierzcie mi nikt by się nie oparł. Co może być bardziej szalonego i totalnie zafiksowanego na starcie komiksu z Wade'em Wilsonem, od wspomnianego wyżej wątku powracających do życia prezydentów USA, którzy, to fakt, jako prezydenci, na pierwsze skojarzenie przeciętnego czytelnika komiksów i miłośnika popkultury jawią się jako symbol przykładnej, prawej władzy? Chyba nic. Osobiście przekonałem się o tym rozważając wariant innych pomysłów, które mogłyby być podstawą fabularną do pierwszego, otwierającego cykl "Deadpool, Marvel NOW!" wydania. Ta ,,prezydencka” idea jest na tyle szalona, że pozwalając się porwać lekturze pierwszego tomu można odnieść wrażenie, że była ona gotowa tylko dla Deadpoola, jakby pisana na wariackich papierach, pod jego ,,fikuśny charakterek”! A fikuśnie rozpoczyna się wszystko, co tu zostało zawarte, i to od pierwszych stron komiksu, gdzie na prostych kadrach poznajemy nie samego magika Michaela, lecz jego nieco głębsze myśli zamknięte w prostokątnych dymkach, które prosto i zbyt ,,standardowo” graficznie przedłużają je narysowane w kadrach przestrzenie. Uroku jako takiego, w pierwszych stronach "Martwych Prezydentów", historia ta, nie zyskuje; lecz jest to dopiero początek. Z drugiej strony prosty koncept fabularny, wokół którego rozwinie się masa wątków i odnóg wydarzeń w komiksie, jest o tyle istotny, że nie dość że w miarę akceptująco został rozpisany, tak, aby został zrozumiany dla każdego, i uwydatnił swoje znaczenie już na starcie niniejszego wydania, to wyjaśnia on nam, kto i dlaczego przywrócił do życia wielkich przywódców Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. I to mi się podoba, i to jest dostosowane do ,,szaleństwa” Deadpoola, że tak głupi pomysł w postaci ożywienia prezydentów USA, tylko po to, aby przywołać do porządku upadające pod wieloma względami: ekonomicznymi, ideologicznymi, społecznymi, państwo, okazał się po prostu trafiony. Z awangardy zrobiła nam się opowieść, w której spandexowy zabijaka pokazuje nam swe nieznormalizowane psychologicznie oblicze: cięty język, nachalność, nadgorliwość, lekki nonkonformizm i zdystansowanie uczuciowe, które jest wynikiem niekonwencjonalnego sposobu rozumienia świata i rozwiązywania w nim problemów. Gdyby wszystkie małe, większe, dające zbliżenie, lub ukazujące szerszą, wykreowaną graficznie przestrzeń, kadry, usunąć i pozostawić je pustymi, o zaznaczonych krawędziach blokami z samymi dymkami Deadpoola, nie wyszło by to temu komiksowi na dobre. Deadpool z pierwszego tomu swych historii w "Marvel NOW!", mówiąc otwarcie i skromnie, nie jest tym samym sobą z późniejszych tomów. Nie sypie żartami jak zwykle, i jest o wiele bardziej irytujący, niż to bywa w rzeczywistości. Pierwsze wejście Deadpoola w "Martwych Prezydentach", to groteskowe, okrutne, lecz dla tej postaci, co Wade, podkreślające jej wyjątkowość wystąpienie graficzne. Walczący, gdzieś na Manhattanie w Nowym Jorku, z gigantycznym, zmutowanym, zielonkawym jaszczurem, Deadpool, wyskakuje z środka brzucha bestii, rozbryzgując od wnętrza jej cielsko i rozrzucając jego strzępki i ochłapy na wszystkie strony. Głowa Wade'a ledwo wystaje z cielska maszkarona; jest otoczona flakami bestii i wnętrznościami jego samego. Fizyczna dewastacja dla Deadpoola jest niczym w porównaniu do mocy jego czynnika gojącego. Późniejsze starcia z ożywionymi rysunkowo oraz tonacyjnie graficznie nakreślonymi prezydentami USA (ziejąca fluidową promienistą zielenią otoczka ziemistych gnijących ciał ,,ożywionych prezydentów”),tylko potwierdzą moc regeneracji ciała Deadpoola i dadzą tym samym przełożenie na jego zachowanie w dalszej części komiksu. Robi się ,,komediancko", wręcz satyrycznie, gdy wielką pomoc dla Agencji S.H.I.E.L.D., w tym najbardziej agentki Preston, okazuje sam Doctor Strange i gościnnie występujący Avengersi, zachowujący się, jakby zostali ,,rozpisani” pod ,,charakterek” Deadpoola, a nie przydzieleni do ogrywania roli ,,prawdziwych herosów”. Szarpane, jakby celowo niedociągnięte kontury postaci w połączeniu z miękkością kształtów i linii, które to zastosowano w przypadku kreślenia sylwetek Strange’a, Thora, Kapitana Ameryki i innych bohaterów, przynajmniej na tej płaszczyźnie wyglądają satysfakcjonująco, dostosowując się charakterologicznie do naszego ulubionego marvelowskiego najemnika, Deadpoola. Gdyby nie zadowalający, prosty rysunek, z ciekawym awangardowym wypełnieniem tła, form rzeczywistości i postaci, ta dynamiczna, lecz niedokładnie domykająca sceny danego wątku, historia, nie miałaby szans na obszerniejsze ,,kupienie” moich gustów; po prostu, "Martwi Prezydenci" okazali się przystępnym wprowadzeniem Deadpoola do cyklu jemu poświęconemu, lecz, jako pojedyncza historia, cóż, czegoś jej brakowało.
Szczegóły
Rok wydania
2016
Liczba stron
132 str.
Wydawnictwo
Egmont Polska
Język
polski
Format
papier
Cykl
Deadpool (tom 1)
Gatunek
komiksy
ISBN
9788328116252
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Deadpool: Martwi prezydenci" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
