Daj mi więcej
Paulina Klepacz
Daj mi więcej
Paulina Klepacz
Hmm…. Nie do końca wiem jak spojrzeć na tą książkę. Czy ze strony „praktycznej” czy czysto artystycznej? A to w tym przypadku jest bardzo ważne, ponieważ z jednej strony ta książka mi się bardzo podobała, z drugiej już mniej. Może bądźmy optymistami i zacznijmy od tej strony, która najbardziej mi się podobała, czyli od strony artystycznej. „Daj mi więcej” to historia typowych karierowiczów z Miasteczka, którzy przybywają do większego Miasta. Niestety główna bohaterka Pola nie zdaje sobie sprawy z tego jak wiele straci na tej przeprowadzce, nie spodziewa się, że jej wybranek Tomasz jest w stanie poświęcić wszystko dosłownie wszystko by piąć się po szczeblach kariery telewizyjnej. Ich dotychczas stabilny małomiasteczkowy związek w zetknięciu z wielkomiejskim chaosem rozpada się jak domek z kart na oczach (nie bójmy się tego powiedzieć) naiwnej Poli pozostawiając po sobie tylko szok i nie dowierzanie zwłaszcza, że (SPOILER) jej miłość do Tomka przegrała z jego uczuciem do… starszego Emiliana, który w zamian za romans obiecuje chłopakowi pracę w studio telewizyjnym. Zrozpaczona niewierząca w to, co się dzieje w jej życiu Pola musi otrząsnąć się i zbudować całą siebie od nowa. Pytanie czy jej się to udaje. Otóż nie do końca, ponieważ cały czas czeka, cały czas ma nadzieję, że Tomek się otrząśnie i zostawi starego dla niej. Z jednej strony mam ochotę powiedzieć, że było to denerwujące i czasami wręcz irytujące, ale nie oszukujmy się. Każda z kobiet kiedyś przeszła coś takiego. Wniosek? Prawda boli. I czas na tą stronę, która mi się nie podobała. Część „praktyczna”. Co to znaczy? Znaczy to tyle, że chwilami czułam się wprost obrażana przez autorkę. Cała książka jest bardzo chaotyczna, zarówno dialogi jak i akcja. I co gorsze, (chociaż przypuszczam, iż ze względu na fakt, iż jest to proza polska, taki styl pisania mógł być z góry zamierzony, więc przepraszam autorkę za krytykę, ale niestety jestem tylko zwykłym szarym czytelnikiem) nie znalazłam w tej książce składni w zdaniach. Większość zdań to po prostu pozlepiane ze sobą poszczególne słowa, które czasem nie miały nawet większego sensu. No, ale cóż. Sztuka też rządzi się swoimi prawami. Zwłaszcza proza, (choć przyznaję, że nie znalazłam takich sztuczek np. u Pilcha, ale prawdopodobnie to kwestia XXI wieku). Dlaczego czułam się obrażona? Bez tej składni książka moim zdaniem stała się przekazem dla idiotów. Nie zrozumiałeś w niej wszystkiego? To znaczy, że jesteś debilem. Tak czułam się ja. Proszę pamiętać, iż to są moje odczucia. Ciężko, ale warto :)
Szczegóły
Rok wydania
2015
Liczba stron
336 str.
Wydawnictwo
Muza
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788377589229
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Daj mi więcej" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
