Bookfolio
Czytać, dużo czytać

Czytać, dużo czytać

Ryszard Koziołek

publicystyka literacka, eseje

Pierwsze spotkanie z twórczością znanego literaturoznawcy z Uniwersytetu Śląskiego i na pewno nie ostatnie, mimo pewnego zawodu (ale nie całkowitego). Głowna zaleta książki to styl autora. Profesor Koziołek nie sili się na snobizm, nie kieruje swoich słów w stosunku do uczelnianych koleżanek i kolegów, ale do jak najszerszego kręgu odbiorców (inaczej niż autorzy dawnej „Res Publiki Novej”). Książka zawiera uprzednio drukowane eseje o różnorakiej tematyce, głównie literackie, ale także nawiązujące (poprzez powiązania kulturowe oczywiście) do teorii ewolucji czy wystawy „Polaków portret własny” z końca lat siedemdziesiątych minionego stulecia. Imponuje wiedza i erudycja Ryszarda Koziołka oraz właśnie zdolność powiązania pozornie odległej tematyki. Eseje inspirują do wyboru pewnych lektur, zachwalanych przez autora i niekoniecznie, i à rebours (piszący te słowa upewnił się, że dobrze zrobił nie kontynuując znajomości z prozą Jerzego Pilcha). Zawierają przy tym ciekawe spostrzeżenia, pozwalające na zastosowanie niektórych metod w trakcie czytania i analizy książek. Chociaż autor nie kryje swoich sympatii ideowych należą mu się wielkie brawa za to, że nie dał się ponieść idiotyzmowi prezentyzmu i oceny dawno napisanych dzieł z punktu widzenia dzisiejszej świadomości i panującego konsensusu co do języka i wartości oraz związanemu z takim podejście „zaangażowaniu”. Potrafi zatem zrozumieć zarówno współczesną Olgę Tokarczuk, jak i Sienkiewicza w najbardziej pro-kolonialnym jego dziele, a także „demaskowanego” przez hunwejbinów poprawności politycznej „Greka Zorbę”. Niestety, są też minusy. Po pierwsze autor niepotrzebnie zajmuje się postaciami, a nie ich dziełami - naukowcowi to wręcz nie wypada. Po drugie fragmenty o Lutrze są właśnie słabe i jako jedyne obarczone prezentyzmem, związanym właśnie z recepcją wittenberskiego reformatora po paru stuleciach. Wielką skuchą jest spoiler „Empuzjonu”, Czytelnicy powinni być uprzedzeni o czymś takim na samym początku. Autor zbyt dużą uwagę przywiązuje także do popkultury, szczególnie filmowej, na którą szkoda jego pióra i talentu. No i za dużo pisze o sobie. Jednym słowem coś jak „Chamstwo” pobłockiego – bardzo inspirujące, skłaniające do przemyśleń i polemik, nie pozostawiające biernym, a z drugiej strony widoczne niedoróbki. Tak naprawdę powinno być 6,5, ale „skredytuję” autora za radą forumowych znajomych, bo na pewno się do niego nie zniechęciłem.

Szczegóły

Rok wydania

2023

Liczba stron

256 str.

Wydawnictwo

Czarne

Język

polski

Format

papier

Cykl

Poza serią

Gatunek

publicystyka literacka, eseje

ISBN

9788381916424

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Czytać, dużo czytać" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.