Bookfolio
Czerwony kościół

Czerwony kościół

Scott Nicholson

kryminał, sensacja, thriller

4/10 - NIJAKI Kościół znajdujący się w miasteczku Whispering Pines to miejsce o mrocznej przeszłości. W latach sześćdziesiątych XIX wieku Wendell McFall, kaznodzieja miejscowej sekty, zostaje powieszony u jego wrót przez własnych wiernych. Legenda mówi, że duchowny został stracony, ponieważ w akcie szaleństwa złożył w ofierze własne dziecko. Prawie 150 lat później do Whispering Pines wraca potomek obłąkanego kaznodziei, aby ponownie przywrócić blask znajdującej się tam świątyni i wskrzesić zapomnianą wspólnotę religijną. W międzyczasie w okolicy dochodzi do serii brutalnych morderstw, prowadzone przez miejscowych policjantów śledztwo kieruje ich do świątyni odbudowywanej sekty. Jaki związek ze śmiercią kolejnych mieszkańców Whispering Pines ma tytułowy czerwony kościół i legenda o zamieszkującym go Potworze Dzwonu? „Czerwony kościół” to książka według mnie bardzo nierówna. O ile początkowa jej część wydała mi się całkiem intrygująca i dawała nadzieję na przynajmniej dobry horror, to dalsze wydarzenia mocno popsuły niezłe pierwsze wrażenie. Wydaje mi się, że autor miał niezły pomysł na powieść, ale zabrakło mu inwencji do jego rozwinięcia. W pewnym momencie skręcił po prostu w złą ścieżkę i do samego końca nie udało mu się już powrócić na właściwą drogę. Szkoda, że amerykański pisarz tylko lekko otarł się o problematykę wyrastających jak grzyby po deszczu, różnego rodzaju nowych wyznań lub odłamów klasycznych religii. Niebezpieczeństwa związane z powstawaniem podejrzanych sekt i ich wpływem na zagubione ludzkie dusze, mogłyby być tematem na naprawdę świetny horror z wiarygodnym podłożem psychologicznym. Niestety Nicholson nie zaryzykował i nie podjął tego trudnego tematu. Zamiast tego wolał pójść inną drogą, co też do końca mu nie wyszło. Niezły warsztat pisarza nie wystarczył i po dobrym początku, później już tylko równia pochyła. „Czerwony kościół” nie jest ani książką wybitną, ani też beznadziejną. To całkiem przyzwoicie napisany horror, niemniej nie wyróżnia się niczym szczególnym i raczej nie zapadnie czytelnikowi na dłużej w pamięci. Można przeczytać chociażby po to, by zapoznać się z nowym, praktycznie nieznanym w Polsce autorem literackiego horroru. Zastrzegam jednak, że szału nie ma i lektura „Czerwonego kościoła” nikomu tyłka nie urwie. Po prostu przeciętne czytadło.

Szczegóły

Rok wydania

2010

Liczba stron

331 str.

Wydawnictwo

Replika

Język

polski

Format

papier

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

978-83-76740-43-0

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Czerwony kościół" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.