Czerwone zegary
Leni Zumas
Kobiece życie. Życie sterowane sercem, umysłem i czerwonym zegarem. Zegarem, który decyduje o naszej rozrodczości, nadaje życiu inny sens, przyprawia o troskę i radość. Macierzyństwo jako dar i przekleństwo. Jako wyczekiwany moment decydujący o sensie życia, jako gwałtowny zakręt, jako blokada uniemożliwiająca rozwój i jako przerażający, zbyt wczesny stan odmienny od beztroskiej młodości. O książce Leni Zumas pisano wielkimi literami jako o manifeście feministycznym. Niepotrzebnie. Sama autorka niczego tutaj bowiem nie manifestuje prócz wiary w prawo decydowania o sobie. W subiektywnym poście subiektywnego bloga pozwolę sobie napisać, że Pani Zumas nie pisze o niczym innym, niż o wolności. Nie trzeba wielkich haseł, krzykliwych sloganów i obrazów rodem z horroru by wyrazić taką opinię. Opinię bazującą na niezgodzie na możliwy, momentami bardzo prawdopodobny a nawet, jak na ironię, lekko straszący swojskim klimatem, scenariusz przedstawiony w "Czerwonych zegarach". Autorka wprowadza nas w inne Stany Zjednoczone. takie, w których Poprawka o Człowieczeństwie i mające ją jeszcze mocniej podeprzeć legislacyjnie prawo zwane Każde Dziecko Potrzebuje Dwojga Rodziców, stanowią o życiu/istnieniu/samostanowieniu embriona. W tej nietypowej dla mieszkanek USA sytuacji, przyjdzie nam się zetknąć z fragmentem życia czterech bohaterek. Jedna z nich - biografka, łącząca pracę nauczycielki i pisarki, zaczyna właśnie wyścig z zegarem biologicznym i datami wyznaczonymi na wprowadzenie kolejnych, ograniczających jej możliwości ustaw. "Dajcie mi szansę na replikację. Dajcie mi życie przeżyte jeszcze raz, i lepiej. Dajcie mi ja, którym mogę się zaopiekować i które mogę ulepszyć. Jeszcze raz, proszę, jeszcze raz!" (str.80) Młodziutka Córka, postawiona w obliczu istniejącego prawa, walczy z nienawiścią do sytuacji, która stała się jej udziałem, i która może zaprowadzić ją w mury poprawczaka. Żona, uwielbiająca swoje dzieci i nienawidząca swojego życia matki-gospodyni domowej, przetyka miłość do dzieci stanami depresyjnymi a strach przed odpowiedzialnością stawia naprzeciw tęsknocie za wolnością i spokojem, który nie czyniłby szkody dzieciom a jej samej przywrócił pogubione gdzieś w rutynie życie. W szybkiej, przemieszanej, bardzo wartkiej akcji, starałam się podążać za życiem bohaterek dokładnie tak, jak podała je autorka. Nie szukałam tutaj porządku i równowagi, gdyż takowe według mnie nie określają życia. Przynajmniej nie określają kobiet, które zostały nam przedstawione. Ileż myśli kotłuje się w głowie pisarki, której spokojne rozmyślania o pracy i bardzo początkowo ułożone, zgrabne notatki o nieznanej dzielnej polarniczce, muszą być poprzerywanym histerycznym wręcz odliczaniem miesięcy i dni do dnia, kiedy prawo powie: stop, przestań próbować, zaprzestań nawet tej upokarzającej metody, która łaskawie do tej pory Ci zostawialiśmy. Jak bardzo szaleje umysł szesnastolatki, której marzenia o Akademii Matematycznej, a potem o badaniu i ocalaniu wielorybów i delfinów muszą stracić na wadze na rzecz przeraźliwego szukania rozwiązania dla niechcianej działalności czerwonego zegara. Jak bardzo matka przestaje być matką, kiedy każda jej myśl skupia się na tym, by odzyskać dla siebie wolność nawet kosztem upokorzenia, kosztem znalezienia dla siebie jakiejkolwiek przewiny, mogącej doprowadzić do zmiany dotychczasowego życia pozornie bez wzbudzania poczucia winy. Czwarta kobieta, o której wspominam dopiero teraz to osoba, która mieści w sobie wszystkie możliwe myśli, która potrafi rozsupłać chaos, która potrafi przywrócić spokój i która daje nadzieję. Ale to właśnie ona - Znachorka - stanie się też najbardziej przejrzystym, wolnym od domysłów, dosłownym przykładem polowania na czarownice. To jej przykład pokaże, że wystarczy wskazać palcem, by społeczeństwo zapałało nienawiścią, by zaczęło rzucać oskarżenia, wreszcie, by wydało wyrok zanim uczyni to sędzia i zanim okaże się, że tak naprawdę nie było żadnej winy. Leni Zumas eksperymentując z językiem, ukazując prozę jako strumień szalonych myśli, innych i odpowiednich dla każdej z postaci, czyni swą powieść niezwykle ciekawą. Przeskoki od spokojnej retoryki Biografki, poprzez rozrywkowy i zatroskany o środowisko język Córki nastolatki, kipiący agresją zmęczenia i znużenia codziennością rwany język Żony, odpływający w zaświaty a jednocześnie bardzo zwierzęcy w swym rozumieniu natury styl wypowiedzi Znachorki, prowadzą nas do tego, co owszem, można nazwać chaosem, ale bardzo kontrolowanym. Tutaj ma on bowiem pokazać strach, pokazać zniewolenie własnym życiem, pokazać żal za innymi rozwiązaniami, pokazać niemoc. Pozwolić myślom ścigać się na drodze do coraz bardziej pozbawionego nadziei spełnienia. "Milcz, zwraca się do swojego chaotycznego ciągu myśli. Proszę, zamilcz, ty malkontencie, jątrzycielu skupiony na ocenie strat i obawach przed porażką, kolekcjonerze krzywd przeszłych i przyszłych." (str.268) "Czerwone zegary" to powieść, która mnie porwała i poniosła w cztery światy. A właściwie w jeden świat, ujęty w perspektywy niezwykle od siebie odległe. Cudowny świat kobiecych zegarów, cudowny świat dzieci, które we współpracy z zegarami sprowadzamy na świat. I ciemną stronę tego świata - pokoje niedziałających zegarów, budzików wszczynających alarm za szybko, za często, zbyt głośno. Świat decydowania o sobie i jego braku. Świat podejmowania decyzji pozbawionych rozwagi i stateczności bo ponaglanych czasem, prawem, społecznym brakiem przyzwolenia. Na długo zostanie w mojej pamięci niezwykły sposób, w jaki Leni Zumas ukazała, jak bardzo jeden moment w czasie, wskazywany przez czerwone zegary, może się różnić dla kobiet, które patrzą na nie z kompletnie różnej perspektywy. Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
424 str.
Wydawnictwo
Czarna Owca
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788380156180
Dodaj „Czerwone zegary" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena