Czas zatrzymuje się dla umarłych
Andrzej Wydrzyński
Czasem jest tak, że jakaś licha, słaba, nieporywająca historia kryminalna zostaje obudowana taką oprawą, jest opowiedziana w tak niezwykły sposób, że ten kontrast (między tym, jak bardzo nie było pomysłu na daną powieść, a sposobem w jaki ją napisano) aż razi. Tak, tak, to jest właśnie taki wypadek, ale… Ale naprawdę rzadko zdarza się, by to obudowanie zostało rozpisane aż tak dobrze, jak w to miało miejsce tu. Kur…, jaki ten facet musiał mieć talent właśnie do budowania opowieści. Nie do wymyślania, do budowania, podkreślmy to. Nie wiem, nie czytałem innych dziełek Moreny, ale tutaj skala tego talentu aż razi. Od początku czujemy, że będzie niezwykle i… jest. Najpierw płyniemy przez tę książkę, jesteśmy zarówno z głównym bohaterem, jak i z innymi postaciami, dosłownie zapala się nam w głowie lampka tak-właśnie-trzeba-pisać-kryminały. Potem to się lekko załamuje i zaczyna być widoczne, że autor podrasowuje specjalnie tekst, wyciąga go coraz to ku górze, ale co z tego, skoro i to robi bardzo dobrze? Wychodzi mu to zarówno na tym najbardziej podstawowym poziomie (śledzimy na przemian poczynania uciekającego przestępcy, jak i goniących go stróżów prawa i to jak najbardziej gra),jak i na tym głębszym, trudniej uchwytnym, tym tyczącym właśnie bycia z wykreowanymi przez pisarza postaciami. Nie jest to tam tak naturalne jak w początkowych partiach „Czasu...” (choć też momentami się do takiego stanu zbliża, vide strumień świadomości Pawła tyczący motywów i ogólnie osobowości Moniki),ale dalej jest bardzo dobre. Tak, napiszę to: można wręcz zapomnieć, do jakiego stopnia słaba jest cała ta historyjka, jak bardzo naciągana i licha. Mam zresztą wrażenie, że wielu czytelników autentycznie o tym w trakcie lektury zapomniało. Czyli – czytaj jak najbardziej i sprawdź, czy Ty też zapomnisz :) Autentycznie, to ciekawy eksperyment literacki :) PS: Ciekawe w sumie, że o ile losy postaci męskich totalnie mnie tu nie ruszały (choć w zamierzeniu pisarza chyba powinny),to to, co się działo z bohaterami już tak. PPS: Swoją drogą interesujące, jak autor rekonstruował język, którym w owym czasie posługiwali się ludzie z półświatka („ja jestem równa babka”, „No to klawo. Ty jesteś także pierwszorzędny facet. Uwielbiam takich facetów, którzy mają coś w głowie i coś w portfelu.”).
Szczegóły
Rok wydania
2009
Liczba stron
280 str.
Wydawnictwo
Zysk i S-ka
Język
polski
Format
papier
Cykl
Klub Srebrnego Klucza
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788375063158
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Czas zatrzymuje się dla umarłych" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
